Ten serial to telewizyjna legenda. Mało kto wie, że pracował przy nim Polak
„Strefa mroku” to amerykański serial telewizyjny, który doczekał się kilku odsłon. Oryginalna produkcja emitowana była na przełomie lat 50. i 60. Dwie dekady później projekt wznowiono na kolejne cztery lata. Choć nowa wersja nie cieszyła się już tak dużą popularnością jak pierwowzór, zyskała miano kultowej i wciąż zachwyca kolejne pokolenia. Niewiele osób wie, że kilka odcinków tej słynnej serii wyreżyserował uciekający przed represjami ze strony władz PRL reżyser Ryszard Bugajski.
- „Strefa mroku” to kultowy amerykański serial, który doczekał się kilku kontynuacji.
- Nad wersją z lat 1985-1989 pracowało wielu uznanych artystów, w tym polski reżyser – Ryszard Bugajski.
- Artysta, uciekając przed represjami ze strony władz PRL, na dziesięć lat osiadł w Kanadzie.
„Strefa mroku”. Legendarny serial stacji CBS
„Strefa mroku”, czyli w oryginale „The Twilight Zone”, to jeden z klasyków telewizji. Produkcja debiutowała w październiku 1959 roku i doczekała się w sumie 5 sezonów. Serial miał formułę antologii: każdy z odcinków opowiadał inną historię. Całość spajał narrator w osobie Roda Serlinga, pojawiający się na początku i końcu każdego odcinka, wprowadzający w wydarzenia i podsumowujący je. W każdym z odcinków pojawiali się ponadto bohaterowie, którzy zetknęli się z dziwnymi, tajemniczymi, a nie rzadko także paranormalnymi zjawiskami.
Quiz: Kultowe polskie seriale. Ile z nich pamiętasz? Wstyd mieć mniej niż 50%
Produkcja, łącząca w sobie kilka gatunków – od science-fiction, przez thriller, po komedię – zyskała uznanie krytyków i ogromne zainteresowanie widzów. Nikogo specjalnie nie zdziwił więc fakt, kiedy w 1985 roku stacja CBS zdecydowała się na wznowienie serialu. Nad drugą odsłoną pracowali inni twórcy, jednak produkcji udało się zachować mroczny klimat hitu z lat 60. W nowej wersji „Strefy mroku” pojawiło się wiele cenionych dziś gwiazd, w tym początkujący wówczas Bruce Willis, a nad scenariuszami pracowali tacy uznani pisarze, jak George R. R. Martin i Stephen King. Za kamerą stanęło kilkunastu reżyserów, w tym Wes Craven, Paul Lynch, Allan King i… Ryszard Bugajski.
Za oceanem odniósł wielki sukces
Polski reżyser zaczynał karierę pod koniec lat 70., realizując film „Kobieta i kobieta”. Zaledwie trzy lata później zaangażował się w projekt, do którego udało mu się zaprosić wielkie gwiazdy polskiego kina. Mowa o „Przesłuchaniu”, z nagrodzoną Złotą Palmą Krystyną Jandą w roli głównej. Produkcja nazywana najbardziej antykomunistycznym filmem w historii PRL z oczywistych względów nie przypadła do gustu władzom. Zrealizowany w 1982 roku obraz przeszedł długą, prawie ośmioletnią drogę zakazu rozpowszechniania, a reżysera skazał na niełaskę. Bugajski, szykanowany przez władze i odcięty od możliwości pracy zawodowej, w połowie lat 80. wyjechał do Kanady.
Tam, nie tylko chciał, ale przede wszystkim mógł pokazać pełnię swojego talentu. Na obczyźnie zajął się realizacją popularnych seriali. Poza „Strefą mroku”, w jego dorobku znajdziemy jeszcze m.in. „Autostopowicza”, kilka odcinków słynnej serii „Alfred Hitchock Presents”, a także „T. and T.”, kryminalnego serialu, w którym Mr. T. wcielał się w prywatnego detektywa. Zwieńczeniem kanadyjskiego dorobku polskiego artysty był pełnometrażowy film „Wyraźny motyw”. W 1995 roku Bugajski zdecydował się powrócić do ojczyzny.
Źródło: Radio ZET/film.org.pl/Filmweb