Ten serial to telewizyjna legenda. Mało kto wie, że pracował przy nim Polak

2 min. czytania
31.03.2025 16:05
Obserwuj nas na Google

„Strefa mroku” to amerykański serial telewizyjny, który doczekał się kilku odsłon. Oryginalna produkcja emitowana była na przełomie lat 50. i 60. Dwie dekady później projekt wznowiono na kolejne cztery lata. Choć nowa wersja nie cieszyła się już tak dużą popularnością jak pierwowzór, zyskała miano kultowej i wciąż zachwyca kolejne pokolenia. Niewiele osób wie, że kilka odcinków tej słynnej serii wyreżyserował uciekający przed represjami ze strony władz PRL reżyser Ryszard Bugajski.

"Strefa mroku"
fot. Materiały prasowe
  • „Strefa mroku” to kultowy amerykański serial, który doczekał się kilku kontynuacji.
  • Nad wersją z lat 1985-1989 pracowało wielu uznanych artystów, w tym polski reżyser – Ryszard Bugajski.
  • Artysta, uciekając przed represjami ze strony władz PRL, na dziesięć lat osiadł w Kanadzie.

„Strefa mroku”. Legendarny serial stacji CBS

„Strefa mroku”, czyli w oryginale „The Twilight Zone”, to jeden z klasyków telewizji. Produkcja debiutowała w październiku 1959 roku i doczekała się w sumie 5 sezonów. Serial miał formułę antologii: każdy z odcinków opowiadał inną historię. Całość spajał narrator w osobie Roda Serlinga, pojawiający się na początku i końcu każdego odcinka, wprowadzający w wydarzenia i podsumowujący je. W każdym z odcinków pojawiali się ponadto bohaterowie, którzy zetknęli się z dziwnymi, tajemniczymi, a nie rzadko także paranormalnymi zjawiskami.

Quiz: Kultowe polskie seriale. Ile z nich pamiętasz? Wstyd mieć mniej niż 50%

Screen/Filmpolski.pl
1/20 Jak nazywa się wójt w serialu "Ranczo”?

Produkcja, łącząca w sobie kilka gatunków – od science-fiction, przez thriller, po komedię – zyskała uznanie krytyków i ogromne zainteresowanie widzów. Nikogo specjalnie nie zdziwił więc fakt, kiedy w 1985 roku stacja CBS zdecydowała się na wznowienie serialu. Nad drugą odsłoną pracowali inni twórcy, jednak produkcji udało się zachować mroczny klimat hitu z lat 60. W nowej wersji „Strefy mroku” pojawiło się wiele cenionych dziś gwiazd, w tym początkujący wówczas Bruce Willis, a nad scenariuszami pracowali tacy uznani pisarze, jak George R. R. Martin i Stephen King. Za kamerą stanęło kilkunastu reżyserów, w tym Wes Craven, Paul Lynch, Allan King i… Ryszard Bugajski.

 

Za oceanem odniósł wielki sukces

Polski reżyser zaczynał karierę pod koniec lat 70., realizując film „Kobieta i kobieta”. Zaledwie trzy lata później zaangażował się w projekt, do którego udało mu się zaprosić wielkie gwiazdy polskiego kina. Mowa o „Przesłuchaniu”, z nagrodzoną Złotą Palmą Krystyną Jandą w roli głównej. Produkcja nazywana najbardziej antykomunistycznym filmem w historii PRL z oczywistych względów nie przypadła do gustu władzom. Zrealizowany w 1982 roku obraz przeszedł długą, prawie ośmioletnią drogę zakazu rozpowszechniania, a reżysera skazał na niełaskę. Bugajski, szykanowany przez władze i odcięty od możliwości pracy zawodowej, w połowie lat 80. wyjechał do Kanady.

Tam, nie tylko chciał, ale przede wszystkim mógł pokazać pełnię swojego talentu. Na obczyźnie zajął się realizacją popularnych seriali. Poza „Strefą mroku”, w jego dorobku znajdziemy jeszcze m.in. „Autostopowicza”, kilka odcinków słynnej serii „Alfred Hitchock Presents”, a także „T. and T.”, kryminalnego serialu, w którym Mr. T. wcielał się w prywatnego detektywa. Zwieńczeniem kanadyjskiego dorobku polskiego artysty był pełnometrażowy film „Wyraźny motyw”. W 1995 roku Bugajski zdecydował się powrócić do ojczyzny.

Ryszard Bugajski, fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER
Fot.

Źródło: Radio ZET/film.org.pl/Filmweb