`

Pierwszy polski serial kryminalny powstał w PRL-u. Za kamerą stanął mistrz komedii

2 min. czytania
07.12.2024 08:03
Obserwuj nas na Google

Seriale kryminalne należą dziś do grona najchętniej oglądanych produkcji. Być może nie każdy wie, ale pierwszy polski obraz zaliczany do tego gatunku powstał jeszcze w połowie lat 60. W błyskotliwego kapitana Milicji Obywatelskiej, tytułowego Sowę, wcielił się Wiesław Gołas. 8-odcinkowy serial o przygodach tego bohatera zrealizował… Stanisław Bareja.

"Kapitan Sowa na tropie"
fot. Materiały prasowe, TVP

„Pierwszy polski seryjny film kryminalny”

Choć Stanisław Bareja słynie przede wszystkim z produkcji komediowych, na początku swojej kariery chętnie eksperymentował z innymi gatunkami. Szczególnie upodobał sobie kryminały. To on zrealizował pierwszą ekranową produkcję należącą do tego gatunku – „Dotknięcie nocy” (1961) i anonsowany jako pierwszy polski seryjny film kryminalny – serial „Kapitan Sowa na tropie” (1965).

Quiz: Kultowe teksty z seriali. Tylko mistrz rozpozna wszystkie cytaty

1/16 "Ale żeście ekipę zmontowali" padło w:

Składająca się z 8 odcinków produkcja opowiadał o losach kapitana Milicji Obywatelskiej, Tomasza Sowy, który rozwiązuje zagadki kryminalne. Każdy odcinek to inna sprawa, która staje się wyzwaniem dla błyskotliwego milicjanta i jego pomocnik Albina. Mężczyzn łączy jednak nie tylko praca, ale i wspólna chęć walki z nałogiem tytoniowym. W roli kapitana Sowy wystąpił Wiesław Gołas, jego współpracownika zagrał natomiast Michał Szewczyk. W serialu gościnnie pojawiło się też wiele innych gwiazd polskiego kina, w tym: Kalina Jędrusik, Krzysztof Chamiec, Joanna Jędryka, Janusz Gajos, Pola Raksa, Jerzy Turek, Leon Niemczyk i Elżbieta Czyżewska.

 

Odmówili Barei. Serial był zbyt nudny?

„Kapitan Sowa na tropie” to serial, który znakomicie oddaje klimat lat 60.  – pokazuje ówczesną modę, warunki w jakich żyli Polacy, czy wreszcie możliwości operacyjnego działania służb porządkowych. Każdy odcinek to inna zagadka, dla której scenerię stanowią nietypowe miejsca. Akcja produkcji rozgrywa się m.in. na uniwersytecie, w modnej miejscowości, czy nawet na terenie cyrku. Serial obfituje także w pościgi – kapitan Sowa śledzi przestępców swoim radiowozem marki „Warszawa”, co chwilę wykazując się sprytem i odwagą.

Mimo tak przemyślanej konstrukcji, serial, przynajmniej zdaniem Stanisława Barei, zakończył się przedwcześnie. Podobno słynny reżyser miał plan, by nakręcić aż… 42 odcinki. Na ten pomysł nie przystali jednak aktorzy. Michał Szewczyk zdradził po latach, że razem z Gołasem stanowczo odmówili udziału w dalszych nagraniach. Nie podobał im się scenariusz, który miał być pozbawiony dynamicznej i żywej akcji.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/Wikipedia