Była ikoną polskiego kina. Porównywano ją od Audrey Hepburn, ale jej losy potoczyły się inaczej
Miała urodę, naturalny wdzięk i talent, co dostrzegali najwięksi twórcy polskiego kina. Teresa Tuszyńska zachwyciła widzów w filmie "Do widzenia, do jutra". Porównywano ją do Audrey Hepburn i wróżono jej międzynarodową karierę. Tymczasem historia aktorki, która mogła osiągnąć znacznie więcej, potoczyła się zupełnie inaczej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak rozpoczęła się kariera Teresy Tuszyńskiej w kinie.
- Dlaczego Teresa Tuszyńska zrezygnowała z międzynarodowej kariery.
- Co wpłynęło na wycofanie się Teresy Tuszyńskiej z życia publicznego.
- Która rola Teresy Tuszyńskiej zapisała się w historii polskiego kina.
Była ikoną polskiego kina. Porównywano ją od Audrey Hepburn, ale jej losy potoczyły się inaczej
Teresa Tuszyńska urodziła się 5 września 1942 roku w Warszawie. Nie planowała zostać aktorką. W 1958 roku została zauważona przez fotografa Andrzeja Wiernickiego w warszawskim klubie studenckim Stodoła. Jej zdjęcia szybko zaczęły pojawiać się w prasie. Została jedną z twarzy Mody Polskiej.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Najlepsze aktorki kina PRL. Pamiętają je urodzeni przed 1989 rokiem
Przełomem okazał się jednak film "Do widzenia, do jutra” Janusza Morgensterna z 1960 roku. U boku Zbigniewa Cybulskiego zagrała Margueritte, córkę francuskiego konsula. Warto wspomnieć, że film jest dostępny do obejrzenia na platformie Canal +.
Tuszyńska nie miała wykształcenia aktorskiego, ale na ekranie przyciągała uwagę naturalnością i niezwykłą urodą. Jej delikatne rysy, dziewczęcy urok i elegancja sprawiały, że widzowie dostrzegali w niej podobieństwo do Audrey Hepburn. Tuszyńska szybko stała się jedną z najbardziej intrygujących postaci polskiego kina.
Teresa Tuszyńska miała wielką karierę na wyciągnięcie ręki
Po sukcesie filmu Morgensterna przed Teresą Tuszyńską otworzyły się nowe możliwości. Występowała w kolejnych produkcjach, między innymi w "Tarpanach” Kazimierza Kutza i "Rozwodów nie będzie”. Niedługo potem pojawiło się zainteresowanie ze strony zagranicznych twórców, a przed Tuszyńską mogła otworzyć się droga do międzynarodowej kariery.
Znacznie bardziej pociągało ją towarzystwo warszawskiej bohemy, spotkania z artystami i nocne życie stolicy. Nie zabiegała o kolejne role, więc z czasem propozycji było coraz mniej. W kolejnych latach pojawiała się na ekranie sporadycznie, a jej filmografia pozostała zaskakująco skromna.
Ostatnie lata Tuszyńska spędziła z dala od dawnej sławy
Życie prywatne Teresy Tuszyńskiej nie układało się dobrze. Aktorka zmagała się z problemami alkoholowymi, które odbijały się na jej relacjach i możliwościach zawodowych. Z czasem coraz bardziej wycofywała się z życia publicznego.
Jej ostatnie lata upłynęły w cieniu dawnej popularności. Teresa Tuszyńska zmarła 19 marca 1997 roku w Warszawie, mając zaledwie 54 lata. Pozostawiła po sobie niewiele ról, ale jedną, która na trwałe zapisała się w historii polskiego kina. Do dziś, oglądając "Do widzenia, do jutra”, można zobaczyć w niej coś więcej niż piękną aktorkę. Jest w niej obietnica kariery, która nigdy w pełni się nie spełniła.
Aktorka nie miała dzieci.
10 seriali PRL, które dziś ogląda się z zaskakującą przyjemnością
Źródło: Radio ZET/ Wikipedia