Mało kto wie, że akcent Lucy w „Ranczu” pomogła stworzyć żona sławnego prezentera
Ilona Ostrowska wiele zawdzięcza serialowi "Ranczo". To dzięki roli Lucy zyskała popularność i sympatię milionów Polaków. Kreacja ta była jednak dla niej sporym wyzwaniem - zanim aktorka weszła na plan, wiele czasu poświęciła na naukę amerykańskiego akcentu. Cennych rad udzieliła jej wówczas żona gwiazdy TVN.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Ilona Ostrowska sądziła, że nie dostanie roli Lucy.
- Jak Ilona Ostrowska pracowała nad amerykańskim akcentem.
- Kto pomógł Ilonie Ostrowskiej w nauce akcentu amerykańskiego.
- Kiedy zadebiutuje nowy sezon "Rancza".
Długo pracowała nad akcentem
"Ranczo" to jeden z największych hitów w historii polskiej telewizji. Produkcja ma miliony fanów, którzy wciąż oglądają powtórki, odwiedzają serialowe lokacje, dołączają do fejsbukowych grup, czy wreszcie wyczekują bonusowych odcinków. Te pojawią się na ekranach już za kilka tygodni. By umilić widzom czas oczekiwania, TVP przygotowała cykl "Powrót na Ranczo", w którym aktorzy i twórcy dzielą się wspomnieniami i anegdotami z planu. W jednym z odcinków pojawiła się Ilona Ostrowska, czyli serialowa Lucy Wilska. Podczas nagrań artystka miała okazję obejrzeć archiwalne nagrania z castingu do roli Amerykanki. "Ja myślałam, że ja mam akcent niemiecki, kiedy ćwiczyliśmy, ale okazało się, że nie jest tak źle" - komentowała, obserwując swój występ na ekranie.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o serial "Ranczo". Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Test z "Rancza". Tylko 8 pytań, ale poziom mistrzowski
Ostatecznie otrzymała jednak angaż, co było dla niej ogromną niespodzianką. "Miałam poczucie, że na pewno tego nie dostanę, bo wydawało mi się, że mówię z akcentem niemieckim, nie amerykańskim. Kiedyś uczyłam się niemieckiego i to był mój język nabyty, nie angielski. Widzę tu jednak już tę postać, jakieś zalążki Lucy, którą jestem teraz" - mówiła. Wiadomo, że aktorka długo pracowała nad tym, by uzyskać odpowiedni efekt. Choć serialowa Lucy Wilska dobrze zna język polski, większość życia spędziła w Ameryce. Ostrowska musiała więc zrobić wszystko, by wypowiedzi bohaterki wypadały wiarygodnie.
Ćwiczyła więc miesiącami, stosują się do rad... ekspertki. Nie jest tajemnicą, że korzystała wówczas z pomocy Marii Prażuch-Prokop, byłej partnerki Marcina Prokopa (para kilka miesięcy temu ogłosiła rozstanie). Instruktorka jogi i medytacji, która niebawem poprowadzi program "Wielka Miłość w Małym Mieście", przez lata mieszkała w Chicago, chłonąc język i amerykański akcent. "Ja ją nagrywałam na dyktafon, spotykałam się z nią i dużo od niej złapałam. Takiego wysokiego mówienia, takiego infantylnego" - opowiadała o tej współpracy Ilona Ostrowska, podczas wizyty w programie Kuby Wojewódzkiego.
"Ranczo" wraca na ekrany
Już niebawem aktorkę ponownie zobaczymy na ekranach. Wiadomo że Lucy nie zatraci swojego charakterystycznego akcentu. Co wydarzy się w życiu tej bohaterki? Tego jeszcze nie wiemy - produkcja trzyma szczegóły dotyczące nowych odcinków w sekrecie. 11. sezon, czyli "Ranczo. Zemsta wiedźm", ma zadebiutować na ekranach w grudniu.
Najśmieszniejsze cytaty z "Rancza". Numer 5. po latach wciąż bawi do łez
Źródło: Radio ZET/kultura.gazeta.pl