Minęło 18 lat, a ten cytat z "Rancza" wcale nie traci na aktualności
"Ranczo", mimo upływu lat, pozostaje jedną z najchętniej oglądanych polskich produkcji. Widzowie do dziś zachwycają się zarówno komediowymi scenami, jak i wzruszającymi momentami, okraszonymi refleksją na temat życia, relacji uczuciowych, czy naszych narodowych cech. Prawdziwymi "ekspertami" w dziedzinie filozofii byli bywalcy wilkowyjskiej ławeczki, a zwłaszcza Japyczowie. Słynni bracia uchodzili za autorytety, nie rzadko dzieląc się życiowymi mądrościami. Dziś przypominamy zdanie, które padło w jednym z odcinków 3. sezonu. Stach opowiadał wówczas o istocie... małżeństwa.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego "Ranczo" zyskało sympatię widzów?
- Którzy bohaterowie dzielili się życiowymi mądrościami?
- Co o małżeństwie sądził Stach Japycz?
Widzowie pokochali "Ranczo"
Kiedy w 2006 roku na ekranach pojawiły się pierwsze odcinki "Rancza", nikt zapewne nie spodziewał się wówczas, że produkcja kilkanaście lat później zostanie wybrana najlepszym serialem 25-lecia w plebiscycie Tele Tygodnia, a poszczególne odcinki przyciągną przed ekrany ponad 10 milionów (!) widzów. Popularność produkcji przerosła wszelkie oczekiwania. Widzowie pokochali serial Wojciecha Adamczyka za piękny portret polskiej wsi i niezwykle barwną historię. Twórcy komediowego hitu nie skupili się bowiem tylko na wyśmianiu narodowych przywar, ale podkreślili również te dobre cechy, czyli lojalność, solidarność i mobilizację w momencie zagrożenia. Nie brakowało też spektakularnych metamorfoz, pięknych historii miłosnych, czy emocjonujących romansów.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o serial "Ranczo".Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Quiz z "Rancza". Tylko 8 pytań, ale poziom mistrzowski
"Złote myśli" miłośników Mamrota
Na uwagę zasługują również znakomite dialogi i monologi, które wygłaszali aktorzy, wcielający się w uwielbianych mieszkańców gminy. Część wypowiedzi bohaterów, zwłaszcza tych dotyczących charakterystycznych cech Polaków, można traktować wręcz jako pewnego rodzaju "złote myśli". Pamiętne sentencje padały z usta wójta, proboszcza, Kusego, czy ławeczkowiczów. Ci ostatni chętnie dyskutowali m.in. na temat związków, a szczególnie trudów małżeństwa. Każdy z nich znalazł swoją drugą połówkę, ale zanim Stach stał się szczęśliwym małżonkiem, musiał o Michałową trochę zawalczyć. W okresie, gdy usilnie starał się o jej rękę, często zahaczał o ten wątek w rozmowach z kolegami. Podczas jednej z takich pogawędek zdradził, co - jego zdaniem - jest istotą relacji tego typu.
"Bo o co w małżeństwie chodzi? O odpowiedzialność; żeby była za żonę, za dzieci..." - mówił w 33. odcinku serialu, po raz pierwszy wyemitowanym w 2008 roku. Wielu widzów do dziś z pewnością utożsamia się z tym stwierdzeniem.
Już niebawem na ekranach zadebiutuje nowy sezon "Rancza", w którym pojawią się kolejne mądrości miłośników Mamrota. Choć na ławeczce zabraknie Stacha (Franciszek Pieczka), schedę po Japyczu przejmie jego młodszy kuzyn - Ignac (w tej roli Daniel Olbrychski). Aktor zdradził w rozmowie z RadioZET.pl, że jego bohater przybędzie do Wilkowyj z Australii i oprócz anegdot ze swojego życia, przekaże kolegom rady dotyczące zarabiania pieniędzy...
"Dobry wynalazek. Czuje się, że polski." Pamiętasz najlepsze teksty Solejuka?
Źródło: Radio ZET