`

Olbrychski zdradza sekrety "Rancza". "Ignac będzie mocniejszy od swoich kuzynów w..."

4 min. czytania
21.09.2026 12:15
Obserwuj nas na Google

Daniel Olbrychski to prawdziwa legenda polskiego kina. Aktor ma na koncie dziesiątki wybitnych kreacji, a już niebawem do tej listy dopisze kolejną perełkę - postać Ignaca Japycza w kontynuacji kultowego "Rancza". Artysta w rozmowie z radiozet.pl przyznał, że występ w uwielbianej produkcji TVP był jego wielkim marzeniem, bo sam od lat regularnie ogląda serial, każdorazowo zachwycając się wilkowyjskim uniwersum. Kim jest bohater, w którego przyszło mu się wcielić i jak bardzo namiesza w życiu mieszkańców wsi?

Mężczyzna z siwymi włosami, w eleganckiej marynarce, siedzi przed kamerą. Wokół trzy okrągłe zdjęcia.
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER/screen TVP VOD

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Z ilu odcinków składa się "Ranczo. Zemsta wiedźm"?
  • Kim jest Ignac Japycz, nowy bohater, w którego wciela się Daniel Olbrychski?
  • Za co artysta ceni komediową produkcję TVP?
Nie przegap

"Ranczo" wraca na ekrany

2026 rok należy do "Rancza". Odkąd w mediach pojawiła się informacja o planowanej realizacji nowych odcinków, popularność serialu jeszcze wzrosła. Widzowie z uwagą śledzili wieści na temat zdjęć, obsady, szczegółów fabuły, a ostatnio także daty premiery. Dziś wiadomo już, że 6-odcinkowa seria "Ranczo. Zemsta wiedźm" zadebiutuje w TVP w grudniu, przybliżając dalsze losy mieszkańców wsi (akcja będzie rozgrywać się 10 lat po finałowych wydarzeniach ze 130. odcinka), a także przedstawiając zupełnie nowych bohaterów. Oprócz tytułowych wiedźm, na ekranach po raz pierwszy zobaczymy Ignaca Japycza - kuzyna Japyczów, Jana (Leon Niemczyk) i Stacha (Franciszek Pieczka). W krewnego lubianych braci wcieli się Daniel Olbrychski - ceniony aktor teatralny, filmowy i telewizyjny, znany m.in. z ekranizacji "Trylogii" Henryka Sienkiewicza w reżyserii Jerzego Hoffmana, czy arcydzieł Andrzeja Wajdy - "Popioły", "Wszystko na sprzedaż" i "Ziemia obiecana". 

Rozwiąż test z "Rancza". Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz z "Rancza". Tylko 8 pytań, ale poziom mistrzowski

Materiały prasowe, TVP
1/8 Do którego zakonu chciała wstąpić Klaudia?

Daniel Olbrychski w kontynuacji serialu

W oczekiwaniu na premierę nowych odcinków, postanowiliśmy zapytać artystę o jego wrażenia z planu kultowego hitu oraz szczegóły dotyczące wątku Ignaca. 

Martyna Zielonka, Radio ZET Rozrywka: O tym, że jest Pan wielkim fanem “Rancza” wie już każdy. To, że występ w tym serialu był Pana marzeniem też jest oczywiste. Jak wspomina Pan pierwsze dni na planie zdjęciowym i moment, w którym zasiadł Pan wreszcie na tej kultowej ławeczce? 

Daniel Olbrychski: Od 20 lat oglądam “Ranczo” i wciąż o nim mówię. Już chyba 30 razy widziałem wszystkie odcinki, ale nie przychodziło mi do głowy, że zasiądę kiedyś na tej ławeczce i z wielką radością dołączyłem. Zwolniło się tam niestety miejsce, bo odszedł najpierw Leon Niemczyk, potem Franek Pieczka. I raptem wymyślono taki wątek dla młodszego kuzyna tych dwóch wspaniałych Japyczów. Bardzo się ucieszyłem. 

Jak na planie przyjęli Pana koledzy-aktorzy, którzy od lat tworzą zgrany zespół? 

Wspaniale. To tak fajni aktorzy i faceci, że w ogóle nie zaskoczyło mnie tak ciepłe przyjęcie.  

Gra Pan Ignaca Japycza, ale o tym bohaterze nie wiemy nic, bo dotąd ani nie pojawiał się w serialu, ani nawet nie był wspominany przez innych bohaterów. Kim jest ten mężczyzna i skąd przybył do Wilkowyj? 

Ignac należy do rodziny Japyczów. Jako młody człowiek wyjechał do Australii, gdzie spędził prawie całe swoje dorosłe życie. W końcu zatęsknił za Polską i wrócił. I od razu scenarzyści posadzili go na tej słynnej ławeczce. Potem wymyślili jeszcze scenę, że jeździ konno. To było specjalnie pode mnie – w serialu wystąpił mój koń.  

Japyczowie byli postrzegani w Wilkowyjach jako lokalni filozofowie, mędrcy. Czy Pana bohater też będzie pełnił tę funkcję w wiejskiej społeczności? 

To jest trochę inny charakter. Jak to człowiek z Australii – jest mocniejszy od swoich kuzynów w biznesie. Po przyjeździe zaproponował kolegom sposób na zarabianie pieniędzy... 

Można powiedzieć, że jest bardziej przedsiębiorczy niż mieszkańcy Wilkowyj? 

Tak. O wiele bardziej światowy; cwany to może złe słowo, ale na pewno obrotny w dziedzinie biznesu.  

Czy w wątku Ignaca znajdzie się też miejsce na uczucie. Może któraś z Wilkowyjanek wpadnie mu w oko? 

Tak, na pewno będzie podrywał... Wioletkę. [śmiech] 

Czyli jak większość mieszkańców wsi. [śmiech] Który moment, poza wspomnianą jazdą konną, będzie Pan wspominał najmilej? 

Za każdym razem, kiedy przyjeżdżałem na plan, to bardzo się cieszyłem, że to miejsce, które tak znam – prawie na pamięć - i od tylu lat oglądam w serialu, czyli rynek w Jeruzalu, mogę zobaczyć z bliska. Tam niedaleko zaczyna się Podlasie; sam pochodzę z tego regionu. To wielka przyjemność, że mogłem tam być i na to patrzeć. I w tej chwili, kiedy oglądam te powtórki - beze mnie oczywiście jeszcze – to mówię do żony: “Patrz, patrz, teraz ja tam będę siedział. Ja z nimi będę hejnał robił, czyli wychylał tego Mamrota”. Prawie co wieczór staramy się obejrzeć jakiś odcinek “Rancza”. I teraz, kiedy oglądamy, wiem, że za chwilę ja tam będę i to jest wspaniałe.  

Zobacz także

Za co najbardziej ceni Pan tę produkcję? 

Wszystko się na to składa. Najpierw fantastyczny scenariusz – Grembowicz tak opisał Polskę w tych 130 odcinkach, że śmiało mógłbym to porównać do “Wesela” Wyspiańskiego. Od czasów Wyspiańskiego nikt tak nie oddał, czasami przerażającego, a czasami wzruszającego, charakteru Polaków.  

Dlaczego warto włączyć kontynuację i czy Pana zdaniem widzowie odnajdą w nowych odcinkach to, za co pokochali ten serial? 

Co odnajdą to nie wiem. Staraliśmy się spełnić oczekiwania, ale te oczekiwania są ogromne, tak, że pewna trema jest w nas wszystkich. Wydaje mi się jednak, że gdybym nawet nie grał, to z ogromną radością czekałbym na nowe odcinki.  

Mężczyzna w czarnej koszuli, z siwymi włosami i wąsem, stoi na tle różowego tła.
Fot. Pawel Wodzynski/East News
Daniel Olbrychski

Źródło: Radio ZET