Mirosław Zbrojewicz ujawnił, jaką ma emeryturę. „Rodzina zmusiła mnie”
Emerytury polskich gwiazd to nadal gorący temat wśród różnych dyskusji Polaków. Wiele gwiazd narzeka na swoje świadczenia. Teraz Mirosław Zbrojewicz wyjawił, jaką kwotę otrzymuje miesięcznie. Nie ma powodów do zmartwień.
- Emerytury polskich gwiazd to nadal gorący temat.
- Mirosław Zbrojewicz wyjawił, jaką kwotę otrzymuje miesięcznie.
- Nie powinien narzekać.
Taką emeryturę dostaje Mirosław Zbrojewicz. Szokująca kwota
Mirosław Zbrojewicz to popularny aktor teatralny i filmowy. Zagrał mnóstwo ról, m.in. w produkcji "Chłopaki nie płaczą". Choć finanse gwiazdora nie były idealne, to właśnie jego czas spędzony w teatrze pozwolił mu zapewnić sobie godną emeryturę. Okazuje się, że 68-letni mężczyzna może liczyć na pokaźną kwotę świadczenia – wynosi ono aż 5 tysięcy złotych. W rozmowie z portalem "Złota Scena" zdradził, że praca na etacie i regularne opłacanie składek emerytalnych pozwoliły mu teraz cieszyć się stabilnym poziomem życia.
Całe życie pracowałem w teatrze, więc byłem na etacie. To zapewniło mi, że, będąc już na emeryturze, mam się całkiem dobrze. Rodzina zmusiła mnie, żebym poszedł do ZUS i to ogarnął - wyjawił Zbrojewicz.
Mirosław Zbrojewicz nie zwalnia tempa, pomimo że może cieszyć się wysoką emeryturą. Nadal występuje na deskach teatralnych. W ostatnim czasie można go podziwiać warszawskim Teatrze Rozmaitości.
Jednak nie odpuszczam pracy. Występuję teraz w spektaklu pt. "Kiedy stopnieje śnieg" w Teatrze Rozmaitości w Warszawie. Bardzo dobrze mi się tam gra. Oczywiście, jak to przeważnie bywa w moim przypadku, wcielam się w czarny charakter, który przechodzi metamorfozę. I, co jest zabawne, że dostaję role ojców, ale ostatnio proponują i dziadków, i tego jeszcze nie przyjmuję - posumował aktor.
Quiz: Tylko mistrz pozna amantów z PRL-u po jednym zdjęciu. Dasz radę? [Quiz]
Nie od zawsze było tak dobrze finansowo. "Nie wystarczało mi do pierwszego"
Mimo, że Mirosław Zbrojewicz zasłynął głównie z ról filmowych, to zawsze wolał grać w teatrze. Przez wiele lat mieszkał z żoną i trójką dzieci w wynajmowanym mieszkaniu i próbował przetrwać do pierwszego. Nie miał dużej stabilności finansowej. Przez wiele lat aktor nie mógł sobie pozwolić na duże wydatki, gdyż praca w teatrze nie przynosi dużych zysków.
"Bardzo długo, do 50. roku życia, byłem głodny. Nie wystarczało mi do pierwszego. Za bardzo przywiązałem się do teatru, za mało zabiegałem o telewizję, film i chałturę - rozmyślał Zbrojewicz.
Źródło: Radio ZET/Plotek