Kiedyś był w Polsce jedną z największych gwiazd. Mało kto wie, z czym się zmagał
Stefan Jaracz należał do grona największych gwiazd polskiego teatru międzywojennego, ale za kulisami jego życia krył się mroczny dramat — alkoholizm i załamanie psychiczne. Po odejściu swojej ukochanej, artysta przeżył chwilę, która mogła zakończyć się tragedią. Ledwo go wtedy uratowano.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak alkohol zniszczył życie i karierę Stefana Jaracza.
- Dlaczego próbował odebrać sobie życie.
- Jak wyglądały jego początki.
Stefan Jaracz to ikona przedwojennego teatru. Jego karierę przerwał nałóg
Stefan Jaracz urodził się 24 grudnia 1883 roku w Żukowicach Starych niedaleko Tarnowa, w rodzinie nauczyciela i Anny Kwarciany. Już w gimnazjum zainteresował się teatrem, częściowo za sprawą starszego brata, który występował pod pseudonimem Józef Poremba. Choć początkowo studiował prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim i pracował w redakcji socjalistycznej „Naprzód”, jego prawdziwą pasją była scena. Grał w amatorskich teatrach, choć początkowo nikt nie wróżył mu wielkiego sukcesu.
Rozwiąż quiz filmowy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Polaku, znasz arcydzieła naszego kina? W tym quizie 14/14 to twój obowiązek
Stefan Jaracz szybko pokazał, że mimo braku typowej urody, dzięki charyzmie i talentowi potrafił przyciągać tłumy na swoje występy. W latach 20., mimo uznania w środowisku, aktor popadł w alkoholizm, który zaczął rujnować jego życie zawodowe. Spóźnienia i pojawianie się na próbach pod wpływem prowadziły do konfliktów z reżyserami, m.in. z Leonem Schillerem. Mimo prób leczenia uzależnienia, sytuacja pogarszała się, a artysta wpadł w poważne kłopoty finansowe.
Aktor targnął się na swoje życie. Ledwo go odratowali
Stefan Jaracz postanowił stworzyć własną grupę teatralną, która występowała w wielu miastach Polski. To przedsięwzięcie okazało się ogromnym sukcesem. Po prawie dwóch latach tournée założył własny teatr, dziś znany jako Teatr Ateneum imienia Stefana Jaracza. Instytucja ta szybko stała się jednym z kluczowych ośrodków kulturalnych Warszawy.
Poza uzależnieniem od alkoholu zmagał się również z problemami psychicznymi, które dziś można by określić jako epizody depresyjne. W 1926 roku Stefan Jaracz próbował popełnić samobójstwo, prawdopodobnie w reakcji na rozstanie z ukochaną. Jego partnerka zawodowa, Maria Brydzińska, porzuciła go dla hrabiego Maurycego Potockiego, którego później poślubiła. Wtedy też Stefan Jaracz w pokoju hotelowym targnął się na swoje życie. Lekarze ledwo go odratowali. Co ciekawe, aktor już wtedy był żonaty.
Źródło: Radio ZET/Wikipedia