Joanna Kołaczkowska miała wystąpić na najważniejszej scenie w Polsce? Śpiewaczka zdradza szczegóły
Śmierć Joanny Kołaczkowskiej wstrząsnęła polską opinią publiczną. Od pogrzebu artystki minął niespełna tydzień, a najbliżsi aktorki w dalszym ciągu wspominają jej wpływ na kulturę. Głos w sprawie Joanny Kołaczkowskiej zabrała śpiewaczka operowa Małgorzata Walewska. Gwiazda znana z programu "Twoja twarz brzmi znajomo" zdradziła, że aktorka miała wystąpić na najważniejszej scenie w Polsce.
Z tego artykułu dowiesz się:
- W jakim projekcie miała wziąć udział Joanna Kołaczkowska?
- Gdzie miała występować Joanna Kołaczkowska?
- Co o śmierci Joanny Kołaczkowskiej mówi Małgorzata Walewska?
Najbliżsi Joanny Kołaczkowskiej wspominają aktorkę
Od niespodziewanej śmierci Joanny Kołaczkowskiej minęło 18 dni. Gwiazda, która od kwietnia zmagała się z glejakiem mózgu, odeszła 17 lipca 2025 roku, pozostawiając całą Polskę w żałobie, którą widać było gołym okiem. Zjednoczyli się zarówno fani kabaretu, jak i osoby, które nie przepadają za taką formą rozrywki. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że Joanna Kołaczkowska była hrabiną polskiej rozrywki, której dziedzictwo będzie inspirować kolejne pokolenia aktorów.
Rozwiąż quiz dotyczący piosenkarek, aktorek oraz sportsmenek. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Aktorka, piosenkarka czy sportsmenka? Polegniesz na 3. pytaniu
Trzy dni po pogrzebie Joanny Kołaczkowskiej kabaret Hrabi zamieścił na Instagramie przejmujący wpis, w którym podziękowali wszystkim zaangażowanym w leczenie aktorki. Artyści napisali w nim:
"Mija trzeci dzień od pożegnania Asi. Opadły emocje, obeschły - choć na chwilę - łzy. W tej ciszy chcemy powiedzieć: dziękujemy. Dziękujemy zespołom medycznym ze Szpitali przy Banacha, Szaserów, Grenadierów i Grochowskiej, hospicjum domowemu oraz cudownemu personelowi Ewdomed w Konstancinie. Dziękujemy grupie Prton: Adze i Darkowi Kamysom, Gosi i Jackowi Olejarzom, Marysi, Monice Szreniawie, Bartkowi Michałkowi, Ani Sowie-Staszczak, Krzyśkowi Kołaczkowskiemu, Ani i Tomkowi Majerom oraz Łukaszowi Pietschowi. Dziękujemy za troskę Arturowi Andrusowi, Szymonowi Majewskiemu, Oldze Szomańskiej, Marcinowi i Adamowi Kołaczkowskim, Marzenie Rogalskiej, Mai Krauze, Agnieszce Litwin, Izie Mytnik, Edycie Bartosiewicz, Adamowi Nowakowi i wielu innym. Za pomoc w organizacji pożegnania - wdzięczność dla Marcina Kołaczkowskiego, Mateusza Kuźniarka, Jakuba Sobczaka i Dobrego Dźwięku. Dziękujemy wszystkim, którzy byli z nami - ciałem lub sercem. Czuliśmy Was".
Artyści zdradzili także, co stanie się z kabaretem Hrabi po śmierci Joanny Kołaczkowskiej. We wpisie zwrócili się bezpośrednio do swojej koleżanki: "A od nas - Hrabi: Martwiłaś się, co zrobimy bez Ciebie… Będziemy improwizować. Trochę ciszej, czasem za wcześnie, czasem za późno. Ale damy radę - bo słyszymy Twój głos i widzimy ten błysk w oczach, który mówił: 'to ma sens'. Jeśli możesz – zostań naszą coachuszką z góry. Podszeptuj. Popraw. Śmiej się z nami - nawet tam, w innych kulisach".
Joanna Kołaczkowska miała wystąpić na deskach Opery Narodowej w Warszawie
Głos w sprawie odejścia cenionej aktorki zabrała także śpiewaczka operowa Małgorzata Walewska. W rozmowie "Super Expressem" przyznała, że Joanna Kołaczkowska miała zagrać rolę doktora w operze "Duch wojewody" na deskach warszawskiej Opery Narodowej. - W momencie kiedy zaczął się ten najgorszy okres jej życia, miałyśmy pracować razem w Operze Narodowej. Joasia miała grać doktora w operze "Duch wojewody". (...) Było wiadomo, że Joasia nie przyjdzie, bo jest chora. Potem się okazało, że nie przyjdzie na produkcję, bo ta choroba jest na tyle poważna, że jest w szpitalu. Produkcja została trochę odroczona, bo mieliśmy śmierć papieża. Przenieśliśmy ją o miesiąc później. Myślałam, że może Joasia wróci, że ten miesiąc wystarczy, żeby wyzdrowiała, ale niestety sytuacja poszła w złą stronę.
Małgorzata Walewska wciąż nie potrafi pogodzić się ze śmiercią Joanny Kołaczkowskiej. Choć od jej odejścia minęły już ponad dwa tygodnie, artystka przyznaje, że towarzyszy jej głęboki smutek i niedowierzanie. W rozmowie wspomina, że trudno jej zaakceptować stratę tak wyjątkowej osoby. - Cały czas nie mogę uwierzyć, że Joanna nie żyje. Nie da się pogodzić z takim odejściem. Człowiek, który dawał tyle radości wszystkim... Straszne - dodała poruszona śpiewaczka operowa.
Źródło: Radio ZET/Jastrząb Post