Kurowska poruszyła kwestię emerytury. "Odkładałam jak wiewióreczka"

2 min. czytania
05.08.2025 13:49
Obserwuj nas na Google

Emerytury osób publicznych od zawsze wywołują ogromne emocje. Jedni uważają, że ich wysokość powinna zależeć tylko i wyłącznie od aktorów czy piosenkarzy, inni podkreślają wpływ gwiazd na kulturę. Joanna Kurowska zdradziła, jaki ma sposób na niepewną przyszłość. Aktorka wsparła także kolegów po fachu. 

Gwiazda "Na Wspólnej" poruszyła kwestię emerytury. "Odkładałam jak wiewióreczka"
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaką metodę na czas emerytury ma Joanna Kurowska? 
  • Co o kolegach po fachu powiedziała Joanna Kurowska? 
  • Jak zdaniem Joanny Kurowskiej wygląda kwestia finansów u aktorów? 

Joanna Kurowska zdradziła swój sposób na emeryturę

Polacy uwielbiają słuchać o pieniądzach. Opowieści o zarobkach polityków, sportowców, piosenkarzy, muzyków czy aktorów od zawsze emocjonują słuchaczy. Nie mniej poruszenia wywołuje kwestia emerytur. Sprawa ta, dotycząca prędzej czy później każdego Polaka, jest jednym z powodów toczenia burzliwych dyskusji. Atmosfera zagęszcza się, gdy w grę wchodzą rozmowy o emeryturach osób publicznych. Niektóre, na przykład Agnieszka Fitkau-Perepeczko, otwarcie przyznaje, że jej emerytura jest "dziadowska". Inne starają się utrzymać kwotę otrzymywaną co miesiąc z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w tajemnicy. 

Rozwiąż quiz dotyczący serialu "Na Wspólnej". Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Co wiesz o serialu "Na Wspólnej"? Za 10/10 pierogi w barze Ziębów

1/10 Jak ma na imię właścicielka baru na tytułowej ulicy Wspólnej?

Aktorka Joanna Kurowska, znana między innymi z seriali "Na Wspólnej" czy  "Czterdziestolatek. 20 lat później", w którym wcielała się w postać Jagody Karwowskiej-Bonnet przyznała, że emerytura jej nie straszna. Absolwentka  Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi zdradziła w rozmowie z Plejadą, że od lat przygotowuje się na czas, w którym nie będzie aktywna zawodowo: "Całe życie składałam sobie, jak wiewióreczka do dziupli, odkładałam na różnego rodzaju ewentualności, kiedy tych pieniędzy mieć nie będę. Odkładałam te pieniądze i mam uskładanych w tej dziupli, jak ta wiewióreczka, dużo pieniędzy". 

 

Joanna Kurowska usprawiedliwia kolegów po fachu

Kurowska odniosła się także do słów kolegów po fachu, którzy żalą się na niską emeryturę. Artystka przyznała, że problem nie leży w chciwości aktorów, a raczej w formie, w jakiej ta grupa zawodowa zarabia pieniądze: "Na usprawiedliwienie aktorów muszę powiedzieć, że to nie jest tak, że oni narzekają i marudzą i są ciągle niezadowoleni, że nie mają tych pieniędzy czy nie grają - to tak nie działa". 

Gwiazda "Na Wspólnej" dodała: "Jest tak u aktora, że on gra przez pięć miesięcy intensywnie, a potem może przez rok w ogóle nie grać, przez dwa lata może nie grać. Potem to odkładanie na emeryturę powiedzmy tysiąc złotych miesięcznie - na to po prostu go nie stać, bo mamy pracę w momencie, kiedy gramy. Nikt nie podpisuje z pięcioletnich kontraktów, gdzie może sobie odłożyć parę milionów dolarów i te parę milionów dolarów mu procentuje, bo sobie odkłada. To tak nie działa - to wygląda zupełnie inaczej".

Źródło: Radio ZET/Plotek/ Wikipedia