Ten polski film z lat 60. zrobił furorę we Francji. Niewielu wie, że to kontynuacja innego hitu

2 min. czytania
30.07.2025 20:00
Obserwuj nas na Google

Choć Polska nie miała swojej nowej fali w kinie, to w tym filmie dopatrzono się jej elementów. Ba, mówiono o podobieństwie do francuskiej Nowej Fali i właśnie we Francji ta produkcja zrobiła furorę. Widzieliście już ten film?

Aleksandra Zawieruszanka
fot. Kadr z filmu "Walkower", reż. Jerzy Skolimowski, 1965 rok

Z tego artykułu dowiesz się:

  • O czym jest film “Walkower”. 
  • Jak został doceniony przez Francuzów.
  • Jakiego filmu kontynuacją jest “Walkower”.

O czym jest “Walkower”? 

“Walkower” z 1966 roku opowiada o Andrzeju Leszczycu (w tej roli odpowiadający również za reżyserię i scenariusz Jerzy Skolimowski), który po powrocie z wojska spotyka znajomą sprzed lat - Teresę (Aleksandra Zawieruszanka). Oboje mają pracować w tym samym miejscu, jednak wspólna skomplikowana przeszłość staje im na drodze do realizacji planów. Andrzej i Teresa nie uciekną od siebie, ale czy uda im się porozmawiać “jak dorośli ludzie”? 

Rozwiąż quiz o polskich filmach. Dalszą część artykułu znajdziesz pod testem. 

Quiz: Polaku, znasz arcydzieła naszego kina? W tym quizie 14/14 to twój obowiązek

1/14 "Matka Joanna od Aniołów" - kto wyreżyserował ten film?

Produkcja Skolimowskiego jest dramatem psychologicznym opowiadającym o emocjach, wspomnieniach, relacjach i niemożności wyrażenia swoich uczuć. W Andrzeju Leszczycu i jego rozterkach odnaleźć się może wielu, co świadczy o uniwersalności filmu, nawet mimo upływu dekad od jego premiery. Ba, produkcję docenili również Francuzi.

 

“Walkower” Skolimowskiego i Francja 

Słynny magazyn filmowy “Cahiers du cinéma” w swoim dorocznym zestawieniu film Jerzego Skolimowskiego usytuował na drugim najlepszych filmów, które miały premierę we Francji. Wyprzedził go jedynie “Na los szczęścia, Baltazarze” w reżyserii Roberta Bressona.

Niewiele osób jednak wie, że “Walkower” jest w rzeczywistości kontynuacją innego filmu. Andrzeja Leszczyca widownia poznała w 1964 roku w debiucie Skolimowskiego, czyli w “Rysopisie”. Ta produkcja również została doceniona przez krytykę, a wielu uznaje, że była zapowiedzą “trzeciego kina”. Jeśli chcecie wiedzieć, co to za pojęcie i na czym polega fenomen debiutu Skolimowskiego, to więcej przeczytacie tutaj: To dzieło było zapowiedzą “trzeciego kina” w Polsce. Dziś tylko znawcy PRL pamiętają.

Źródło: RadioZET/Film Polski/Wikipedia