Przez ponad 20 lat był rekordzistą Polski. Sławę zyskał dzięki filmom

2 min. czytania
02.03.2026 12:57
Obserwuj nas na Google

Dariusz Juzyszyn początkowo odnosił znaczące sukcesy w sporcie. Aż 9 razy sięgał po tytuł mistrza Polski w rzucie dyskiem, jednocześnie bijąc rekord kraju w tej dyscyplinie (65,98 m). Po przejściu na sportową emeryturę, zainteresował się zupełnie inną branżą. Od 2001 roku regularnie pojawia się na ekranach, grając epizody w popularnych polskich filmach i serialach. Sprawdźcie, gdzie mogliśmy go oglądać. 

Dariusz Juzyszyn, Film Polski
fot. Film Polski

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaką dyscyplinę sportu uprawiał Dariusz Juzyszyn.
  • W którym słynnym polskim filmie debiutował sportowiec.
  • Które produkcje przyniosły mu sławę. 
Nie przegap

Sport to jego wielka pasja

Obchodzący dziś 69. urodziny Dariusz Juzyszyn zapisał się na kartach historii polskiego sportu. Choć przez lata fascynował się boksem i wioślarstwem, ostatecznie postawił na lekkoatletykę. Ogromne sukcesy, jeszcze w latach 70., odnosił w rzucie dyskiem. Dziewięciokrotnie zdobywał tytuł mistrza Polski seniorów (w latach 1978, 1982-1983, 1985-1989, 1995). Wielokrotnie reprezentował kraj za granicą, podczas imprez mistrzowskich, jednak nie zdołał osiągnąć znaczących sukcesów. Przez dwie dekady (aż do 2006 roku) dzierżył za to tytuł rekordzisty kraju w rzucie dyskiem (65,98 m). Do dziś wynik ten plasuje się w czołówce najdłuższych rzutów. 

Jak dobrze znasz polskie filmy? Sprawdź swoją wiedzę! Resztę artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Oto prawdziwe perły polskiej kinematografii. Połączysz tytuł filmu z reżyserem?

Screen Filmpolski.pl
1/15 "Miś"

Od Mistrza Polski do aktora

Po zakończeniu kariery sportowej, Juzyszyn został trenerem. Przez rok był opiekunem duńskiej kadry narodowej w rzutach. Z profesją tą nie zamierzał jednak wiązać swojej przyszłości. Gdy wrócił do Polski, swoją uwagę poświęcił biznesowi oraz... aktorstwu. Przez jakiś czas piastował stanowisko prezesa Zrzeszenia Sportowego Niepełnosprawnych "START" we Wrocławiu. Od 2001 roku regularnie pojawia się zaś w kolejnych produkcjach filmowych i serialowych, a także na deskach teatralnych. Debiutował ćwierć wieku temu rolą w "Quo Vadis" Jerzego Kawalerowicza. Potem można go było jeszcze oglądać w takich hitach, jak:

  • "Superprodukcja"
  • "Świat według Kiepskich"
  • "Kariera Nikosia Dyzmy"
  • "Stara baśń. Kiedy słońce było bogiem"
  • "Glina"
  • "Fala zbrodni"
  • "Pierwsza miłość"
  • "Jasminum"
  • "Plebania"
Zobacz także

Po raz ostatni na ekranach pojawił się w 2017 roku, jako ochroniarz w komedii kryminalnej Juliusza Machulskiego - "Volta". Choć jako aktor grywał zwykle drugoplanowe role bądź epizody, Juzyszyn nie kryje, że czerpał z tej pracy ogromną przyjemność. W jednym z wywiadów zdradził, które swoje kreacje wspomina najmilej. "W 'Jasminum'. Miałem sporo do zagrania i w znakomitym towarzystwie. Moje nazwisko pojawiło się w rolach głównych, na plakacie, a to dla aktora bardzo ważne, gdy nie jest na drugim planie. No i mogłem podpatrywać pracę Jana Jakuba Kolskiego, przeuroczego człowieka. Trudno to nawet nazwać pracą. To była czysta przyjemność towarzyska, a przy okazji powstał znakomity film. Miło wspominam też debiut w 'Quo Vadis'. Pan Kawalerowicz był moim idolem z lat młodości, a 'Faraona' uważam za najlepszy film historyczny, jaki powstał nie tylko w Polsce, ale w ogóle. Podobał mi się wówczas ten szum wokół mojej osoby po nieco przebrzmiałej już sławie sportowej." - mówił w rozmowie z portalem naszemiasto.pl.

Źródło: Radio ZET/ Wikipedia/Film Polski