Polacy ją uwielbiają. Nie każdy wie, że jest siostrą ikony polskiego kina

3 min. czytania
23.04.2025 08:47
Obserwuj nas na Google

Małgorzata Niemirska debiutowała na ekranie w wieku 16 lat. To wtedy dołączyła do obsady kultowego serialu „Czterej pancerni i pies” i została niezapomnianą Lidką. Poszła tym samym w ślady starszej siostry, która była już wówczas studentką warszawskiej PWST. Wiedzieliście, że te lubiane aktorki są ze sobą spokrewnione?

Małgorzata Niemirska
fot. Film Polski
  • Małgorzata Niemirska to polska aktorka teatralna, filmowa i telewizyjna.
  • Artystka zyskała sławę jako Lidka, telegrafistka z serialu „Czterej pancerni i pies”.
  • Być może nie każdy wie, że jej starsza siostra także związała swoją przyszłość z aktorstwem.

Kariera Małgorzaty Niemirskiej

Małgorzata Niemirska marzyła, by zostać tancerką, jednak zniechęcona przez tatę, który uważał ten zawód za niepewny, ostatecznie porzuciła ten pomysł. Dość szybko zainteresowała się innymi formami ekspresji – najpierw muzyką, a później aktorstwem. Już jako nastolatka wiedziała, że tak jak starsza siostra – Ewa Wiśniewska – będzie zdawać egzaminy do warszawskiej PWST. Na uczelnię dostała się bez problemu, bo nie tylko miała wielki talent, ale i… spore doświadczenie. Od kilku lat bowiem pracowała na planie serialu „Czterej pancerni i pies”, w którym wcielała się w telegrafistkę Lidkę Wiśniewską.

Quiz: Najpiękniejsze kobiety PRL. Poznasz je po 1 zdjęciu z młodości?

Screen Filmpolski.pl
1/15 Aktorka ze zdjęcia to

Młoda aktorka musiała więc umiejętnie łączyć wyjazdy na plan z zajęciami na studiach. Szybko stało się jednak jasne, że trud, jaki włożyła w budowanie swojej kariery, przynosi znakomite skutki. Posługując się pseudonimem (Niemirska to panieńskie nazwisko jej matki), rozpoczęła nie tylko podbój telewizyjnych ekranów, ale i scen, zachwycając m.in. na deskach warszawskiego Teatru Dramatycznego. Pierwsze lata kariery upłynęły jej jednak głównie na mozolnej pracy na planie kultowego serialu, a później na próbach odcięcia się od tej kreacji.

„Jeździłam na plan zdjęciowy przez całe studia w PWST i jeszcze pierwszy rok grania w teatrze. Siedem lat młodości w tych samych butach, furażerce, mundurze - to się mogło znudzić. Do tego wyjazdy na poligony, wcale nie było łatwo. Nie miałam życia. Potem przyszły długie lata zmagania się z wizerunkiem Lidki. Teraz czuję sentyment do tej postaci, ale wtedy bywało strasznie.” - mówiła w jednym z wywiadów.

 

Choć Niemirska zyskała popularność i sympatię widzów, podobnie jak wielu innych aktorów tego hitu lat 60., została zaszufladkowana. Przez lata czekała na kreacje, które pomogłyby jej „przykryć” nieco Lidkę Wiśniewską, a jednocześnie były ciekawym wyzwaniem. W oczekiwaniu na filmowe i telewizyjne role, poświęciła się głównie pracy w teatrze. Przełomem w jej karierze był dopiero początek lat 2000. Aktorka dołączyła wówczas do obsady serialu „Samo życie”, w którym przez prawie dekadę wcielała się w Annę Szpunar, potem zagrała jeszcze w „Złotopolskich” (mecenas Wioletta Skarga), „My baby” (Lucyna) i „Egzaminie z życia” (Halina Dunkel). Wielu, zwłaszcza młodszych widzów, może kojarzyć ją zaś z roli charyzmatycznej dyrektorki Heleny z hitu TVP – „Tancerze”. Do niedawna występowała także w serialu „Leśniczówka”, gdzie wcielała się w Annę, matkę Katarzyny.

Bartosz KRUPA/East News
Fot.

Siostrzana rywalizacja

Aktorka przez wiele lat swojej kariery była porównywana do starszej siostry. Obie już jako nastolatki zachwycały urodą i obie zdecydowały się na te same studia – aktorstwo na warszawskiej PWST. Choć w pierwszych latach kariery to młodsza – Małgorzata – za sprawą roli w bijącym rekordy popularności serialu „Czterej pancerni…” cieszyła się większą sławą i sympatią widzów, z czasem role się odwróciły. Ewa Wiśniewska grała dużo zarówno w teatrze, jak i w produkcjach filmowych i telewizyjnych. Widzowie polubili ją za tytułową rolę w serialu „Doktor Ewa”, występ w hicie Barei „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz” (Ewa Krzakoska), czy rolę kniahini Kurcewiczowej w ekranizacji „Ogniem i mieczem”.

Ewa Wiśniewska, fot. Pawel Wodzynski/East News
Fot.

Źródło: Radio ZET/VIVA!