Nowy film Ridleya Scotta nie zachwycił w kinach. Wynik weekendu otwarcia zaskakuje
"Gwiazdozbiór Psa” miał być jednym z większych wydarzeń filmowego lata. Zamiast tego nowy film Ridleya Scotta zaliczył bardzo bolesne zderzenie z rzeczywistością. Produkcja Disneya i 20th Century nie tylko nie podbiła amerykańskich kin, ale już na otwarcie znalazła się daleko za konkurencją.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ile w weekend otwarcia zarobiła nowa produkcja Ridleya Scotta.
- Jakie wyniki osiągnęły poprzednie filmy brytyjskiego reżysera.
- Które produkcje cieszą się niesłabnącą popularnością w kinach.
Ile w weekend otwarcia zarobił nowy film Ridleya Scotta?
Na tę premierę czekało wiele osób, jednak pierwsze wyniki rozsiewają wizję porażki. "Gwiazdozbiór Psa” wszedł do kin w Stanach Zjednoczonych w miniony weekend. Film wyświetlano w 3330 lokalizacjach, jednak mimo szerokiej dystrybucji zdołał zarobić zaledwie 8 milionów dolarów. Taki wynik wystarczył do zajęcia dopiero piątego miejsca w zestawieniu box office.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o amerykańskie filmy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Kochasz kino? Ten quiz z amerykańskich filmów to będzie dla ciebie pestka
Dla produkcji, której budżet przekroczył 80 milionów dolarów, to wyjątkowo kiepski początek. Tym bardziej że film nie ma po swojej stronie ani krytyków, ani widzów. W serwisie Rotten Tomatoes "Gwiazdozbiór Psa” otrzymało zaledwie 40 procent pozytywnych ocen, a ankiety CinemaScore przyniosły mu ocenę "C+”. Wszystko wskazuje więc na to, że podczas kinowej eksploatacji produkcja straci dziesiątki milionów dolarów.
Z jakim odbiorem spotkały się poprzednie dzieła brytyjskiego reżysera?
Dla Ridleya Scotta to jeden z poważniejszych box-office'owych ciosów w ostatnich latach. Sytuacja przypomina nieco jego "Ostatni pojedynek" z 2021 roku. Tamten film, również dystrybuowany przez 20th Century, wystartował w USA jeszcze słabiej - od 4,7 miliona dolarów przy budżecie sięgającym około 100 milionów. Co ciekawe, historyczny dramat spotkał się z dużo lepszym przyjęciem krytyków.
Scott, twórca takich klasyków jak "Gladiator” i "Obcy”, ma na koncie również spektakularne sukcesy. Jego największym kasowym triumfem pozostaje "Marsjanin” z 2015 roku. Film zarobił na świecie 630 milionów dolarów i otrzymał aż siedem nominacji do Oscara, w tym za najlepszy film. Tym razem reżyser nie może jednak liczyć na podobny sukces. "Gwiazdozbiór Psa” zapowiada się na jedną z jego największych pomyłek finansowych.
Ile w kończące się wakacje zarobiły inne premiery Disneya?
Nie tylko Ridley Scott ma powody do refleksji. "Gwiazdozbiór Psa” zamyka dla Disneya wyjątkowo nierówne wakacje. Studio może oczywiście pochwalić się ogromnymi sukcesami - "Toy Story 5” przebiło granicę 1,12 miliarda dolarów, a "Diabeł ubiera się u Prady 2” zarobił 692 milionów. Po drodze pojawiło się jednak również kilka rozczarowań.
Aktorska "Vaiana” przyniosła 308 milionów dolarów przy budżecie wynoszącym około 250 milionów, natomiast "Gwiezdne wojny: Mandalorian i Grogu” zarobiło 345 milionów przy 165 milionach dolarów przeznaczonych na produkcję. Trudno jednak zakładać, że Disney długo będzie rozpamiętywał te wyniki. W grudniu do kin wkroczy bowiem "Avengers: Doomsday” - film, który już teraz jest jednym z najbardziej wyczekiwanych widowisk roku i który może całkowicie zmienić wakacyjny bilans studia.
O czym opowiada "Gwiazdozbiór Psa"?
W "Gwiazdozbiorze Psa" Jacob Elordi wciela się w Higa - samotnego ocalałego z apokalipsy, który przemierza zniszczony świat w towarzystwie swojego psa. Pewnego dnia mężczyzna odbiera tajemniczy sygnał radiowy. Postanawia odnaleźć jego źródło, rozpoczynając tym samym niebezpieczną podróż. W obsadzie znaleźli się również Margaret Qualley, Josh Brolin, Guy Pearce, Allison Janney i Benedict Wong.
Film miał więc wszystkie składniki potencjalnego kinowego hitu. Nazwisko Ridleya Scotta, znani aktorzy, widowiskowa postapokaliptyczna historia i budżet przekraczający 80 milionów dolarów. Na razie jednak publiczność nie dała się przekonać.
Jakie filmy zarobiły najwięcej w ubiegły weekend?
Na trzecim miejscu weekendowego zestawienia znalazł się drugi duży debiutant - "Struś Pędziwiatr i zemsta Kojota”. Film zarobił około 13,5 miliona dolarów w USA, gdzie trafił na 3575 ekranów. Historia tej produkcji jest niemal równie interesująca jak jej fabuła. Warner Bros., pierwotny dystrybutor filmu, zdecydował się z niego zrezygnować ze względów podatkowych, czym wywołał ogromne oburzenie w części środowiska filmowego. Ostatecznie w marcu 2025 roku prawa do filmu przejęło Ketchup Entertainment, które zdecydowało się wprowadzić go do kin.
"Struś Pędziwiatr i zemsta Kojota” opowiada o kolejnym pechowym rozdziale w życiu Wile'a E. Coyote'a. Bohater, po niezliczonych porażkach podczas prób schwytania Strusia Pędziwiatra, postanawia tym razem pójść do sądu. Pozwał firmę Acme, której produkty - jak twierdzi - zawiodły go o jeden raz za dużo. W filmie występują między innymi Will Forte, Lana Condor, John Cena, Tone Bell, Martha Kelly, Luis Guzmán, P.J. Byrne i John Early. Za reżyserię odpowiada Dave Green, a scenariusz napisała Samy Burch.
Na szczycie zestawienia ponownie znalazł się "Spider-Man: Całkiem nowy dzień”. Produkcja Sony i Marvela zarobiła w miniony weekend kolejne 22,2 miliona dolarów, notując zaledwie 44-procentowy spadek względem poprzedniego tygodnia. Krajowy wynik filmu sięgnął już imponujących 891 milionów dolarów. Spider-Man jest więc o krok od przejścia do historii amerykańskiego kina. Po przekroczeniu 936 milionów dolarów "Całkiem nowy dzień” stanie się najbardziej dochodowym filmem w historii krajowego box office'u. Obecny rekord należy do "Gwiezdnych wojen: Przebudzenia Mocy” z 2015 roku. Jeśli film przekroczy również tę granicę, będzie miał przed sobą jeszcze bardziej spektakularny cel: jako pierwszy w historii może zarobić miliard dolarów wyłącznie w Ameryce Północnej.
Na drugim miejscu utrzymuje się "Odyseja” Universalu. Grecka epopeja Christophera Nolana podczas siódmego weekendu wyświetlania zarobiła kolejne 14,6 miliona dolarów. Łącznie film ma już na koncie 564 milionów dolarów z rynku północnoamerykańskiego.
Czwarte miejsce przypadło horrorowi "Naznaczony: Wyjście z mrocznego wymiaru”. Film zarobił w drugim weekendzie 10,1 miliona dolarów, co oznacza spadek o 60 procent względem poprzedniego tygodnia. Łączny wynik produkcji w USA wynosi obecnie 43 milionów dolarów. W tym przypadku nie ma jednak powodów do większego niepokoju. "Naznaczony: Wyjście z mrocznego wymiaru” kosztowało bowiem zaledwie około 18 milionów dolarów. Nawet po uwzględnieniu kosztów dystrybucji horror ma więc wszelkie szanse okazać się dla studia bardzo dobrym interesem.
Te filmy zdobyły najwięcej Oscarów w historii. Polacy je uwielbiają
Źródło: Radio ZET/Variety