Ma 100 lat. Zmienił „polskie” nazwisko i wygrał EGOT. To największe możliwe osiągnięcie
Zmienił nazwisko, pod którym przeszedł do historii kina, a jego kariera stała się spełnieniem marzeń wielu artystów. Mel Brooks ma na koncie kultowe komedie, Oscara i wyjątkowy zestaw nagród, który udało się zdobyć tylko nielicznym. W czerwcu 2026 roku skończył 100 lat, ale jego dorobek wciąż pozostaje żywy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie jest prawdziwe nazwisko Mela Brooksa.
- Dlaczego zmienił nazwisko na Brooks.
- Jakie osiągnięcia zdobył Mel Brooks.
- Jakie były początki jego kariery w show-biznesie.
Jak naprawdę na nazwisko ma hollywoodzka ikona?
Jego nazwisko i wizerunek stanowią niemalże wizytówkę Hollywood. Mel Brooks to jedna z najbardziej wszechstronnych postaci amerykańskiej rozrywki. Reżyser, scenarzysta, aktor, komik i producent przez dekady rozśmieszał publiczność, nie bojąc się żartować z hollywoodzkich konwencji, historii kina ani tematów uznawanych za poważne. Jego nazwisko kojarzy się z takimi kultowymi produkcjami jak „Płonące siodła” czy „Młody Frankenstein”. Mało kto pamięta jednak, że artysta urodził się jako Melvin Kaminsky, a jego droga do sławy zaczęła się na Brooklynie.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o oscarowe filmy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Oscarowe filmy. Pamiętasz „Gladiatora” albo „Forresta Gumpa”? 8/13 to twój plan minimum
Urodził się 28 czerwca 1926 roku w Nowym Jorku, w rodzinie żydowskich emigrantów z Europy Wschodniej. Jego ojciec, Maximilian Kaminsky, miał związki z Gdańskiem, a matka, Kate, pochodziła z Kijowa. Melvin dorastał na Brooklynie, gdzie wcześnie przekonał się, że poczucie humoru może być nie tylko sposobem na zdobycie sympatii, ale też odpowiedzią na trudne doświadczenia. Ojca stracił, gdy był małym dzieckiem, a wychowaniem czterech synów zajęła się samotnie matka.
Dlaczego Mel Brooks przyjął pseudonim?
Zanim stał się Melem Brooksem, nosił nazwisko Kaminsky. Zmiana nie była jednak próbą odcięcia się od rodzinnej historii. Artysta przyjął nazwisko nawiązujące do panieńskiego nazwiska matki - Brookman. Miało mu to również pomóc uniknąć pomyłek z muzykiem jazzowym Maxem Kaminskym. W ten sposób Melvin Kaminsky stał się Melem Brooksem, którego nazwisko wkrótce miało znać całe Hollywood.
Jak wyglądały początki kariery Mela Brooksa?
Karierę zaczynał jako komik i autor tekstów. Pracował przy popularnym programie telewizyjnym „Your Show of Shows”, gdzie pisał skecze dla Sida Caesara. Ważnym etapem okazała się także współpraca z Carlem Reinerem. Razem stworzyli komediowy cykl „The 2000 Year Old Man”, w którym Reiner wcielał się w dziennikarza przeprowadzającego wywiad z niezwykle wiekowym bohaterem granym przez Brooksa. Ich nagrania zdobyły ogromną popularność, a jeden z albumów przyniósł twórcom nagrodę Grammy.
Brooks szybko przeniósł swoje poczucie humoru na ekran. W 1965 roku współtworzył serial „Get Smart”, parodiujący kino szpiegowskie. Prawdziwy przełom przyniósł mu jednak film „Producenci” z 1967 roku. Opowieść o dwóch producentach teatralnych, którzy próbują zarobić na wystawieniu celowo fatalnego musicalu, była odważną satyrą na świat show-biznesu. Brooks napisał scenariusz, wyreżyserował film i wystąpił w nim. Za tę produkcję otrzymał Oscara za najlepszy scenariusz oryginalny.
W kolejnych latach udowodnił, że potrafi żartować niemal ze wszystkiego. W „Płonących siodłach” wziął na warsztat western i jego dobrze znane schematy, a w „Młodym Frankensteinie” sparodiował klasyczne horrory. Na liście jego najpopularniejszych filmów znalazły się również „Nieme kino”, „Lęk wysokości”, „Historia świata: Część I” oraz „Kosmiczne jaja”. Charakterystyczny styl Brooksa opierał się na absurdzie, błyskotliwych dialogach i bezkompromisowym podejściu do konwencji. Nie bał się przekraczać granic dobrego smaku, a jednocześnie potrafił sprawić, że jego parodie stawały się pełnoprawnymi klasykami gatunku.
Do jakiego elitarnego grona należy Mel Brooks?
Jednym z największych osiągnięć w karierze Brooksa jest zdobycie tzw. EGOT. Skrót pochodzi od nazw czterech prestiżowych nagród amerykańskiego przemysłu rozrywkowego: Emmy, Grammy, Oscara i Tony. Zdobycie wszystkich czterech to wyjątkowo rzadkie wyróżnienie, ponieważ wymaga sukcesów w telewizji, muzyce, filmie i teatrze.
Brooks skompletował ten zestaw w 2001 roku, kiedy musicalowa adaptacja „Producentów” podbiła Broadway. Spektakl zdobył aż 12 nagród Tony, w tym wyróżnienia za najlepszy musical, książkę musicalową i muzykę. Wcześniej artysta otrzymał już Emmy za występy w serialu „Szaleję za tobą”, Grammy za komediowe nagrania i muzykę z „Producentów”, a także Oscara za scenariusz filmowy. Tym samym dołączył do wąskiego grona twórców, którzy mogą pochwalić się kompletem tych nagród.
Na tym lista jego wyróżnień się nie skończyła. W 2023 roku Brooks otrzymał Peabody Career Achievement Award, dzięki czemu dołączył także do jeszcze węższego grona laureatów określanych mianem PEGOT - osób, które zdobyły nie tylko Emmy, Grammy, Oscara i Tony, ale również nagrodę Peabody. Wyróżnienie doceniło jego wieloletni wkład w amerykańską kulturę i rozrywkę.
Życie Brooksa to nie tylko filmowe sukcesy. Przez ponad cztery dekady był związany z aktorką Anne Bancroft, którą poślubił w 1964 roku. Ich małżeństwo trwało aż do jej śmierci w 2005 roku. Artysta pozostawał aktywny zawodowo także w późniejszych latach, a jego twórczość wciąż inspiruje kolejne pokolenia komików i filmowców. 28 czerwca 2026 roku Mel Brooks skończył 100 lat. Jubileusz nie oznacza jednak, że całkowicie pożegnał się z pracą. Wciąż angażuje się w kolejne projekty, a w planach jest jego powrót do świata „Kosmicznych jaj” w przygotowywanej kontynuacji. Trudno o lepszy dowód na to, że poczucie humoru nie ma daty ważności.
Te filmy zdobyły najwięcej Oscarów w historii. Polacy je uwielbiają
Źródło: Radio ZET/ Wikipedia