Zamknij

"Opowiadają, że byli w czarnej dziurze". Ewa Błaszczyk o wybudzonych ze śpiączki. Co czują?

09.01.2023 13:05

Ewa Błaszczyk gościła w „Nie mam pytań”. Aktorka i założycielka fundacji „Akogo?” opowiedziała w programie Szymona Majewskiego o pracy z pacjentami w śpiączce w klinice „Budzik”. Co czują ludzie w śpiączce i co opowiadają po przebudzeniu?

Ewa Błaszczyk Radio ZET
fot. Radio ZET

Ewa Błaszczyk to aktorka, która podbiła serca polskich widzów m.in. rolą w serialu „Zmiennicy”. Od lat angażuje się w pomoc ludziom w śpiączce, o czym opowiedziała w audycji „Nie mam pytań”.

Zobacz także

Ewa Błaszczyk w Radiu ZET o ludziach wybudzonych ze śpiączki

Założona przez Ewę Błaszczyk fundacja „Akogo?” powstała 20 lat temu. Jak zdradziła w rozmowie z Szymonem Majewskim, w klinice „Budzik” udało się wybudzić ponad 60 proc. pacjentów.

Prowadzący „Nie mam pytań” zapytał aktorkę o historie osób, które wróciły do życia po śpiączce. Wiele z nich podzieliło się swoimi relacjami.

To jest po prostu taka mnogość światów i tego, co opowiadają. Jedni byli w czarnej dziurze i nic nie wiedzą, a drudzy mieszkali w kasie na stacji kolejowej, wiedząc, że mają gdzieś dom. Musieli tam tkwić i czekać na pociąg „czyściec”. Tak opowiadał kierowca rajdowy. (…) Ktoś inny miał wypadek jako katolik, wraca jako ortodoksyjny żyd. Nigdy nie miał dzieci. Nagle interesują go dzieci i tylko to jest ważne. Pacjenci opowiadają, że to było bardziej realne niż ten świat. „Rozmawiałem z ojcem”. Matka żyjąca w naszym świecie mówi: „Co ty opowiadasz? Przecież ojciec nie żyje od 20 lat”. On odpowiada: „Co ty do mnie mówisz, jak ja dopiero z nim rozmawiałem”.

Ewa Błaszczyk przyznaje, że opowieści wybudzonych pacjentów są naprawdę różne: „Przebywa się w bardzo różnych przestrzeniach. Nie mamy pojęcia, co to za światy. Te opowiadania są tak skrajnie różne, ale jedno, co się powtarza, to jest to, że ktoś, kto leży i nie ma z nim kontaktu, rozpoznaje po głosie osoby, które były blisko niego. Pamięta teksty książek, które były mu czytane. Pamięta dotyk i kontakt”.

O historiach ludzi, którzy przeżyli śpiączkę i wrócili do życia, opowie najnowszy serial dokumentalny „Wybudzeni”, który pojawi się w TVP Dokument.

 W każdym odcinku jest inny bohater oraz jego najbliżsi, którzy o niego walczyli, jak nie miał żadnej mocy sprawczej. Będą (fragmenty o tym – przyp. red.), gdzie oni przebywali i w jakim świecie byli. To jest tajemnica. To dziko interesujące, bo tak mało wiemy o mózgu.

Ewa Błaszczyk nie ukrywa, że w zmaganiach z tak trudnymi historiami pomaga jej na co dzień ucieczka w świat teatru.

W pewnym sensie idę odparować z tej trudnej rzeczywistości, gdzie jest krawędź życia i śmierci, gdzie są prawdziwe tragedie. Idę sobie w świat iluzji. Sztuka jest sztuczna. Idę sobie tam i dostaję energię z widowni, od kolegów. Przeżywamy razem jakąś przygodę. Wzruszenie tam oczyszcza. Jestem w tej chwili w sześciu projektach teatralnych, a siódmy zacznę w czerwcu.