Tego Kaśka Sochacka nauczyła się dzięki nowej płycie. „Dużo mogę znieść i wytrzymać”
Kaśka Sochacka zagrała właśnie koncert na Scenie ZET, gdzie zaśpiewała utwory ze swojej nowej płyty „Ta druga”. Album cieszy się ogromną popularnością wśród słuchaczy. Czego krążek nauczył samą piosenkarkę?
Kaśka Sochacka o pracy nad płytą „Ta druga” i komentarzach fanów
Kaśka Sochacka powróciła z albumem „Ta druga”, nad którym pracowała aż 20 miesięcy. Na płycie znalazły się historie „o miłości, o nadziejach i rozczarowaniach, o staraniach i odpuszczaniu”. Specjalnie dla słuchaczy Radia ZET wokalistka zaśpiewała nowe utwory na Scenie ZET.
Piosenkarka w rozmowie z Radiem ZET opowiedziała m.in. o pracy nad najnowszym albumem i poruszających reakcjach słuchaczy.
- Robienie pierwszej i drugiej płyty to są dwa kompletnie różne procesy. Przy pierwszej wszystko było nowe, nie było żadnych oczekiwań. Nikt nie czekał na te moje piosenki. Mogłam po prostu wyjść i przedstawić się światu. W przypadku drugiej były już oczekiwania, kiedy ona będzie. Tego rodzaju presja mi towarzyszyła. Chciałam, żeby ta płyta w ogóle powstała. W ogóle dużo zmieniło się w moim życiu, więc byłam pewnie lekko inna, kiedy robiłam pierwszy album.
Nagranie drugiego krążka, zwłaszcza po sukcesie debiutu, nie należy do najłatwiejszych zadań. Czy Kaśka mierzyła się ze słynnym „syndromem drugiej płyty”?
- Słyszałam bardzo dużo o tym syndromie wcześniej i już podczas robienia pierwszego albumu wiele takich historii gdzieś tam krążyło. W tamtym momencie postanowiłam się uwolnić od tego i raczej po prostu skupiłam się na piosenkach, na tym co, wydaje mi się, że potrafię robić najlepiej. I po prostu ta płyta tak jakoś powstała.
Album „Ta druga” ukazał się w listopadzie i nieprzerwanie od kilku tygodni jest jedną z najpopularniejszych płyt w Polsce. Słuchacze nie szczędzą pozytywnych opinii, które publikują w mediach społecznościowych.
- To, co zwróciło moją największą uwagę, to fakt, że w tych wszystkich oznaczeniach i wiadomościach nie było informacji typu "fajna płyta", "super numer". To były naprawdę długie wypowiedzi, bardzo emocjonalne. Mogę po prostu bardzo pięknie podziękować, że ktoś znajduje ten swój czas, żeby w tak obfity sposób podzielić się wrażeniami na temat tego, co robię. (…) Bardzo się cieszę. Jak robi się piosenki, to one naprawdę dużo kosztują, więc jest to niesamowita nagroda, że komuś to się po prostu podoba.
Najnowsza płyta Kaśki Sochackiej pomogła nie tylko słuchaczom i fanom, ale także samej artystce.
- Dzięki niej nauczyłam się, że jestem twarda, że dużo mogę znieść i wytrzymać, że jestem cierpliwa i jakoś na końcu zawsze daję radę.