Kaśka Sochacka wpadła do nas z nową płytą. "Jestem dumna i szczęśliwa"
Kaśka Sochacka wydała drugi studyjny album „Ta druga”, gdzie po raz kolejny szczerze i emocjonalnie opowiada o miłości. W piątek piosenkarka pojawiła się w Liście Przebojów Radia ZET. Lubię to! z najnowszym singlem „Komary”, a także wcieliła się w rolę współprowadzącej.
Kaśka Sochacka wydała nową płytę „Ta druga”
Kaśka Sochacka, której emocjonalna twórczość podbija serca milionów Polaków, po trzech latach od swojego debiutu zaprezentowała drugą płytę, o której w piątkowy wieczór opowie na antenie Radia ZET.
Prace nad albumem „Ta druga” trwały 20 miesięcy, a piosenkarka pisała utwory będąc w ciągłych trasach koncertowych. Na składającej się z 12 piosenek płycie możemy usłyszeć muzyków na co dzień koncertujących z artystką, a za ostateczne brzmienie wydawnictwa odpowiedzialni są Kaśka Sochacka, Olek Świerkot, Adam Toczko i Michał Przytuła.
O czym jest najnowsza płyta? Jak mówi sama Kaśka, album opowiada o miłości, o nadziejach i rozczarowaniach, o staraniach i odpuszczaniu, o byciu „tą drugą” dla innych i dla siebie samej.
W rozmowie z Marcinem Wojciechowskim artystka nie ukrywała radości z premiery: „Jestem zadowolona z efektu. Dumna i szczęśliwa, cieszę się, że wszyscy mogą tych piosenek posłuchać”.
„Komary”. Nowy singiel Kaśki Sochackiej
Kolejnym singlem promującym „Tą drugą” jest utwór „Komary”, który w samej wokalistce wywołuje ogromne emocje.
- Przeżycie spokojnej starości to przywilej nie dany każdemu. Ten tekst przyszedł do mnie najpierw w formie wiersza. Bardzo mnie rozczulił. Później, spontanicznie, znalazł swoje miejsce w piosence. Klasycznie, nie spodziewałam się, że ta piosenka znajdzie swoje miejsce na płycie, ale w miarę upływu czasu, tej płyty - bez tego tekstu - nie umiałam sobie wyobrazić.
O najnowszym singlu opowiedziała także na antenie Radia ZET: „To jest taka wizja starości, która kiedyś do mnie przyszła. Idealnej i pięknej starości. Wydaje mi się, że wielu z nas się boi tej starości, ale chyba rzadko przychodzi do nas ta refleksja, że nie każdy do tej starości dojedzie i będzie miał ją szansę przeżyć spokojnie i z tą ukochaną osobą. Kiedyś to do mnie przyszło, napisałam taki wiersz, a potem ten wiersz znalazł swoje miejsce w piosence”.
Kaśka Sochacka zdaje sobie sprawę z ładunku emocjonalnego, jakie niosą jej piosenki. Jak przyznała w Radiu ZET, jej utwory także ją rozczulają. Tak było właśnie z „Komarami”.
- Jeszcze jak coś napiszę, to jedno, ale jak to zaśpiewałam, to wtedy dotarło do mnie ze zdwojoną siłą.
A jaka Kaśka jest w codziennym życiu?
- Na co dzień nie jestem smutna, ale mam w sobie te pokłady melancholii. Skądś te piosenki muszą się brać. Dowcipów nie opowiadam, ale jak mam swoje zaufane grono, to jestem taką dziewczyną, która podrzuca co chwilę jakiś żart i raczej jest duszą towarzystwa.