Finał Red Bull Drift Masters z Radiem ZET. Ponad 50 tys. widzów i wielki triumf Polaka

Artykuł promocyjny
2 min. czytania
14.09.2026 11:33
Obserwuj nas na Google

Ponad 50 tysięcy widzów długo nie zapomni tego, co działo się na PGE Narodowym 11 i 12 września. Za nami niesamowita walka o tytuł Drift Masters, końcowy triumf Pawła Korpulińskiego i widowiskowe pokazy bolidów Formuły 1. Na miejscu nie zabrakło ekipy Radia ZET na czele z Magdą Barczyk.

Wielki finał w Warszawie
fot. Radio ZET

Finał Red Bull Drift Masters w Warszawie. Zwycięstwo Pawła Korpulińskiego

Warszawa po raz kolejny była gospodarzem jednej z najbardziej spektakularnych imprez motorsportowych tego roku. Na PGE Narodowym odbył się wielki finał słynnej ligi driftingowej, a decydujące starcie najlepszych zawodników świata przyniosło ogromne emocje i niezapomniane pojedynki. Największy sukces w karierze odniósł Paweł Korpuliński, który został mistrzem całego cyklu.

Awans do najlepszej czwórki dał Korpulińskiemu pewne pierwsze miejsce w klasyfikacji sezonu. Polak nie zamierzał jednak na tym poprzestać i dalej walczył o zwycięstwo w ostatniej rundzie. Ostatecznie dotarł do decydującego pojedynku, w którym jego rywalem został Conor Shanahan.

Irlandczyk pokonał Korpulińskiego i po raz kolejny zakończył zawody na PGE Narodowym zwycięstwem. Triumf w ostatniej rundzie pozwolił mu awansować na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej i zakończyć sezon jako wicemistrz Drift Masters.

Dla Piotra Więcka, który przed finałową rundą prowadził w klasyfikacji generalnej, zawody zakończyły się na etapie TOP16. Jego przejazd zakończył się zderzeniem z rywalem. Wczesne odpadnięcie pozbawiło Więcka szansy na mistrzostwo, a zwycięstwo Shanahana sprawiło, że spadł także poza pierwszą dwójkę sezonu.

Ponad 50 tys. widzów na PGE Narodowym
Fot. Marcin Kin
Red Bull Drift Masters Grand Finale w Warszawie

Niesamowite show bolidów Formuły 1 na PGE Narodowym

Na wypełnionym po brzegi PGE Narodowym, poza rywalizacją najlepszych drifterów, kibice mogli zobaczyć również specjalne pokazy bolidów F1 Red Bulla. Patrick Friesacher i Christian Klien zmierzyli się w pojedynku na dochodzenie na trasie przygotowanej na płycie stadionu. Publiczność mogła zobaczyć maszyny w akcji i usłyszeć charakterystyczne brzmienie ich silników.

Formuła 1 zawitała do Warszawy
Fot. Marcin Kin
Bullet Mad Mikea i bolid F1 w akcji

W kolejnym starciu jeden z bolidów F1 stanął naprzeciw Mad Mike’a i jego 1400-konnego driftowozu. Kierowcy zmierzyli się w nietypowym pojedynku, którego celem było wykonanie jak największej liczby bączków w określonym czasie. Rywalizacja zestawiła na jednej trasie dwie zupełnie różne maszyny i pokazała, jak odmienne możliwości oferują Formuła 1 i drifting.

Finał na PGE Narodowym zamknął kolejny sezon Drift Masters w wyjątkowej oprawie. Pełny Narodowy, walka o mistrzostwo do ostatniej rundy i dodatkowe pokazy motorsportowe sprawiły, że Warszawa po raz kolejny stała się jednym z najważniejszych punktów sezonu.