Maria Dębska o nowej „Lalce”: W tym filmie za każdym rogiem czai się niespodzianka

Artykuł promocyjny
2 min. czytania
14.09.2026 12:49
Obserwuj nas na Google

Premiera „Lalki” w reżyserii Macieja Kawalskiego to bez wątpienia jedno z najważniejszych wydarzeń w polskim kinie ostatnich lat. W superprodukcji zobaczymy plejadę rodzimych gwiazd, a wśród nich Marię Dębską. Aktorka w wyjątkowym wywiadzie dla Radia ZET zdradza kulisy filmu.

Maria Dębska w Radiu ZET
fot. Radio ZET

Maria Dębska jako Kazimiera Wąsowska w "Lalce"

Na nową ekranizację „Lalki”, objętą patronatem Radia ZET, czeka wielu widzów. Już 30 września ponadczasowa i łącząca pokolenia historia powróci na wielki ekran. W obsadzie filmu znalazły się wybitne nazwiska. W rolach głównych zobaczymy m.in. Marcina Dorocińskiego jako Stanisława Wokulskiego, gwiazdę „Chłopów” Kamilę Urzędowską jako Izabelę Łęcką oraz powracającego na wielki ekran po 16 latach Marka Kondrata w roli Ignacego Rzeckiego.

Nie przegap
Plakat filmu

Jedną z najbardziej intrygujących postaci - Kazimierę Wąsowską - zagra Maria Dębska. Aktorka gościła w Radiu ZET i w rozmowie z Magdą Barczyk podzieliła się swoimi spostrzeżeniami na temat swojej bohaterki. Jak się okazuje, „Lalka” była jedną z jej ulubionych lektur.

- Myślę, że każde pokolenie ma prawo do swojej „Lalki”. Jak dostałam propozycję, to bardzo się ucieszyłam, że będzie to właśnie Kazimiera Wąsowska. Ta postać u Prusa jest tak świetnie napisana, jest tak podkręcona, ma tak świetne dialogi. Ona jest tak śmieszna, a z drugiej strony jest tak wyzwolona. Totalna feministka. Silna kobieta, która traci głowę dla Wokulskiego. Myślę, że dziś wyprzedziłaby niektórych, jeżeli chodzi o myślenie. Jest taka ciekawa scena, a jej elementy są w filmie, kiedy Kazimiera rozmawia z Wokulskim o równouprawnieniu kobiet i się z nim kłóci. To bardzo współczesna rozmowa. Jeździła po męsku na koniu. Była bogatą wdową. Mówiła, że jej nieboszczyk mąż był tak dobrze wychowany, że prędko umarł. Taka sytuacja pozwalała jej na pełną wolność, nie musiała się nikomu podporządkowywać, w czasach, kiedy kobiety miały przechlapane.

„Lalka” w kinach od 30 września. Maria Dębska zdradza, czego mogą spodziewać się widzowie

Maria Dębska przekonuje, że warto zobaczyć nową filmową adaptację. Jej zdaniem „Lalka” to nie tylko uniwersalna opowieść o miłości, pragnieniach, społeczeństwie czy rozwoju technologicznym, ale również film pełen niespodzianek.

- Muszą mi Państwo uwierzyć, że chcecie zobaczyć ten film. Będziecie chcieli zabrać głos w tej dyskusji. Potrzebujecie tego wzruszenia. Wszyscy potrzebujemy historii o miłości, poczucia humoru i spotkania się po latach z Markiem Konradem (śmiech). (…) Ten film z jednej strony jest epicki i robiony szerokim gestem. Jest piękny i opowiada o miłości, tak na bogato i w totalnych emocjach. Z drugiej strony ma ogromne poczucie humoru i puszcza oczko do widza. Ale wciąż jest to historyczne kino. Taka klasyczna adaptacja. Mam wrażenie, że takiego kina już trochę nie ma. Teraz dodajemy to i tamto. To nie jest chwyt marketingowy, że na ten film może pójść cała rodzina. Nie mam już dziadków, ale zabrałabym ich do kina z rozkoszą. Każde pokolenie znajdzie coś dla siebie. (…) W tym filmie za każdym rogiem czai się jakaś niespodzianka. Warto go uważnie oglądać, może nawet dwa razy. Też go widziałam dwa razy i jeszcze więcej smaczków wyciągnęłam.

Pełna rozmowa z Marią Dębską dostępna jest poniżej.

Oglądaj