„Zaczęły się schody”. Tak wyglądała praca na planie nowej „Lalki”
„Lalka” pod patronatem Radia ZET trafi do kin już 30 września. Film Macieja Kawalskiego zachwyca scenografią i oszałamiającymi kostiumami. Maria Dębska, która w produkcji wciela się w Kazimierę Wąsowską, zdradziła nam kulisy pracy na planie. Okazuje się, że jedna z sukien ważyła ponad 10 kilogramów.
Maria Dębska zdradza kulisy „Lalki”
Premiera nowej filmowej ekranizacji „Lalki” to bez wątpienia jedno z najważniejszych wydarzeń w polskim kinie ostatnich lat. W obsadzie filmu znalazły się wielkie gwiazdy, m.in. Marcin Dorociński, Marek Kondrat, Kamila Urzędowska, Andrzej Seweryn, Agata Kulesza i Maria Dębska.
To właśnie ta ostatnia gościła w Radiu ZET, gdzie podzieliła się interesującymi historiami z planu filmu. Aktorka wciela się w „Lalce” w jedną z najciekawszych postaci kobiecych - zamożną arystokratkę Kazimierę Wąsowską. Jej wysoki status społeczny odzwierciedlają m.in. niezwykle bogate stroje. Jeden z nich został sprowadzony aż z Rzymu.
- Znalazłam się nagle w jakimś księżniczkowym świecie, gdzie fantastyczni Tomek Ossoliński i Kasia Lewińska szyją ręcznie suknie dla mnie. Miałam z tego taką dziewczyńską przyjemność.
Szybko jednak okazało się, że efektowne kostiumy mają też swoją drugą stronę.
- Jak minęło kilka godzin w tych sukniach, to zaczęły się schody (śmiech). Miałam też jedną suknię, która była zabytkiem i została sprowadzona z Rzymu. Naprawdę ważyła ponad 10 kilogramów. Różne czynności są trudne w tych sukniach. Na przykład jedzenie. Ciężko się je. Toaleta to ogromne wyzwanie. Wymieniałyśmy się różnymi tipami. Co ciekawe, były powiększone toalety przez nasze suknie. Poza tymi żartami, te suknie przede wszystkim bardzo pomagają, bo ta postawa była inna, gesty były inne w tamtych czasach. Mieliśmy specjalistkę, panią od savoir-vivre’u XIX wieku. Pamiętam, że ją prześladowałam, pytając o wszystko. W tej sukni nie jesteś w stanie się garbić, bo cię boli. Nie jesteś w stanie się pochylić, bo jesteś automatycznie wyciągnięta. Mi to bardzo pomogło w budowaniu postaci.
Maria Dębska o fenomenie „Lalki”
Co powoduje, że „Lalka” nieprzerwanie zachwyca kolejne pokolenia? Według Marii Dębskiej odpowiedź kryje się w niezwykłym świecie stworzonym przez Bolesława Prusa.
- Świat „Lalki” mnie fascynuje. Pomimo wielu wspaniałych nazwisk, z którymi mogłam grać, jest to świat złożony z różnych postaci, ale funkcjonuje jako taki zamknięty. Uważam, że Prus stworzył coś niezwykłego, co opowiada o tamtym czasie i o tym, w jakim miejscu była Polska. Opowiada o rozwoju technologicznym, o wojnie i strachu przed nią, ale też o miłości. Napisać coś takiego, co przez lata będzie wzruszało - dla mnie chyba najważniejsze w sztuce są wzruszenie i śmiech - i to „Lalka” ma. Kochają ją pokolenia. Jest w tym coś niezwykłego i myślę, że to się nie zmieni. To będzie żyło długo.
Aktorka zwraca też uwagę na wielką metamorfozę współczesnej Warszawy, która na potrzeby filmu zmieniła się nie do poznania.
- Lokacje w filmie wyglądają fantastycznie. Pałac na Wodzie w Łazienkach, w ogóle kręcenie w Łazienkach Królewskich. Aleje Ujazdowskie zamieniły się naprawdę w krainę z XIX wieku. Kłaniam się nisko naszej ekipie od scenografii. To wygląda wyjątkowo.
Pełna rozmowa z Marią Dębską dostępna jest poniżej.