Obserwuj w Google News

Doda komentuje wyniki preselekcji do Eurowizji. „Co żeśmy zrobili?!”

2 min. czytania
03.03.2023 20:58
Zareaguj Reakcja

Doda pojawiła się w Radiu ZET wraz z nowym singlem „Zatańczę z aniołami”. Przy okazji skomentowała wyniki polskich preselekcji do Eurowizji 2023, które wygrała Blanka. To jednak Jann zachwycił Dodę najbardziej. „Przeszły mnie ciarki. Chłopak ma charyzmę. (…) Aż trudno było oderwać wzrok od telewizora” – mówi piosenkarka.

Doda Radio ZET
fot. Radio ZET

Doda wybrała kolejny i jednocześnie niezwykle ważny dla niej utwór, który promuje platynowy album „Aquaria”. Nowym singlem została piosenka „Zatańczę z aniołami”, gdzie artystka dzieli się ze słuchaczami historią walki z depresją. W trakcie piątkowej wizyty w Radiu ZET Doda nie tylko opowiedziała o utworze, ale zabrała także głos w sprawie polskich preselekcji do Eurowizji 2023.

Doda oszukała swojego chłopaka. „Nie mogłam mu tego powiedzieć”

Eurowizja 2023: Doda o wynikach preselekcji. „Co żeśmy zrobili?!”

Doda nie ukrywa, że jest ogromną fanką Eurowizji. Choć niejednokrotnie pojawiały się plotki o jej ewentualnym udziale w imprezie, piosenkarka nigdy nie wzięła udziału w preselekcjach. Mimo to artystka co roku śledzi zarówno polskie eliminacje, jak i konkurs. Nie jest jednak zadowolona z wyników preselekcji „Tu bije serce Europy! Wybieramy hit na Eurowizję!”.

Pierwsza myśl po ogłoszeniu werdyktu: „No i co żeśmy zrobili? Ojej”. Byłam wtedy z moim partnerem oraz jego dziećmi na nartach i oglądaliśmy to wszyscy razem. Mówię: „Dobra, pakujemy się i wychodzimy”. Nie chciało mi się tego dalej oglądać.

Wokalistka przyznaje, że przed preselekcjami nie miała żadnego faworyta. W trakcie koncertu zachwycił ją jednak Jann, który wygrał głosowanie widzów i zajął ostatecznie 2. miejsce.

Polacy oszaleli na punkcie Janna. „Mam nadzieję, że ludzie zostaną ze mną na dłużej”

 Zawsze oglądam preselekcje i Eurowizję. Uwielbiam ją. Nigdy nie oczekuję nie wiadomo, jakich niesamowitości. Podchodzę do tego zupełnie na chłodno i bez żadnych emocji. Nikogo tam osobiście nie znałam. Nikogo nie faworyzowałam. Z nikim nie sympatyzowałam. Nie oceniam tych ludzi jako piosenkarka, bo przecież sami piosenkarze nie dają później głosów. Oceniam jako człowiek, który chce mieć przez trzy minuty fajne emocje, żeby go ktoś złapał emocjonalnie za pysk i przytrzymał. Jestem bardzo wymagająca i wiele rzeczy widziałam, ale mnie za ten pysk złapał Jann. Przeszły mnie ciarki. Chłopak ma charyzmę. Sam jeden, bez żadnych tancerzy, przykuł uwagę tak, że aż trudno było oderwać wzrok od telewizora. To było bardzo ciekawe i warte wysłania na Eurowizję. Powiedziałam wtedy na głos, że jak go wyślemy, to mamy Top 5. Co roku wygrywa jednak tak kompletnie ktoś inny, że i ja mogę się mylić.

Doda potwierdziła również w Radiu ZET, że nie planuje już w przyszłości zgłaszać swoich utworów do polskich preselekcji do Eurowizji.

Redakcja poleca