Zaskakujące wyznanie brytyjskiego muzyka. “Kupuję niemal każdy polski film”

2 min. czytania
02.06.2025 14:41
Obserwuj nas na Google

Scorsese, DiCaprio, Lynch, Thom Yorke, czy Morrissey - polskie kino ma wśród znanych artystów wielu fanów. Ten ostatni zaskoczył w ostatnim wywiadzie znajomością takich polskich tytułów, jakich sami Polacy mogą nie kojarzyć. Co lubi w naszej kinematografii Morrissey?

Morrisey The Smiths, 1 October 1983
fot. AF Archive/Mary Evans Picture Library/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Morrissey to znany z zespołu The Smiths muzyk.
  • Wokalista wystąpi niedługo w Polsce.
  • Okazało się, że Morrissey jest fanem polskiego kina i zna dość nietypowe tytuły.

Morrissey i polskie filmy 

Morrissey, a właściwie to Steven Patrick Morrissey, kojarzony jest przede wszystkim z brytyjskim zespołem The Smiths. Grupa powstała w latach 80. z inicjatywy Morrisseya i gitarzysty Johnny’ego Marra. Przeboje takie jak "There Is a Light That Never Goes Out", "This Charming Man", czy "How Soon Is Now?” wychowują kolejne pokolenia outsiderów i dziś cieszą się mianem ponadczasowych hitów. Choć The Smiths szybko osiągnęło sukces, równie szybko zakończyło swoją działalność, a Morrissey od lat 90. rozwija swoją karierę solową. 

Quiz: Znawca kina zna te kultowe arcydzieła. Ty możesz nie zdobyć w tym quizie 100%

1/14 "Do utraty tchu”, "400 batów" i "Kobieta jest kobietą” to filmy kojarzone z:

Charyzmatyczny muzyk z Manchesteru za miesiąc da pierwszy od ponad dekady koncert w Polsce. Z tej właśnie okazji udzielił wywiadu magazynowi “Teraz Muzyka”. Opowiedział w nim o tym, że przepada za polskim kinem oraz wymienił tytułu, które jego zdaniem są godne uwagi.
Morrissey to kolejna zagraniczna gwiazda, która z chęcią sięga po stare, polskie kino. Quentin Tarantino zachwyca się “Dekalogiem” Kieślowskiego, nie mogąc wyjść z podziwu dla Polaka, który w rok nakręcił aż 10 filmów, Lynch przyjeżdżał na polskie festiwale filmowe, a nawet sam próbował nakręcić w Polsce film, a Martin Scorsese stworzył przegląd polskich filmów, który miał miejsce w kilku miastach USA, Kanady i Wielkiej Brytanii. Tu jednak mowa o filmowcach, którzy z natury lubią sięgać po bardziej wyszukanie i produkcje. A co w naszym kinie zachwyciło Morrisey’a? 

 

Morrissey o polskim kinie

W wywiadzie udzielonym Maciejowi Koprowiczowi Morrissey wymienił kilka najciekawszych jego zdaniem polskich filmów. Co ciekawe, nie są to tytuły najbardziej popularne. 

“Kupuję niemal każdy polski film, jaki tylko wpadnie mi w ręce, chociaż wymagają one skupienia. Lubię “Wodzers” (“Wodzirej" Feliksa Falka? – red.), “Życie rodzinne” (Krzysztofa Zanussiego – red.), może znasz? Oczywiście bardzo podobał mi się film “Głośniej od bomb” (tytuł filmu Przemysława Wojcieszka z 2001 to na­wiązanie do tytułu kompilacji The Smit­hs “Louder Than Bombs”, główny bohater filmu jest wielkim fanem tego zespołu – red.). Ten tytuł był użyty w różnych miej­scach już tyle razy, ale chodzi mi o ten polski film o Marcinie, mechaniku samo­chodowym. Czasem niełatwo jest zro­zumieć różne niuanse i wyrażenia, które występują tylko w codziennym języku polskim, zwłaszcza że napisy do filmów są zazwyczaj pełne błędów. Polska mnie interesuje, bo wiele krajów w Europie obecnie wygląda dokładnie tak samo, jakby były w ten sposób rozmyślnie za­projektowane, a Polska zachowuje włas­ną tożsamość. To moim zdaniem decyzja pełna godności. Bardzo to doceniam” - powiedział muzyk w wywiadzie. 

Źródło: RadioZET/Teraz Muzyka