Zaskakujące wyznanie brytyjskiego muzyka. “Kupuję niemal każdy polski film”
Scorsese, DiCaprio, Lynch, Thom Yorke, czy Morrissey - polskie kino ma wśród znanych artystów wielu fanów. Ten ostatni zaskoczył w ostatnim wywiadzie znajomością takich polskich tytułów, jakich sami Polacy mogą nie kojarzyć. Co lubi w naszej kinematografii Morrissey?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Morrissey to znany z zespołu The Smiths muzyk.
- Wokalista wystąpi niedługo w Polsce.
- Okazało się, że Morrissey jest fanem polskiego kina i zna dość nietypowe tytuły.
Morrissey i polskie filmy
Morrissey, a właściwie to Steven Patrick Morrissey, kojarzony jest przede wszystkim z brytyjskim zespołem The Smiths. Grupa powstała w latach 80. z inicjatywy Morrisseya i gitarzysty Johnny’ego Marra. Przeboje takie jak "There Is a Light That Never Goes Out", "This Charming Man", czy "How Soon Is Now?” wychowują kolejne pokolenia outsiderów i dziś cieszą się mianem ponadczasowych hitów. Choć The Smiths szybko osiągnęło sukces, równie szybko zakończyło swoją działalność, a Morrissey od lat 90. rozwija swoją karierę solową.
Quiz: Znawca kina zna te kultowe arcydzieła. Ty możesz nie zdobyć w tym quizie 100%
Charyzmatyczny muzyk z Manchesteru za miesiąc da pierwszy od ponad dekady koncert w Polsce. Z tej właśnie okazji udzielił wywiadu magazynowi “Teraz Muzyka”. Opowiedział w nim o tym, że przepada za polskim
kinem oraz wymienił tytułu, które jego zdaniem są godne uwagi.
Morrissey to kolejna zagraniczna gwiazda, która z chęcią sięga po stare, polskie kino.
Quentin Tarantino zachwyca się “Dekalogiem” Kieślowskiego, nie mogąc wyjść z podziwu dla Polaka, który w rok nakręcił aż 10 filmów, Lynch przyjeżdżał na polskie festiwale filmowe, a nawet sam próbował nakręcić w Polsce film, a Martin Scorsese stworzył przegląd polskich filmów, który miał miejsce w kilku miastach USA, Kanady i Wielkiej Brytanii. Tu jednak mowa o filmowcach, którzy z natury lubią sięgać po bardziej wyszukanie i produkcje. A co w naszym kinie zachwyciło Morrisey’a?
Morrissey o polskim kinie
W wywiadzie udzielonym Maciejowi Koprowiczowi Morrissey wymienił kilka najciekawszych jego zdaniem polskich filmów. Co ciekawe, nie są to tytuły najbardziej popularne.
“Kupuję niemal każdy polski film, jaki tylko wpadnie mi w ręce, chociaż wymagają one skupienia. Lubię “Wodzers” (“Wodzirej" Feliksa Falka? – red.), “Życie rodzinne” (Krzysztofa Zanussiego – red.), może znasz? Oczywiście bardzo podobał mi się film “Głośniej od bomb” (tytuł filmu Przemysława Wojcieszka z 2001 to nawiązanie do tytułu kompilacji The Smiths “Louder Than Bombs”, główny bohater filmu jest wielkim fanem tego zespołu – red.). Ten tytuł był użyty w różnych miejscach już tyle razy, ale chodzi mi o ten polski film o Marcinie, mechaniku samochodowym. Czasem niełatwo jest zrozumieć różne niuanse i wyrażenia, które występują tylko w codziennym języku polskim, zwłaszcza że napisy do filmów są zazwyczaj pełne błędów. Polska mnie interesuje, bo wiele krajów w Europie obecnie wygląda dokładnie tak samo, jakby były w ten sposób rozmyślnie zaprojektowane, a Polska zachowuje własną tożsamość. To moim zdaniem decyzja pełna godności. Bardzo to doceniam” - powiedział muzyk w wywiadzie.
Źródło: RadioZET/Teraz Muzyka