Wywołał „skandal”, ale zamknął usta krytykom. Ten hit może wygrać preselekcje
Eurowizja 2025 zbliża się wielkimi krokami. Przed nami preselekcje, które odbędą się już 14 lutego. Niespełna 2 tygodnie przed rozstrzygnięciem, kto będzie reprezentować Polskę na Eurowizji do walki dołączył Teo Tomczuk. Jego utwór zachwycił, ale pojawiły się głosy dotyczące… spisku.
- Eurowizja 2025 roku odbędzie się w maju.
- Już 14 lutego odbędą się preselekcje, podczas których wyłoniony zostanie artysta, który będzie reprezentować nasz kraj podczas 69. Konkursu Piosenki Eurowizji.
- Nieoczekiwanie do grona kandydatów dołączył Teo Tomczuk, który podzielił internautów.
Eurowizja 2025: zamieszanie wokół nowego kandydata
Eurowizja 2025 odbędzie się w maju. Do konkursu pozostało jeszcze trochę czasu, jednak przygotowania już trwają. 14 lutego odbędą się preselekcje, podczas których poznamy artystę, który będzie reprezentować nasz kraj w szwajcarskiej Bazylei. Wiadomo też kiedy odbędą się półfinały i z kim Polska powalczy o awans do finału. Wśród tegorocznych kandydatów są
- CHRUST
- Dominik Dudek
- Marien
- Daria Marx
- Sonia Maselik
- Janusz Radek
- Justyna Steczkowska
- Sw@da x Niczos
- Kuba Szmajkowski
- TYNSKY
- Teo Tomczuk
Ten ostatni dołączył do grona kandydatów nieoczekiwanie niecałe dwa tygodnie przed preselekcjami. Telewizja Polska ogłosiła wówczas przyznanie „dzikiej karty” polsko-norweskiemu piosenkarzowi Teo Tomczukowi. Kilka dni przed Wielkim Finałem Krajowych Kwalifikacji, młody artysta zaprezentował wraz z teledyskiem utwór „Immortal”.
Quiz: Gwiazdy polskiej muzyki. Po jednej piosence pozna tylko geniusz [Quiz]
Teo Tomczuk podzielił internautów
Pojawienie się nowego kandydata na reprezentanta naszego kraju wzbudziło niemałe zamieszanie. Internauci ruszyli do komentowania. Jedni wprost zachwycają się niewątpliwym talentem wokalisty i przewidują wygraną Tomczuka. Po drugiej stronie stanęły osoby, które węszą spisek. Niektórzy podejrzliwi fani zwrócili uwagę na „dziką kartę” i nieoczekiwane pojawienie się artysty na preselekcjach.
Pojawiły się nawet sugestie dotyczące korupcji oraz ingerencji botów. To drugie według niektórych zwolenników teorii spiskowych miało pomóc artyście wygenerować dużą liczbę wyświetleń w krótkim czasie pod teledyskiem na YouTube. W obronie Teo Tomczuka stanęli fani, którzy zwrócili uwagę na jego talent i uznali, że piosenka jest po prostu dobra, więc duża liczba wyświetleń nie powinna nikogo dziwić.
Wypowiem się jeszcze raz. Piosenka Teo trafia prosto do serca i siedzi w głowie bardzo długo. To najważniejsza cecha,może nawet i najważniejsza zaleta piosenki, jeżeli utwór siedzi w odbiorcy i nie może z niego wyjść. Ja ciągle ją nucę, mimo że jej nie słucham. Piosenka Justyny we mnie tak nie siedzi jak piosenka Teo, mimo że przesłuchałam ją z milion razy. Piosenka Justyny, mimo że jest skoczna i bardziej taneczna nie ma tego co jego utwór. Tych emocji i głębi w głosie, która trafia prosto w serce odbiorcy utworu.
Sądząc po licznych, pozytywnych komentarzach na temat utworu „Immortal”, wiele wskazuje na to, że szykuje się zacięta walka pomiędzy Teo Tomczukiem a Justyną Steczkowską, która dla wielu jest główną faworytką, jeśli chodzi o reprezentowanie Polski na tegorocznej Eurowizji.
Źródło: Radio ZET/Złoteprzeboje.pl/YouTube