PRL-owska „dziewczyna-tęcza” walczyła z chorobą. „Ja jestem szalona”
Kolorowy ptak, który porywał tłumy. Gayga określana przez media „dziewczyną-tęczą” była nietuzinkową artystką, która zawsze chciała się wyróżniać. Niestety zdrowotne problemy sprawiły, że na jakiś czas usunęła się w cień. Zmarła w zapomnieniu, choć jak wspominała w jednym z ostatnich wywiadów, miała piękne życie i udało jej się spełnić większość marzeń.
Gayga – kolorowy ptak PRL-u
Gayga, a właściwie Krystyna Stolarska, bo tak brzmiało prawdziwe imię i nazwisko niezwykłej artystki. Była polską piosenkarką, kompozytorką, aranżerką oraz skrzypaczką. Urodziła się 30 października 1954 roku w Będzinie. Ukończyła Państwową Średnią Szkołę Muzyczną w klasie skrzypiec. Następnie studiowała na Wydziale Pedagogicznym Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Swoje pierwsze muzyczne kroki stawiała w takich zespołach jak Amazonki, Rock & Blues czy Pro Contra. Z tym drugim zespołem w 1976 roku wystąpiła na Festiwalu w Opolu oraz na Festiwalu w Sopocie na koncercie Gala Polska.
Występowała także w Stanach Zjednoczonych dla Polonii. Na scenie często pojawiała się w towarzystwie Krzysztofa Krawczyka czy Jerzego Połomskiego. Media określiły ją mianem „dziewczyny-tęczy”. Była kolorowym ptakiem, zawsze marzyła o tym, aby się wyróżniać. Chciała być inna, bardziej widoczna.
Długo szukałam swojego estradowego wizerunku, odmiennego od innych piosenkarek. Nie dlatego, że ich nie lubiłam, ale chciałam być niepowtarzalna na estradzie
W życiu estradowym pomocna jest zarówno niechęć, która mobilizuje, jak i aprobata, która utwierdza w artystycznych poczynaniach. Ja jestem szalona Gayga, niczym nieustępująca Korze. Chciałabym zagrać mecz rockowy z Korą
Barwną osobowość niewątpliwie posiadała. Nie tylko fani, ale także osoby z branży podkreślały jej oryginalność. Starała się wyróżniać wizerunkiem, który jak wspominał Janusz Wegiera, dziennikarz Polskiego Radia Katowic i autor jej tekstów, był ukłonem w stronę widza. Dodatkowo szczególnie dbała również o dobór repertuaru, który prezentowała na scenie.
Jej pierwowzorem była Nina Hagen - ekstrawagancka gwiazda piosenki z NRD. Gayga też trochę chciała być taką punkową piosenkarką: dobierała repertuar bardzo starannie, szukała tematów niemówiących wprost o romantycznej miłości, ale o miłości trudnej i problemach dotyczących młodzieży
Quiz: Pamiętasz zespoły muzyczne z PRL-u?
Gayga walczyła z poważną chorobą
Kariera wokalistki nabierała tempa. Podczas Festiwalu w Opolu w 1983 roku otrzymała nagrodę fotoreporterów Miss Obiektywu. W latach 90. wydała kilka płyt w stylu dance. Wówczas posługiwała się pseudonimem artystycznym MC Diva. Nagle słuch o niej zaginał. Artystka zniknęła na prawie 10 lat. Pojawiła się w 2006 roku. Wówczas wydała album „Dziennik mojej podróży”. Tytuł płyty nawiązywał do jej podróży. Odwiedziła m.in. Wietnam, Maroko czy Mongolię. Długo nie poruszała tematu przerwy w karierze. Po latach wyszło na jaw, że miała ona związek ze zdrowotnymi problemami. Gayga zachorowała na raka. Poważne problemy dały o sobie znać ponownie. Artystka zmarła 30 lipca 2010 roku w Siemianowicach Śląskich, gdzie mieszkała. Miała 56 lat. Urnę z jej prochami złożono na cmentarzu kościele św. Antoniego w Dąbrowie Górniczej.
Miałam piękne życie, spełniła się większość moich marzeń. Kochałam i byłam kochana, spotkałam mężczyznę, który jest moją największą miłością. Jeśli czegoś żałuję, to tylko tego, że nie mam dzieci
Najpopularniejsze utwory wokalistki to „Graj nie żałuj strun”, „Ja Ruchomy Cel”, „Chodzę, Stoję, Siedzę, Leżę”.
Źródło: Radio ZET/Muzyka.interia.pl/Wikipedia