`

PRL-owska „dziewczyna-tęcza” walczyła z chorobą. „Ja jestem szalona”

3 min. czytania
01.11.2024 07:35
Obserwuj nas na Google

Kolorowy ptak, który porywał tłumy. Gayga określana przez media „dziewczyną-tęczą” była nietuzinkową artystką, która zawsze chciała się wyróżniać. Niestety zdrowotne problemy sprawiły, że na jakiś czas usunęła się w cień. Zmarła w zapomnieniu, choć jak wspominała w jednym z ostatnich wywiadów, miała piękne życie i udało jej się spełnić większość marzeń.

Gayga
fot. Screen TVPolandAntena/YouTube, Materiały prasowe MTJ

Gayga – kolorowy ptak  PRL-u

Gayga, a właściwie Krystyna Stolarska, bo tak brzmiało prawdziwe imię i nazwisko niezwykłej artystki. Była polską piosenkarką, kompozytorką, aranżerką oraz skrzypaczką. Urodziła się 30 października 1954 roku w Będzinie. Ukończyła Państwową Średnią Szkołę Muzyczną w klasie skrzypiec. Następnie studiowała na Wydziale Pedagogicznym Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Swoje pierwsze muzyczne kroki stawiała w takich zespołach jak Amazonki, Rock & Blues czy Pro Contra. Z tym drugim zespołem w 1976 roku wystąpiła na Festiwalu w Opolu oraz na Festiwalu w Sopocie na koncercie Gala Polska.

Występowała także w Stanach Zjednoczonych dla Polonii. Na scenie często pojawiała się w towarzystwie Krzysztofa Krawczyka czy Jerzego Połomskiego. Media określiły ją mianem „dziewczyny-tęczy”. Była kolorowym ptakiem, zawsze marzyła o tym, aby się wyróżniać. Chciała być inna, bardziej widoczna.

Długo szukałam swojego estradowego wizerunku, odmiennego od innych piosenkarek. Nie dlatego, że ich nie lubiłam, ale chciałam być niepowtarzalna na estradzie  - wyjaśniła w jednym z wywiadów.
W życiu estradowym pomocna jest zarówno niechęć, która mobilizuje, jak i aprobata, która utwierdza w artystycznych poczynaniach. Ja jestem szalona Gayga, niczym nieustępująca Korze. Chciałabym zagrać mecz rockowy z Korą  - tłumaczyła.

Barwną osobowość niewątpliwie posiadała. Nie tylko fani, ale także osoby z branży podkreślały jej oryginalność. Starała się wyróżniać wizerunkiem, który jak wspominał Janusz Wegiera, dziennikarz Polskiego Radia Katowic i autor jej tekstów, był ukłonem w stronę widza. Dodatkowo szczególnie dbała również o dobór repertuaru, który prezentowała na scenie.

Jej pierwowzorem była Nina Hagen - ekstrawagancka gwiazda piosenki z NRD. Gayga też trochę chciała być taką punkową piosenkarką: dobierała repertuar bardzo starannie, szukała tematów niemówiących wprost o romantycznej miłości, ale o miłości trudnej i problemach dotyczących młodzieży - mówił Wegiera po śmierci artystki.

Quiz: Pamiętasz zespoły muzyczne z PRL-u?

1/15 "Nie płacz Ewka" to hit zespołu

Gayga walczyła z poważną chorobą

Kariera wokalistki nabierała tempa. Podczas Festiwalu w Opolu w 1983 roku otrzymała nagrodę fotoreporterów Miss Obiektywu. W latach 90. wydała kilka płyt w stylu dance. Wówczas posługiwała się pseudonimem artystycznym MC Diva. Nagle słuch o niej zaginał. Artystka zniknęła na prawie 10 lat. Pojawiła się w 2006 roku. Wówczas wydała album „Dziennik mojej podróży”. Tytuł płyty nawiązywał do jej podróży. Odwiedziła m.in. Wietnam, Maroko czy Mongolię. Długo nie poruszała tematu przerwy w karierze. Po latach wyszło na jaw, że miała ona związek ze zdrowotnymi problemami. Gayga zachorowała na raka. Poważne problemy dały o sobie znać ponownie. Artystka zmarła 30 lipca 2010 roku w Siemianowicach Śląskich, gdzie mieszkała. Miała 56 lat. Urnę z jej prochami złożono na cmentarzu kościele św. Antoniego  w Dąbrowie Górniczej.

Miałam piękne życie, spełniła się większość moich marzeń. Kochałam i byłam kochana, spotkałam mężczyznę, który jest moją największą miłością. Jeśli czegoś żałuję, to tylko tego, że nie mam dzieci - mówiła podczas jednego z ostatnich wywiadów.

Najpopularniejsze utwory wokalistki to „Graj nie żałuj strun”, „Ja Ruchomy Cel”, „Chodzę, Stoję, Siedzę, Leżę”.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/Muzyka.interia.pl/Wikipedia