Uciekł z Polski, w USA nazwano go "królem". Netflix nakręcił film o jego przekręcie
Jan Lewandowski, aktor wokalista, w latach 70. wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie marzył o wielkiej sławie i równie wielkich pieniądzach. Król polki, bo tak nazywano Polaka, skończył jednak w więzieniu. Jego historię zekranizował Netflix w filmie "Król polki".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jan Lewandowski wyjechał z Polski, aby zrobić karierę w Stanach Zjednoczonych.
- Jako Jan Lewan zrobił furorę w USA, zwłaszcza wśród Polonii. Organizował też wycieczki.
- Kariera Lewana związana była z oszustwem. Do więzienia trafił za stworzenie piramidy finansowej.
- Historia polskiego wokalisty została zekranizowana. Netflix nakręcił o nim film.
Jak Jan Lewandowski stał się Janem Lewanem
Jan Lewandowski na świat przyszedł w Bydgoszczy. O wielkiej karierze marzył od najmłodszych lat. Nic więc dziwnego, że gdy tylko nadarzyła się okazja, zaczął występować na estradach w Polsce, ale również w Czechosłowacji NRD i ZSRR. Artysta czuł jednak, że w PRL-u jego marzenie o wielkiej sławie nigdy się nie spełni. Dlatego też swojego szczęścia postanowił poszukać w USA. W latach 70. Lewandowski wykorzystał nadarzająca się okazję i uciekł z kraju.
Jak dobrze znasz największe hity Netflixa? Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalsza część artykułu znajduje się pod quizem.
Quiz: Te hity Netflixa cała Polska ogląda na potęgę. Poznasz wszystkie po kadrze?
Wielka kariera Jana Lewana. Został "królem polki"
Za oceanem na Lewandowskiego nie czekała jednak kariera. Początkowo mężczyzna pracował m.in. na stacji benzynowej, a występował wieczorami dla imigrantów z Europy. To właśnie wtedy zorientował się, co najbardziej trafia do przedstawicieli Polonii.
Z Polakami mieszkającymi w USA Lewandowski związał swoją całą karierę. Wiedząc, że kochają oni gatunek zwany polką, zaczął wykonywać piosenki przede wszystkim w tym nurcie i tak zdobył wielką popularność. Skrócił też nazwisko, aby nikt nie miał problemu z jego wymawianiem. Lewan został okrzyknięty królem polki, na jego koncerty przychodziły tłumy, otarł się nawet o nagrodę Grammy. Jednak trudno było mu przeżyć z samego grania dla Polonii. Wymyślił więc inny sposób na życie.
Ze szczytu do więzienia. Polak stworzył piramidę finansową
Lewan dla zysku zaczął zapraszać swoich fanów do inwestowania we wspólny biznes. Mężczyzna mamił ludzi szansą na niebotyczne zyski, mimo że sam miał poważne problemy finansowe. Polak w ten sposób stworzył piramidę finansową, a uwiarygadniać miały go organizowane przez niego wycieczki do Watykanu z obowiązkowymi audiencjami u Jana Pawła II.
Ostatecznie muzyk i wokalista pod koniec XX wieku przestał być wypłacalny, co wyszło na jaw przy okazji skandalu, kiedy to Jan Lewan przekupił jurora lokalnego konkursu piękności, aby wygrać w nim mogła jego żona Rhonda. To właśnie wtedy inwestorzy zaczęli masowo domagać się zwrotu ich pieniędzy, których Lewan już nie miał. Polak wkrótce został aresztowany, a śledztwo wykazało, że oszukał 400 osób na kwotę ponad 5 milionów dolarów. Lewan trafił do więzienia o zaostrzonym na ponad 5 lat.
Netflix nakręcił o nim film. Zagrał go gwiazdor Hollywood
Historia Jana Lewana zainspirowała filmowców. Maya Forbes nakręciła dla Netflixa w 2017 roku film o tytule "Król polki". Polskiego muzyka zagrał Jack Black. Ponadto w produkcji wystąpili:
- Jenny Slate
- Jason Schwartzman
- Jackie Weaver
- J.B. Smoove
- Willie Grason
- Vanessa Bayer.
Źródło: Radio ZET/ Wikipedia/Interia Muzyka/Gazeta.pl/Filmweb