To miał być dowcip. Stał się wielkim przebojem dyskotek w całej Polsce
W 2007 roku Sokół i Pono wpadli na pomysł piosenki-żartu, która utrzymana byłaby w imprezowym klimacie lat 80. Hiphopowy duet nie spodziewał się, że utwór wyjdzie daleko poza ramy dowcipu i stanie się wielkim przebojem końca pierwszej dekady XXI wieku.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Pono był jednym z pionierów polskiej sceny rapowej.
- Pono z Sokołem wpadli na pomysł muzycznego dowcipu. Zaangażowali Piotra Fronczewskiego.
- "W aucie" stało się wielkim przebojem. Grano go na remizach i dyskotekach.
Pono miał 49 lat. Nagrywał z Sokołem i ZIP Skład
6 listopada w wieku 49 lat zmarł Rafał Artur Poniedzielski, fanom rapu w Polsce lepiej znany jako Pono. Informacje o śmierci rapera przekazał jego przyjaciel Sokół, z którym nagrywał przez lata. Nie wiadomo, co było przyczyną śmierci polskiego twórcy.
Pono na scenie rapowej był aktywny od drugiej połowy lat 90. Z Sokołem stworzył duet TPWC i to z nim święcił największe sukcesy. Był też członkiem kolektywu ZIP Skład oraz Zipery. Był jednym z ważniejszych przedstawicieli warszawskiej sceny rapowej. Nagrywał z WWO, Vienio, Pelsonem, Fu i Numerem Raz. Do jego najważniejszych numerów należą:
- "Nieśmiertelna nawijka ZIP Składowa"
- "W aucie"
- "Uderz w puchara"
- "Poczekalnia dusz"
- "Osaczony"
- "Dwie kochanki"
- "Miód i cukier".
Jak dobrze znasz największe przeboje lat 2000.? Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalsza część artykułu znajduje się pod quizem.
Quiz: Polskie hity lat 2000. Gen Z nie rozpozna tych przebojów
Pono razem z Sokołem tworzą muzyczny dowcip. Zapraszają Franka Kimono
W 2007 roku doszło do nagrania zaskakującego numeru Sokoła z Pono. Raperzy postanowili dla żartu stworzyć dużo luźniejszy utwór niż ich dotychczasowa twórczość. Sam Pono wspominał, że wpadli na niego przy okazji trasy po USA.
"Chcieliśmy pokazać, że potrafimy się dobrze bawić. To był żart bez żadnego przesłania"
Kawałek utrzymany w klimatach lat 80. wyprodukował Robert M., znany później jako Rozbójnik Alibaba, ale w tamtym czasie członek Monopolu. W pierwotnej wersji numeru pojawiał się też Jędker, potem zastąpiono go Fredem (synem Stefana Friedmanna). Do współpracy zaproszono też, choć bez większych nadziei, Piotra Fronczewskiego. Franek Kimono jednak ku zaskoczeniu duetu zgodził się dograć swoją zwrotkę o "barmanie na dancingu". Do numeru, który trafił na płytę "Teraz pieniądz w cenie", powstał klimatyczny teledysk nakręcony przez Jakuba Łubniewskiego.
"W aucie" stało się hitem. Mimo że było żartem
Popularność "W aucie" przekroczyła oczekiwania Sokoła i Pono. Numer królował na listach przebojów, w tym na Viva Polska. Klip do numeru otrzymał Fryderyka w kategorii teledysk roku oraz wyróżniono go Yachem za najlepszy scenariusz. Numer był też hitem polskiego Youtube’a (obecnie 55 mln wyświetleń) i wykroczył swoją popularnością daleko poza świat hip-hopu. Sokołowi i Pono dał ogólnopolską sławę i pozwolił wyjść poza swoją bańkę "ulicznego rapu". Pojawiały się też zaskakujące propozycje.
"Grają go na weselach i w discopolowych stodołach. Słuchajcie, dostaliśmy ofertę za grubą kasę, żeby występować w takich miejscach. Taki set - cztery utwory i dziękujemy, samochód z szoferem odwozi nas do następnej dyskoteki"
Źródło: Radio ZET/ Wikipedia/Onet Kultura