`

Ostatnie słowa, które usłyszała od Stanisława Soyki. Okazały się prorocze

2 min. czytania
27.08.2025 11:03
Obserwuj nas na Google

Natalia Grosiak miała zaśpiewać w duecie ze Stanisławem Soyką podczas festiwalu w Sopocie, jednak artysta zmarł niedługo przed koncertem. Wspominając tamten czas, piosenkarka opowiedziała o wyjątkowej rozmowie, jaką udało jej się przeprowadzić z legendą polskiej muzyki. Ostatnie słowa okazały się prorocze. 

Natalia Grosiak, Stanisław Soyka
fot. Pawel Wodzynski/Wojciech Strozyk/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co wydarzyło się podczas festiwalu w Sopocie.
  • Jak wyglądała ostatnia rozmowa Grosiak i Soyki.
  • Kiedy wokalistka dowiedziała się o śmierci ikony muzyki.

To były prorocze słowa Stanisława Soyki

Stanisław Soyka zmarł 21 sierpnia w Sopocie, w dniu, w którym miał pojawić się na scenie Top of The Top Festivalu, by wystąpić w duecie z Natalią Grosiak. Planowali zaśpiewać ponadczasową piosenkę „Cud niepamięci”. Wiadomość o jego śmierci poruszyła wielu Polaków. Piosenkarka wróciła wspomnieniami do ich ostatniego spotkania, które odbyło się podczas próby przed koncertem.

Rozwiąż muzyczny quiz. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Quiz: Polskie hity lat 80. - pamiętasz choć 10/15? Quiz na umysł doskonały

Screen, YouTube
1/15 Której z tych piosenek NIE znajdziemy w dorobku Czerwonych Gitar?

Natalia Grosiak przyznała, że przed planowanym występem z Stanisławem Soyką odczuwała duży stres, ponieważ miała zaśpiewać u boku artysty, którego twórczość towarzyszyła jej przez lata i inspirowała w rozwoju muzycznym. - Bardzo się stresowałam tym, że będę występować z mistrzem przy jego piosenkach. Przecież ja dorastałam i rozwijałam się, jako też twórczyni piosenek i jako wokalistka. I te piosenki towarzyszyły mi wiele, wiele lat temu - powiedziała w „Faktach po Faktach".

Jak wspominała, cieszyła się na wspólny duet i generalną próbę, która przebiegła bardzo dobrze. Omówili jeszcze kilka szczegółów, po czym rozstali się, oczekując wieczornego występu. Nikt jednak nie spodziewał się tragedii, która miała nadejść. - To był dla nas ogromny szok - mówiła. Grosiak przytoczyła też poruszające słowa Soyki z próby.

Nie wiem, czy dotrwam do jutra - miał powiedzieć Stanisław Soyka.

Tak dowiedziała się o śmierci legendy muzyki

Natalia Grosiak wspominała, że o śmierci Stanisława Soyki dowiedziała się zaledwie 20 minut przed planowanym wyjściem na scenę. Była już w pełni gotowa do występu, ubrana, umalowana, z przygotowanym odsłuchem, kiedy do jej garderoby wszedł reżyser, sygnalizując, że coś się stało. Początkowo nie znała szczegółów, a prawdę poznali dopiero chwilę później.

Nagle do garderoby przyszedł reżyser i dowiedziałam się, że coś się wydarzyło, ale jeszcze nie wiedziałam co. Dopiero później doszła do nas ta wiadomość. Utrzymywano to przed nami w tajemnicy, ponieważ myślę, że chciano nas ochronić przed tą szokującą wiadomością - powiedziała Natalia Grosiak.

Po śmierci Stanisława Soyki, Natalia Grosiak opublikowała nagranie z ich wspólnej próby, dziękując mu za wsparcie, życzliwość i wspólnie spędzony czas.

- To był ogromny zaszczyt Pana poznać, Panie Stanisławie. Ogromnie się cieszyłam na nasz wspólny występ. Bardzo się też stresowałam, ale dostałam od Pana ogrom wsparcia, luzu i uśmiechu - napisała na swoich mediach społecznościowych.

Źródło: Radio ZET/Fakty po Faktach