Ten hit PRL to hymn „najstarszego zawodu świata”. Nie wszyscy Polacy zauważyli

3 min. czytania
19.02.2025 14:25
Obserwuj nas na Google

Są takie piosenki, które poruszają tematy trudne i często marginalizowane. Czasem utwory te są pomijane ze względu na ciężar emocjonalny. W innych wypadkach stają się zapalnikiem dyskusji w opinii publicznej. Beata Kozidrak, tworząc piosenkę "Ok. Ok. Nic nie wiem, nic nie wiem" zmusiła do refleksji słuchaczy, którzy mieli okazję spojrzeć na świat z perspektywy kobiety, która para się najstarszym zawodem świata. 

Ten hit PRL to hymn „najstarszego zawodu świata”. Nie wszyscy Polacy zauważyli
fot. Rafal Klimkiewicz/Agencja Wyborcza.pl
  • Beata Kozidrak i zespół Bajm są jednymi z najważniejszych twórców na polskiej scenie rockowej od dziesiątek lat.
  • Jeden z utworów zespołu szczególnie przypadł do gustu jednej grupie zawodowej.
  • Piosenka opowiada o trudnym losie kobiet, które zarabiają własnym ciałem.

Muzyka opowiada miliony historii

Muzyka od zawsze była czymś więcej niż tylko rozrywką – to narzędzie opowiadania historii, komentowania rzeczywistości i mierzenia się z najtrudniejszymi emocjami. Niektóre piosenki bawią, inne wzruszają, ale są też takie, które konfrontują słuchaczy z tematami, od których woleliby uciec. Śmierć, depresja, uzależnienia, traumy, przemoc – artyści od lat sięgają po te wątki, tworząc utwory, które mogą być zarówno bolesne, jak i terapeutyczne.

Johnny Cash w "Hurt" śpiewał o upadku i samotności,  Billie Eilish w "Everything I Wanted" poruszała temat myśli samobójczych, a Kendrick Lamar w "U" brutalnie rozliczał się z własnymi demonami. Tracy Chapman w "Behind the Wall" mówiła o przemocy domowej, a Linkin Park w "One More Light" oddawało hołd tym, którzy odeszli za wcześnie. Każda z tych piosenek to dowód na to, że muzyka potrafi być nie tylko piękna, ale i niewygodna – i właśnie w tym tkwi jej siła. Dla jednych takie utwory są zbyt ciężkie, dla innych stają się ratunkiem, bo w chwilach, gdy trudno znaleźć słowa, czasem to właśnie muzyka mówi za nas.

Quiz: Lata 80. w Polsce. Ile pamiętasz z ostatniej dekady PRL-u?

1/20 Jakiego programu nie wyemitowano 13 grudnia 1981 r., a zamiast tego na ekranie pojawił się gen. Jaruzelski?

Beata Kozidrak śpiewała o najstarszym zawodzie świata?

Beata Kozidrak i Bajm od lat zachwycają polskich słuchaczy. Charakterystyczny, mocny wokal i wpadające w ucho melodie na stałe zapisały się w polskiej kulturze popularnej. Niewiele osób pamięta jednak o piosence, która kilkadziesiąt lat temu wzbudzała ogromne kontrowersje. Mowa o utworze "Ok. Ok. nic nie wiem, nic nie wiem". Piosenka, w całości napisana przez Beatę Kozidrak, stanowi monolog córki, która rozmawia z matką o swoim życiu oraz sytuacji, w której się znalazła. W piosence wokalistka śpiewa: - Uspokój się mamo. Uspokój się. Nic nie jest tak ważne jak spokój ten, bo nic się nie stało. Mam dużo pieniędzy, musiałam to robić, bo żyłabym w nędzy.

Oglądaj

Słowa te, które po raz pierwszy na żywo wybrzmiały podczas  XX Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu w 1983 roku. Beata Kozidrak zapowiedziała utwór, mówiąc: - Teraz mamy dla was niespodziankę. Będzie to nowość. Mam nadzieję, że słuchaliście już tego. Od niedawna lansujemy tę piosenkę. Tytuł "OK, OK, nic nie wiem, nic nie wiem". Fajny tytuł? Będziecie ze mną śpiewać, ok?

 

W drugiej zwrotce Beata Kozidrak śpiewa: - On chciał się ożenić i kochał mnie bardzo. Lecz w mig się dowiedział, dlaczego mną gardzą. I białą sukienkę sprzedałam w komisie. Mam czego żałować na całe życie. - Piosenka "Ok. Ok. Nic nie wiem, nic nie wiem" została nieoficjalnym hymnem kobiet, które parały się najstarszym zawodem świata. Choć bohaterka piosenki nie przyznaje się wprost do bycia prostytutką, opowieść o dziewczynie, która sprzedawała ciało, aby nie żyć w nędzy, przez co utraciła szansę na  miłość swojego życia, była dla nich boleśnie znajoma. Na koniec utworu podmiot liryczny wraca do matki, aby żyć bez grzechu. Dziewczyna pyta, czy matka wybaczy jej to, że "głupio żyła". Niektóre kobiety, które odnajdywały siebie w słowach Bajmu, nie miały takiej szansy, co dodatkowo sprawiało im ból psychiczny.

Beata Kozidrak rozmawiała z prostytutkami?

Piosenkarka nigdy nie ukrywała, że "Ok. Ok. Nic nie wiem, nic nie wiem" stało się popularne wśród kobiet zajmujących się najstarszym zawodem świata. Beata Kozidrak w autobiograficznej książce "Beata. Gorąca krew" wspominała rozmowy, które odbyła z prostytutkami. 

Kiedy koncertowaliśmy na wybrzeżu i zatrzymywaliśmy w nadmorskich hotelach, wiele z nich podchodziło do mnie, przysiadało do stolika - dziękowały, stawiały szampana, opowiadały o swoim życiu. Płakałyśmy  - pisała Beata Kozidrak cytowana przez portal Se.pl

Źródło: Radio ZET/Se.pl