Tekst tego przeboju powstał na serwetce. Nagrała go zaledwie 3 dni przed śmiercią
Janis Joplin miała w swoim repertuarze wiele niezapomnianych utworów, a jednym z najbardziej rozpoznawalnych jest „Mercedes Benz”. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że był to ostatni numer, jaki nagrała. Zrobiła to zaledwie trzy dni przed śmiercią.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaki utwór nagrała Janis Joplin kilka dni przed śmiercią.
- Jaka jest historia powstania tego przeboju.
- W jakim miejscu powstał ten ponadczasowy hit.
Inspiracją dla tego utworu był tekst innego wielkiego hitu. Gotowy pomysł zapisali na serwetce
Janis Joplin już za swojego życia uchodziła za wyjątkową postać sceny muzycznej, a po śmierci zyskała status legendy. W latach 60. trudno było znaleźć drugą tak niepowtarzalną artystkę. Jej ikoniczność stanowiło unikalne połączenie kilku gatunków muzycznych, niepodrabialna barwa głosu oraz charyzma sceniczna. To wszystko zaowocowało wieloma przebojami – wśród nich „Piece of My Heart”, czy „Cry Baby”. W gronie jej najbardziej rozpoznawalnych piosenek znajduje się także niezapomniany hit „Mercedes Benz”.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: To ukochane ikony rocka lat 70. Jak dobrze znasz Queen? Ciężko o 70%
Mało kto wie, jak zaskakujący była historia powstania tego utworu. W 1970 roku Janis Joplin wybrała się na drinka w towarzystwie swojego przyjaciela i współautora piosenek Boba Neuwirtha oraz aktorów Geraldine Page i Ripa Torna. Odwiedzili bar niedaleko Teatru Capitol w Port Chester, gdzie Joplin często występowała. W trakcie wieczoru przypomniała sobie wers z utworu Michaela McClure’a – „Come on, God, and buy me a Mercedes Benz” – który zainspirował ją do tworzenia nowej piosenki. Wspólnie z Neuwirthem improwizowali kolejne zwrotki, choć mieli nieco różne pomysły na tekst. Ostatecznie doszli do porozumienia i spisali gotową wersję na serwetce.
Janis Joplin nagrała ten utwór zalewie trzy dni przed śmiercią
Janis Joplin przez pewien czas odkładała nagranie „Mercedes Benz”, czując presję wynikającą ze swojej już ugruntowanej pozycji w świecie muzyki. W końcu, po prawie dwóch miesiącach, zdecydowała się wrócić do pracy nad utworem i zaprosiła do studia Sunset Sound w Los Angeles cenionego producenta Paula Rothchilda z The Doors. W ciągu kilku godzin piosenka była gotowa, nagrała ją w jednym ujęciu. Tego samego dnia nagrała także utwór „Happy Birthday John (Happy Trails)” dla Johna Lennona oraz rozpoczęła pracę nad „Burried Alive in Blues”, której jednak nie zdążyła dokończyć.
4 października Joplin nie pojawiła się w studiu, co zaniepokoiło producenta. Poprosił on menedżera zespołu Full Tilt Boogie, Johna Cooke’a, by sprawdził, co się dzieje. W motelu artystka została znaleziona martwa, a późniejsze badania wykazały, że przyczyną śmierci było przedawkowanie narkotyków. Utwór „Mercedes Benz" trafił na pośmiertny album Joplin "Pearl" z 1971 r.
Źródło: Radio ZET/ Wikipedia/Interia