`

Steczkowska dostała zakaz od organizatorów Eurowizji 2025. „Mogłaby połamać nogi”

2 min. czytania
24.04.2025 15:40
Obserwuj nas na Google

Justyna Steczkowska chce przygotować specjalne show podczas Eurowizji. Jednak zadanie będzie utrudnione, ponieważ organizatorzy nie zgadzają się na jej kaskaderski element, który miałaby powtórzyć z polskich preselekcji. Teraz poznaliśmy przyczyny tej decyzji. 

Justyna Steczkowska
fot. TRICOLORS/East News
  • Justyna Steczkowska wystąpi na Eurowizji 2025 w Bazylei.
  • Organizatorzy konkursu nie zgadzają się na jej element kaskaderski.
  • Znamy powody tej decyzji. 

Organizatorzy Eurowizji zabraniają Steczkowskiej tego elementu 

Justyna Steczkowska przygotowuje niepowtarzalne show na Eurowizję 2025. Piosenkarka chciałaby być zapamiętana z dobrego wystąpienia. W wywiadach podkreśla, że wszystkie elementy występu zrobione są przez polską ekipę. Artystka nie zdecydowała się zatrudnić zagranicznych pomocników, gdyż chciała przedstawić Polskę w sposób artystyczny i wyeksponować Polaków jako fachowców w swojej dziedzinie. Nie będzie mogła jednak w pełni wykonać swojego zamysłu. Organizatorzy nie zgodzili się na jeden element.

Quiz: Tego słuchaliśmy za młodu. Rozpoznasz hity, od których nóżka sama chodzi? [Quiz]

FilmPolski.pl
1/15 Którą z poniższych piosenek nagrała Maryla Rodowicz?

Justyna Steczkowska i przedstawiciele Telewizji Polskiej walczyli z organizatorami Eurowizji o możliwość wykonania kaskaderskiego momentu. Mowa o spektakularnym zwisie Polki bez zabezpieczeń podczas śpiewania wysokich dźwięków. Producenci nie zgodzili się na ten pomysł tłumacząc, że jest to zbyt ryzykowne i zasłaniając się przepisami BHP. - Będzie miała problem z Europejską Unią Nadawców, dlatego że tam się nie zgodzą. Telewizja konsultowała się z kaskaderami z pytaniem co się może stać, jakby Steczkowska z tego spadła. Powiedzieli, że mogłaby połamać nogi - tłumaczył Konrad Szczęsny członek stowarzyszenia OGAE Polska.

Zaproponowano alternatywę dla Justyny Steczkowskiej 

Organizatorzy chcieli pójść na ugodę dla naszej reprezentantki. Zaproponowali Polce alternatywę, która jest niemożliwa do zrealizowania na scenie. - Każą mi wchodzić na huśtawkę, a potem jeszcze do tego na tej huśtawce się zapiąć, polecieć do góry, rozpiąć się, zejść na dół. Jakim cudem? W tak krótkim czasie? To jest po prostu niemożliwe - skwitowała Steczkowska. W wywiadach przyznawała, że walczyła o ten element, ale nic to nie dało. - Oni chcą to zrobić tak, jak oni chcą, a my się nie chcemy na to zgodzić - powiedziała artystka.

 

Jak będzie wyglądał w całości występ Justyny Steczkowskiej, przekonamy się już za niecałe 3 tygodnie. Radio ZET będzie relacjonowało cały przebieg konkursu, a także zakulisowe przygotowania naszej reprezentantki. Polka wystąpi jako 2. podczas pierwszego półfinału 13 maja. Jej piosenka "Gaja" jest szeroko komentowana przez wszystkich miłośników Eurowizji. Wszyscy podkreślają jej zaangażowanie w show oraz doceniają jej wygląd.

Źródło: Radio ZET/złoteprzeboje.pl