Steczkowska dostała zakaz od organizatorów Eurowizji 2025. „Mogłaby połamać nogi”
Justyna Steczkowska chce przygotować specjalne show podczas Eurowizji. Jednak zadanie będzie utrudnione, ponieważ organizatorzy nie zgadzają się na jej kaskaderski element, który miałaby powtórzyć z polskich preselekcji. Teraz poznaliśmy przyczyny tej decyzji.
- Justyna Steczkowska wystąpi na Eurowizji 2025 w Bazylei.
- Organizatorzy konkursu nie zgadzają się na jej element kaskaderski.
- Znamy powody tej decyzji.
Organizatorzy Eurowizji zabraniają Steczkowskiej tego elementu
Justyna Steczkowska przygotowuje niepowtarzalne show na Eurowizję 2025. Piosenkarka chciałaby być zapamiętana z dobrego wystąpienia. W wywiadach podkreśla, że wszystkie elementy występu zrobione są przez polską ekipę. Artystka nie zdecydowała się zatrudnić zagranicznych pomocników, gdyż chciała przedstawić Polskę w sposób artystyczny i wyeksponować Polaków jako fachowców w swojej dziedzinie. Nie będzie mogła jednak w pełni wykonać swojego zamysłu. Organizatorzy nie zgodzili się na jeden element.
Quiz: Tego słuchaliśmy za młodu. Rozpoznasz hity, od których nóżka sama chodzi? [Quiz]
Justyna Steczkowska i przedstawiciele Telewizji Polskiej walczyli z organizatorami Eurowizji o możliwość wykonania kaskaderskiego momentu. Mowa o spektakularnym zwisie Polki bez zabezpieczeń podczas śpiewania wysokich dźwięków. Producenci nie zgodzili się na ten pomysł tłumacząc, że jest to zbyt ryzykowne i zasłaniając się przepisami BHP. - Będzie miała problem z Europejską Unią Nadawców, dlatego że tam się nie zgodzą. Telewizja konsultowała się z kaskaderami z pytaniem co się może stać, jakby Steczkowska z tego spadła. Powiedzieli, że mogłaby połamać nogi - tłumaczył Konrad Szczęsny członek stowarzyszenia OGAE Polska.
Zaproponowano alternatywę dla Justyny Steczkowskiej
Organizatorzy chcieli pójść na ugodę dla naszej reprezentantki. Zaproponowali Polce alternatywę, która jest niemożliwa do zrealizowania na scenie. - Każą mi wchodzić na huśtawkę, a potem jeszcze do tego na tej huśtawce się zapiąć, polecieć do góry, rozpiąć się, zejść na dół. Jakim cudem? W tak krótkim czasie? To jest po prostu niemożliwe - skwitowała Steczkowska. W wywiadach przyznawała, że walczyła o ten element, ale nic to nie dało. - Oni chcą to zrobić tak, jak oni chcą, a my się nie chcemy na to zgodzić - powiedziała artystka.
Jak będzie wyglądał w całości występ Justyny Steczkowskiej, przekonamy się już za niecałe 3 tygodnie. Radio ZET będzie relacjonowało cały przebieg konkursu, a także zakulisowe przygotowania naszej reprezentantki. Polka wystąpi jako 2. podczas pierwszego półfinału 13 maja. Jej piosenka "Gaja" jest szeroko komentowana przez wszystkich miłośników Eurowizji. Wszyscy podkreślają jej zaangażowanie w show oraz doceniają jej wygląd.
Źródło: Radio ZET/złoteprzeboje.pl