Polski artysta wspomina Bonnie Tyler. "Wielka szkoda"
Śmierć Bonnie Tyler poruszyła fanów na całym świecie, a w Polsce wywołała także falę osobistych wspomnień. Jednym z nich podzielił się Rafał Brzozowski, który miał okazję spotkać legendarną wokalistkę na scenie i poza nią, odsłaniając kulisy ich wyjątkowego spotkania.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Bonnie Tyler była ceniona przez polskich fanów.
- Jakie relacje wiązały Bonnie Tyler z polską publicznością.
- Jak wyglądało spotkanie Bonnie Tyler z Rafałem Brzozowskim.
- Jak Bonnie Tyler była postrzegana przez polskich artystów.
W jaki sposób Bonnie Tyler była związana z Polską?
Informacja o śmierci Bonnie Tyler była ogromnym ciosem dla fanów muzyki na całym świecie, również w Polsce, gdzie walijska wokalistka od wielu lat miała status prawdziwej legendy. Artystka, która zmarła w wieku 75 lat po nagłej operacji przeprowadzonej w Portugalii, zostawiła po sobie nie tylko zbiór niezapomnianych przebojów, ale także wyjątkową relację z polską publicznością. Jej charakterystyczny, zachrypnięty głos oraz niezwykła osobowość sceniczna sprawiły, że przez dekady należała do grona najbardziej cenionych zagranicznych gwiazd w Polsce.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o aktorki, piosenkarki i sportsmenki. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Aktorka, piosenkarka czy sportsmenka? Polegniesz na 3. pytaniu
Bonnie Tyler regularnie odwiedzała nasz kraj, za każdym razem spotykając się z bardzo ciepłym przyjęciem. W trakcie swojej imponującej kariery występowała na polskich scenach koncertowych, pojawiała się w telewizji oraz brała udział w licznych wydarzeniach muzycznych. Chętnie przyjmowała zaproszenia do rodzimych programów, gdzie miała okazję spotykać się zarówno z fanami, jak i polskimi artystami.
Gdzie doszło do pierwszego spotkania Bonnie Tyler i Rafała Brzozowskiego?
Jednym z występów, który szczególnie zapadł w pamięć widzów, był jej udział w programie "Jaka to melodia?”. Wokalistka pojawiła się w nim razem z ówczesnym prowadzącym Rafałem Brzozowskim, z którym zaśpiewała utwór "A Rockin' Good Way”. Po wiadomości o śmierci artystki portal Pudelek skontaktował się z Rafałem Brzozowskim, który wrócił wspomnieniami do spotkania z ikoną rocka. Muzyk nie krył emocji i podkreślił, jak dużym uznaniem darzył Bonnie Tyler. "To smutna historia. Dowiedziałem się dosłownie godzinę temu. To było dla mnie wielkie przeżycie, to była artystka, którą bardzo szanowałem i znałem jej muzykę od najmłodszych lat. Bardzo wielka szkoda, bo to był legendarny głos. Myślałem, że jeszcze się podniesie, bo to była kobieta z ogromnym temperamentem”.
Jak Rafał Brzozowski wspomina Bonnie Tyler?
Brzozowski zaznaczył, że bezpośredni kontakt z wokalistką wyglądał zupełnie inaczej niż stereotypowe spotkanie z wielką światową gwiazdą. Jak wspominał, Tyler była osobą niezwykle otwartą, serdeczną i szybko przełamywała dystans. "Mieliśmy ciekawą rozmowę na planie, siedzieliśmy sobie w garderobie. Powiedziałem, że znam jej album i jedną z piosenek z niego. Ona była w szoku, że znam te utwory. Była bardzo ciepła, bardzo sympatyczna, z dużą energią. Bardzo skracała dystans od razu. Mówiła: 'Przejdźmy na ty', 'Zaśpiewajmy razem'. To było naprawdę duże przeżycie”.
Artysta wspomniał również, że mimo problemów związanych ze zdrowiem i głosem Bonnie Tyler zachowywała pełen profesjonalizm, a do swoich ograniczeń podchodziła z dużym spokojem i poczuciem humoru. "Oczywiście mówiła o tym, że z jej głosem są problemy. Powiedziała mi, że jest trochę gorzej. Był też taki koncert, na którym śpiewaliśmy wspólnie we Wrocławiu, i pewne partie trzeba było mocno śpiewać razem. Miała do tego duży dystans, poczucie humoru i luz. Nie było widać, że na coś choruje, czy że dzieje się coś złego. Absolutnie”.
Jak Bonnie Tyler zachowywała się w kontaktach z polskimi artystami?
Rafał Brzozowski szczególnie zapamiętał także moment, gdy Bonnie Tyler pojawiła się w studiu nagraniowym. Jak podkreślił, zamiast niedostępnej gwiazdy zobaczył pełną energii artystkę, która z ogromną pasją podchodziła do muzyki i potrafiła docenić osoby, z którymi dzieliła scenę. "Kiedy wchodziła do studia, od razu było widać, że jest energia, że to jest rock'n'roll, że ona nie odpuści. Świetna artystka. Wielka szkoda. Całe to spotkanie bardzo utkwiło mi w pamięci”.
Brzozowski zwrócił uwagę, że Tyler nie budowała wokół siebie bariery typowej dla największych gwiazd. Wręcz przeciwnie - potrafiła okazać wsparcie i uznanie innym wykonawcom. "Bardzo mi podziękowała za duet, za to, że fajnie nam się śpiewało. Mówiła do mnie: 'You look nice', 'This is a great performance'. Było widać, że wspierała młodych ludzi i kompanów na scenie. Nie tworzyła żadnego dystansu, a przecież była wielką gwiazdą. Wchodziła gwiazda światowego formatu i śpiewała jak równa z równym”.
Polski artysta wspomniał Bonnie Tyler także za pośrednictwem Facebooka. We wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych Rafał Brzozowski napisał: "Od jakiegoś czasu docierały do mnie informacje o problemach zdrowotnych Bonnie Tyler. Modliłem się za nią. Wierzyłem, że dzięki swojej niezwykłej sile, temperamentowi i charakterowi poradzi sobie z każdym wyzwaniem. Taką ją zapamiętałem - uśmiechniętą, pełną energii, bezpośrednią, z niesamowitą charyzmą. Prawdziwa rock'n'rollowa kobieta z ogromnym sercem. Bonnie, dziękuję Ci za możliwość zaśpiewania z Tobą duetu 'A Rockin' Good Way'. Dla mnie było to spełnienie marzeń i jeden z najpiękniejszych momentów w mojej muzycznej drodze. Dorastałem przy Twoich piosenkach. 'Total Eclipse of the Heart' i 'Holding Out for a Hero' to utwory, które na zawsze zapisały się w historii muzyki i w moim sercu. Jestem wdzięczny za to spotkanie, za wspólną muzykę i za wspomnienia, które pozostaną ze mną na zawsze. R.I.P."
10 najlepszych zespołów rockowych w historii. Tak wybrała redakcja "Rolling Stone"
Źródło: Radio ZET/Pudelek