Polacy śpiewali jej wielkie hity w PRL-u. Dziś zmaga się z przykrym problemem

3 min. czytania
03.11.2025 09:23
Obserwuj nas na Google

Halina Kunicka przez dekady była jedną z najjaśniejszych gwiazd polskiej estrady. Jej piosenki nuciła cała Polska, a ona sama zachwycała elegancją i głosem, który stał się symbolem epoki. Dziś, mimo ogromnego dorobku artystycznego i miłości fanów, artystka zmaga się z trudnym doświadczeniem.

Halina Kunicka
fot. Justyna ROJEK/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wyglądał imponujący dorobek muzyczny Haliny Kunickiej.
  • Jakie relacje łączą ją z synem, Marcinem Kydryńskim.
  • W jaki sposób artystka radzi sobie z samotnością po śmierci męża.

Była gwiazdą PRL-u. Taki kontakt ma ze swoim synem

Halina Kunicka to jedna z najważniejszych postaci polskiej sceny muzycznej okresu PRL-u. Urodzona 18 lutego 1938 roku we Lwowie, z wykształcenia prawniczka, z pasji piosenkarka, stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych artystek estradowych w kraju. Jej repertuar obejmuje dziesiątki utworów, które na trwałe zapisały się w historii polskiej muzyki rozrywkowej. Wśród nich znalazły się takie przeboje jak „Niech no tylko zakwitną jabłonie”, „Orkiestry dęte”, „Od nocy do nocy” czy „To były piękne dni”. Kunicka nagrała dwanaście albumów, z czego kilka osiągnęło status złotej płyty, a jej koncerty gromadziły tłumy w kraju i za granicą. Występowała w blisko trzydziestu państwach, promując polską piosenkę i zdobywając uznanie nie tylko publiczności, ale i krytyków.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: "Gdzie się podziały tamte prywatki". Pamiętasz, kto śpiewał te wielkie hity PRL?

1/16 "Dni, których nie znamy" to hit z repertuaru

Artystka przez wiele lat była żoną znanego dziennikarza i konferansjera Lucjana Kydryńskiego. Ich małżeństwo uchodziło za jedno z najbardziej udanych w świecie polskiej kultury. Z tego związku pochodzi syn, Marcin Kydryński – dziennikarz muzyczny i podróżnik, który, podobnie jak ojciec, związał się z mediami. Relacja matki i syna jest pełna wzajemnego szacunku i ciepła, choć bywała naznaczona odległością wynikającą z intensywnego trybu życia Marcina. Kunicka przyznawała, że bardzo go kocha i jest z niego dumna, ale ich kontakt nie zawsze jest tak częsty, jakby tego pragnęła. Artystka utrzymuje również relacje z wnukami.

Fajni chłopcy, niemniej jednak nie jest to taki kontakt, żeby oni przychodzili do mnie i to moja wina. Moja. W gruncie rzeczy jestem bardzo zamkniętą osobą, która niełatwo nawiązuje kontakty - opowiadała w wywiadzie dla "Dzień dobry TVN".

 

Halina Kunicka w szczerym wyznaniu o samotności

Po śmierci męża Lucjana Kydryńskiego w 2006 roku Halina Kunicka została sama. Od tego momentu zmaga się z uczuciem pustki i samotności, które z biegiem lat stają się coraz bardziej odczuwalne. Choć ma rodzinę, przyjaciół i wspomnienia pełne blasku, przyznaje, że z wiekiem coraz trudniej odnaleźć radość w codzienności. Artystka w poruszających słowach opowiedziała o problemie, z którym teraz się boryka.

Czasami się zdarza tak, że budzę się rano i myślę sobie, o Boże, po co ja się znów obudziłam. Ja wcale nie chcę się budzić, ale może, a nawet na pewno, jednak jest to sprawa wieku, a poza tym sprawa samotności. To jest powód jedyny, najważniejszy, samotność. Mimo że mam wnuki, cudowne chłopaki i przyjaciółki, których jest już niestety coraz mniej, to samotność mnie poraża i nie pozwala żyć z radością - powiedziała dla "Dzień dobry TVN".

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/Dzień dobry TVN