Nie żyje współzałożyciel legendarnej grupy. Artysta miał 79 lat
Fani klasycznych, rockowych brzmień pogrążyli się w żałobie. 19 kwietnia zmarł Dave Mason. Legendarny wokalista i gitarzysta miał 79 lat. Informację o jego śmierci przekazała rodzina.
Nie żyje jeden z pionierów rocka
Smutna wiadomość dla fanów brytyjskiego rocka. Dave Mason, współzałożyciel Traffic i ceniony gitarzysta, który na przestrzeni lat współpracował z takimi artystami jak Eric Clapton, David Crosby, Michael Jackson czy Fleetwood Mac, zmarł w wieku 79 lat. Do jego śmierci doszło 19 kwietnia, w nieoczekiwanych okolicznościach. Muzyk zasnął po wspólnym posiłku z żoną, a informacja o jego odejściu została przekazana publicznie dopiero trzy dni później.
"Po ugotowaniu wspaniałej kolacji z ukochaną żoną Winifred, [Dave] usiadł, by zdrzemnąć się wraz z uroczą Star [psem rasy maltańczyk] u swoich stóp" - poinformowała rodzina gitarzysty w mediach społecznościowych. "Odszedł spokojnie, w swoim ulubionym fotelu, otoczony piękną doliną Carson Valley, którą tak bardzo kochał. Zupełnie jak z bajki. Na własnych warunkach. Tak, jak żył aż do końca" - dodano w oświadczeniu.
W ostatnich latach życia Mason zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Swój ostatni koncert zagrał w 2024 roku. Podczas trasy Traffic Jam lekarze wykryli u niego "poważną wadę serca, wymagającą natychmiastowego leczenia". W konsekwencji odwołał kolejne występy i mimo prób powrotu na scenę, ostatecznie musiał zrezygnować z dalszej działalności koncertowej.
Dlaczego legendarna brytyjska grupa zakończyła działalność?
Jako członek Traffic wystąpił na dwóch pierwszych albumach zespołu - "Mr. Fantasy" (1967) oraz "Traffic" (1968), a jego nagrania znalazły się również na płycie "Last Exit" (1969). Jednym z jego najbardziej znanych utworów pozostaje "Feelin' Alright?", rozsławione później przez Joe Cocker, który usunął z tytułu znak zapytania. "Ta piosenka jest o tym, że sam nie czuję się najlepiej! O tym jest ten utwór. Tak naprawdę wcale nie chodzi o to, żeby czuć się dobrze" - mówił Mason w 2014 roku. "Ale, tak czy inaczej, bez wersji Joego ten kawałek nigdy nie przykułby tyle uwagi. Więc wiecie, interpretacja jest otwarta".
W składzie Traffic grali również Jim Capaldi, Chris Wood i Steve Winwood. Zespół zakończył działalność już po dwóch latach, a sam Mason po latach wskazywał na napięcia wewnętrzne jako główną przyczynę rozpadu. "Po prostu moje utwory miały bardziej komercyjny charakter. [...] W końcu Steve Winwood i Jim zaprosili mnie na rozmowę i powiedzieli: 'Nie chcemy cię już w zespole. Nie podoba nam się twoja muzyka, nie podoba nam się, co robisz, więc naprawdę nie chcemy cię już w składzie'. I tak to się skończyło" — wspominał w wywiadzie.
W jakich zespołach grał Dave Mason?
Niedługo później Steve Winwood wraz z Ric Grech powołali do życia supergrupę Blind Faith, do której dołączyli także Eric Clapton i Ginger Baker - projekt krótki, ale ważny dla historii rocka.
W kolejnych latach Mason współpracował z wieloma legendami sceny. Grał między innymi z The Rolling Stones (pojawił się w "Street Fighting Man"), Jimim Hendrixem (można go usłyszeć w "All Along the Watchtower"), a także brał udział w nagraniu "Listen to What the Man Said" Paula McCartneya i zespołu Wings. W jego dorobku znajdują się także współprace z Georgem Harrisonem.
Na początku lat 90. dołączył do Fleetwood Mac na zaproszenie swojego przyjaciela, Mick Fleetwood. Był to trudny moment dla zespołu, który próbował się odbudować po odejściu Lindsey Buckinghama i Stevie Nicks. Mason nagrał z grupą album "Time" i wyruszył z nimi w trasę, jednak wydawnictwo do dziś uchodzi za jedno z najsłabiej ocenianych w ich dyskografii. "Wszystko po prostu się rozmyło. Tak czy inaczej, Stevie i Lindsey wrócili do zespołu, co chyba było najlepszym możliwym rozwiązaniem" - komentował po latach.
Źródło: Radio ZET/Kultura Onet