Nie żyje Alfred Brendel. Genialny kompozytor miał 94 lata

3 min. czytania
18.06.2025 14:32
Obserwuj nas na Google

Nie żyje wybitny austriacki pianista oraz poeta Alfred Brendel. Muzyk zmarł w wieku 94 lat w swoim domu w Londynie. Informację o śmierci przekazała rodzina wybitnego odtwórcy Mozarta, Beethovena oraz Schuberta. 

Nie żyje Alfred Brendel. Genialny kompozytor miał 94 lata
fot. André Perlstein / Roger-Viollet/Roger Viollet/East News

Nie żyje Alfred Brendel. Austriacki muzyk odszedł w otoczeniu bliskich

Smutna wiadomość dla fanów muzyki klasycznej. W wieku 94 lat w swoim domu w Londynie odszedł Alfred Brendel, ceniony pianista, kompozytor, wykładowca oraz poeta. Muzyk uważany jest przez krytyków za jednego z najlepszych interpretatorów muzyki klasycznej XX wieku. Rzecznik prasowy Brendela przekazał, że pianista "zostanie zapamiętany i z wdzięcznością wspominany przez swoją rodzinę - partnerkę Marię Majno, byłą żonę Irene Brendel, dzieci: Doris, Adriana, Sophię i Katharinę oraz czworo wnucząt”. Kompozytor odszedł w otoczeniu najbliższych we wtorek, 17 czerwca 2025 roku. 

 

Alfred Brendel samemu wytyczył swoją muzyczną ścieżkę

Alfred Brendel urodził się 5 lipca 1931 roku w Wiesenbergu, na terenie dzisiejszych Czech. Choć pochodził z niemuzykalnej rodziny i jako dziecko nie zdradzał wyraźnego talentu, jego wczesna fascynacja dźwiękiem, wspominał, że jego pierwszym muzycznym wspomnieniem było nakręcanie gramofonu z operowymi nagraniami i próby śpiewania do nich, zapoczątkowała wyjątkową drogę artystyczną.

W młodości pobierał lekcje gry na fortepianie w ówczesnej Jugosławii, a następnie studiował w konserwatorium w Grazu. Formalną edukację muzyczną zakończył w wieku zaledwie 16 lat – dalej kształcił się samodzielnie, korzystając z mistrzowskich kursów, między innymi u Edwina Fischera w Lucernie, i słuchając innych pianistów. Twierdził, że bycie samoukiem pozwoliło mu myśleć niezależnie i nie przyjmować niczego na ślepo: "Nauczyciel może mieć zbyt duży wpływ - samodzielna nauka nauczyła mnie nie ufać niczemu, czego nie odkryłem sam” - tłumaczył Alfred Brendel.

 

Kompozytor i pianista zadebiutował publicznie w 1948 roku w Grazu, mając 17 lat, a już rok później zdobył prestiżową nagrodę Concorso Busoni we Włoszech. Choć początkowo specjalizował się w muzyce Ferenca Liszta, z czasem poszerzył repertuar o utwory Mozarta, Beethovena, Schuberta i innych kompozytorów środkowoeuropejskich, świadomie unikając muzyki współczesnej. Jego interpretacje charakteryzowały się niezwykłą dyscypliną, intelektualną głębią oraz emocjonalną intensywnością, co przyciągało zarówno publiczność, jak i krytyków.

Oglądaj

Jako solista koncertował na całym świecie, jednak od 1971 roku na stałe zamieszkał w Londynie. Wielokrotnie nagrywał koncerty Beethovena - w sumie aż cztery razy, ostatni raz w 1999 roku z Filharmonią Wiedeńską pod batutą sir Simona Rattle’a. Ich długoletnia współpraca uważana była za jedną z najciekawszych i najbardziej owocnych w świecie muzyki klasycznej. W 1989 roku Brendel otrzymał tytuł honorowego rycerza (KBE), choć jako obywatel Austrii nie mógł posługiwać się nim oficjalnie.

Oglądaj

Mimo że talent kompozytora został odkryty dopiero po ukończeniu przez niego 40. roku życia, Alfred Brendel szybko zyskał opinię jednego z najbardziej refleksyjnych i szanowanych pianistów swojej generacji. Jego późniejsze lata sceniczne ograniczały się z powodu problemów z kręgosłupem, co skłoniło go do skupienia się na mniej wymagających fizycznie utworach – głównie Bacha, Schumanna i późnych sonatach Beethovena, które określał jako swoje największe źródło artystycznej satysfakcji.

Alfred Brendel był nie tylko muzykiem

Poza działalnością muzyczną, Brendel był także cenionym eseistą i poetą. Opublikował kilka książek, w tym "Musical Thoughts and Afterthoughts" oraz tomik poezji "One Finger Too Many", które łączyły jego erudycję z charakterystycznym, czasem absurdalnym poczuciem humoru. Zresztą jego dom w północnym Londynie był pełen ekscentrycznych ozdób, takich jak szkieletowa ręka wyskakująca z fortepianu – świadectwo jego zamiłowania do żartu i dystansu wobec własnej legendy.

W grudniu 2008 roku, podczas koncertu w Wiedniu, Alfred Brendel po raz ostatni wystąpił publicznie - jako solista w Koncercie fortepianowym nr 9 Mozarta. Wydarzenie to zostało później uznane przez "The Daily Telegraph” za jedno ze 100 najważniejszych wydarzeń kulturalnych dekady. Niedługo później kompozytor doznał nagłej utraty słuchu, co zmusiło go do zakończenia kariery scenicznej. Nadal jednak prowadził wykłady, kursy mistrzowskie i publikował teksty.

Źródło: Radio ZET/ BBC