Wszyscy patrzyli tylko na nią. Tak wyglądał występ Steczkowskiej na Eurowizji 2025
Występ Justyny Steczkowskiej na Eurowizji 2025 już za nami. Artystka brawurowo wystąpiła w pierwszym półfinale jako 2. w kolejności. Jej wystąpienie miało symboliczny charakter, ponieważ odbyło się dokładnie 30 lat po debiucie. Tak wyglądało show Polki.
- Dziś rozpoczęła się Eurowizja 2025.
- Tak wyglądał występ Justyny Steczkowskiej.
- Polka wystąpiła dokładnie 30 lat po swoim debiucie.
Tak zaprezentowała się Steczkowska w pierwszym półfinale Eurowizji 2025
Justyna Steczkowska wystąpiła jako druga w kolejności, zaraz po Islandii, w pierwszym półfinale 69. Konkursu Piosenki Eurowizji w Bazylei. Jej wystąpienie przeszło do historii. Fani już po pierwszych próbach uważali, że jest to dopięto na ostatni guzik, spektakularne show. Tak więc się stało! Artystka zaprezentowała się przed milionową publicznością na całym świecie. Jak wyglądał jej występ?
Quiz: Quiz z Eurowizji. Pamiętasz ich? Oto zwycięzcy muzycznego konkursu
Dziś wieczorem miał miejsce moment, który był wyczekiwany przez wszystkich Polaków co najmniej od lutego. To właśnie wtedy wybrana została Justyna Steczkowska na polską reprezentantkę konkursu Eurowizji 2025. Piosenkarka jest już po swoim występie. Jej show opowiada historię człowieka w kontekście wszechświata.
Mocny początek utworu już od pierwszej sekundy powoduje ciarki na całym ciele. Justyna Steczkowska postawiła na całkiem nowy strój, który wpasowuje się w charakter piosenki "Gaja". Artystka wystąpiła w czarnym, obcisłym kostiumie z wyciętymi fragmentami ubrania. Na scenie towarzyszyli jej tancerze, którzy dopełniali przesłanie utworu. W trakcie show wielokrotnie mogliśmy zobaczyć kule ognia, dymy, pirotechnikę, co sprawiało wrażenie narodzin wszechświata. Piosenkarka spełniła swoje założenie i zawisła nad sceną bez żadnych zabezpieczeń. Utrzymywała się tylko na sile swoich rąk. Widać było, że zrobiło to wielkie wrażenie na publiczności, która żywiołowo reagowała po każdym elemencie choreografii. Pod koniec piosenki na wizualizacjach pojawił się wielki smok w drapieżnym i ognistym wydaniu. Domknął on klamrą cały występ.
Justyna Steczkowska wystąpiła dokładnie 30 lat po swoim debiucie
Justyna Steczkowska powróciła na eurowizyjną scenę. Co ciekawe, jej dzisiejszy występ, 13 maja, odbył się dokładnie 30 lat po swoim debiucie w konkursie. Wokalistka wystąpiła wówczas z balladą "Sama", autorstwa Mateusza Pospieszalskiego i Wojciecha Waglewskiego, zajmując 18. miejsce. Utwór pod względem dynamiki był całkowitym przeciwieństwem "Gai". Występ Steczkowskiej w 1995 r. był wyjątkowy, na scenie wspierały ją siostry oraz zespół Trebunie-Tutki, a całość uświetniła orkiestra pod dyrekcją irlandzkiego dyrygenta.
Polka wróciła pamięcią do swojego debiutu i powiedziała, co wtedy czuła, kiedy nie zdobyła najwyższego wyniku. - Wszystko było w porządku, tak jak być powinno. Tylko występ nie spodobał się publiczności, tak, jak byśmy tego chcieli, więc dla mnie to było trudne przeżycie. Byłam na początku kariery i troszkę mi to złamało serduszko. Ale wiesz, jak to się mówi, że trudne doświadczenia tak naprawdę cię rozwijają i czegoś cię uczą - opowiadała dla programu „Pytanie na śniadanie”.
Ekipa Radia ZET jest już na miejscu w Bazylei na Konkursie Piosenki Eurowizji 2025! Jeśli nie chcesz przegapić najnowszych wieści i jesteś ciekaw, jak wygląda Eurowizja od kuchni, słuchaj Radio ZET i sprawdzaj nasze konta w mediach społecznościowych – na Facebooku, Instagramie i TikToku.
Źródło: Radio ZET