Chcieli dać Dodzie 100 tys. zł kary za ten koncert. Interwencja prezydent miasta
Doda naraziła się organizatorom urodzin miasta Łodzi. Polska wokalistka złamała kontrakt, na który zgodziła się podczas umawiania występu. Dodzie groziła gigantyczna kara, jednak w sprawę zaangażowała się sama prezydentka Łodzi.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego organizatorzy Łódź Summer Festivalu chcieli ukarać Dodę?
- Ile miała wynieść kara nałożona na artystkę?
- Kto interweniował w sprawie Dody?
Doda złamała kontrakt, który podpisała
W ubiegły weekend w Łodzi odbył się Łódź Summer Festival, będący formą świętowania urodzin miasta. Impreza, sponsorowana przez mBank, przyciągnęła tysiące uczestników z całej Polski. Trudno się dziwić - na scenie wystąpiły największe gwiazdy, między innymi były członek One Direction Louis Tomlinson, Shaggy, Mrozu, Kult oraz Doda. Ostatnia artystka wywołała spore zamieszanie, które mogło zakończyć się gigantyczną karą.
Rozwiąż quiz dotyczący twórczości polskich wokalistek. Jesteś mistrzem, jeśli zdobędziesz 100 proc. punktów! Dalsza część artykułu pod quizem...
Quiz: Jesteś Dodą, Steczkowską czy Górniak? Zobacz, którą diwę przypominasz
Koncert Dody rozpoczął się w sobotę o godzinie 20.30. Artystka była zakontraktowana jedynie na pół godziny. Po niej, o 22.00, na scenę wychodził Louis Tomlinson. Doda postanowiła jednak pokazać, że jest królową polskiej muzyki. Artystka przedłużyła swój występ, podkreślając, że "publiczność jest najważniejsza". Ostatecznie koncert Dody trwał niespełna 45 minut. Była członkini grupy Virgin zakończyła go stwierdzeniem: "Wcale nie żałuję, że zostałam dłużej". Jej decyzja nie spodobała się organizatorom Łódź Summer Festivalu, którzy postanowili ukarać Dodę karą w wysokości 100 tysięcy złotych.
Hanna Zdanowska interweniowała w sprawie Dody
Ostatecznie Doda nie będzie musiała płacić 100 tysięcy złotych kary nałożonej na nią przez organizatorów Łódź Summer Festival. Wszystko dzięki prezydentce Łodzi Hannie Zdanowskiej, która zainterweniowała w sprawie. O wszystkim Doda poinformowała pod jednym z wpisów dotyczących jej występu. Artystka napisała: "Zakontraktowałam 30 minut. Pani organizator po wszystkim próbowała mi wlepić 100 tys. zł kary. Pani prezydent to wyśmiała, mówiąc, że był to najlepszy koncert i mogę robić tyle bisów, ile chcę".
Fani artystki wyrazili wobec niej poparcie. Ich zdaniem Doda dała lepsze show, niż Jennifer Lopez, która dzień wcześniej wystąpiła na stadionie PGE Narodowym. Miłośnicy polskiej wokalistki zwrócili uwagę na jej niezwykłą formę fizyczną i wokalną, a także podjęcie ryzyka, aby zadowolić publiczność obecną na Łódź Summer Festivalu.
Źródło: Radio ZET/Jastrząb Post