Wystąpił u boku Fronczewskiego w hicie lat 90. Jak dziś wygląda?

2 min. czytania
16.11.2024 08:04
Obserwuj nas na Google

Mikołaj Radwan w pamięci widzów zapisał się jako rezolutny chłopiec z serialu TVP „Tata, a Marcin powiedział”. Choć pochodzi z artystycznej rodziny i od zawsze ciągnęło go do aktorstwa, praca przed kamerą jest tylko częścią jego ścieżki zawodowej. Dziś spełnia się przede wszystkim jako programista.

Piotr Fronczewski i Mikołaj Radwan w serialu "Tata, a Marcin powiedział"
fot. Film Polski

Podbił serca widzów

Mikołaj Radwan debiutował na ekranach już jako 6-latek. Wystąpił wówczas w filmie „Kapitan Conrad” i dał jasno do zrozumienia, że chce iść śladami swoich bliskich. Chłopiec urodził się bowiem w rodzinie, w której od kilku pokoleń nie brakowało prawdziwych talentów. Jest prawnukiem Stefana Jaracza, aktora i założyciela Teatru Ateneum w Warszawie, wnukiem aktorki Anny Jaraczówny i synem suflerki z Teatru Powszechnego. To właśnie podglądając pracę mamy zainteresował się sceną i aktorstwem.

Jego kariera szybko nabrała tempa. Na początku lat 90. wystąpił jeszcze w filmie „Smacznego, telewizorku”, aż wreszcie otrzymał rolę, która przyniosła mu ogólnopolską rozpoznawalność. Wcielił się w syna bohatera granego przez Piotra Fronczewskiego w serialu „Tata, a Marcin powiedział”. W każdym odcinku, emitowanej w latach 1994-1999, produkcji ciekawski 9-latek pytał ojca o tezy, które wcześniej głosił jego kolega Marcin. Produkcja z miejsca podbiła serca widzów i przez kilka sezonów była wielkim hitem TVP.

Quiz: Rozpoznasz kultowe polskie seriale po kadrze? Szybko cię pokonamy

Screen/YouTube
1/15 Ten kadr przedstawia jednego z głównych bohaterów serialu:

Dzięki zdobytej popularności Mikołaj Radwan zyskał propozycję występów w popularnych filmach i serialach lat 90. Wystąpił m.in. w „Komedii małżeńskiej” i „Dlaczego moje koleżanki to mają, a ja nie”. Kiedy wydawało się, że drzwi do wielkiej kariery stoją przed nim otworem, młody aktor niespodziewanie znacznie ograniczył występy przed kamerą. Szybko okazało się, że zdecydował się poświęcić swojej nowej pasji.

 

Programista gie komputerowych

W szkole średniej Mikołaj Radwan zainteresował się programowaniem. Gdy zdał maturę, bez wahania wybrał się na Uniwersytet Warszawski, gdzie ukończył studia informatyczne. Dziś pracuje jako programista gier komputerowych, ale przez lata dorobił się także kilku innych zainteresowań. Trenował rugby oraz kung-fu, a także grał na gitarze w kilku zespołach metalowych.

„Mam trzy wielkie pasje, które staram się jakoś upchnąć w życiu: aktorstwo, komputery i sport, kolejność dowolna. Zaczęło się od tego pierwszego, bo zacząłem grać jako dzieciak. Później, jako nastolatek, zainteresowałem się programowaniem. W końcówce liceum i na początku studiów trenowałem kung-fu, później zająłem się rugby, które uprawiam do dziś” – mówił w rozmowie z portalem Natemat.pl.

Mimo wielu pasji i zajęć, od kilku lat rozwija się także aktorsko. W jednym z wywiadów zdradził, że chodzi do studia teatralnego, gdzie stara się szlifować swoje umiejętności. Jakiś czas temu zdawał nawet egzaminy do szkoły aktorskiej, jednak bez powodzenia. Co jakiś czas pojawia się jednak na ekranach w niewielkich rolach. Wystąpił m.in. w „Jutro idziemy do kina”, „Procederze” i „Magnezji”.

Źródło: Radio ZET/Wikipedia/Plejada