To najbardziej wyjątkowy obraz van Gogha. Namalował go dla ukochanego imiennika

2 min. czytania
06.03.2025 15:29
Obserwuj nas na Google

Mogliście widzieć ten obraz, nie wiedząc, że to obraz van Gogha. Dziś ten motyw można znaleźć wszędzie - na kubkach, pudełkach, na tapetach komputerów i telefonów. Nic dziwnego, bo obraz jest naprawdę piękny. Niewiele osób jednak wie, dla kogo on został stworzony. A warto wiedzieć, że Vincent van Gogh rzadko dedykował obrazy.

"Kwitnące migdały" Vincent van Gogh
fot. Domena publiczna
  • Jednym z najpopularniejszych obrazów Vincenta van Gogha jest “Kwitnący migdałowiec”. 
  • Obraz mocno wpisał się w kulturę masową, niewielu jednak wie, że był dedykowany konkretnej osobie. 
  • Historia obrazu “Kwitnący migdałowiec” Vincenta van Gogha. 

Obrazy Vincenta van Gogha w kulturze masowej 

Nie ma chyba drugiego takiego malarza, którego obrazy byłyby tak często powielane i wykorzystywane, jak van Gogha. Pewnie nieraz widzieliście w znanych sieciówkach kolekcje z obrazami słynnego mistrza pędzla. Można kupić właściwie wszystko z nadrukiem jego dzieł - od skarpetek i kubków, po etui na okulary, bieliznę, koszulki, bidony i czego tylko dusza zapragnie. 

Quiz: Polska sztuka. Najsłynniejsze obrazy, artyści, muzea

1/8 Na początek coś łatwego. Słynny obraz Jana Matejki "Bitwa pod Grunwaldem" można podziwiać na żywo w:

Jednym z najczęściej wykorzystywanych motywów jest oczywiście “Gwieździsta noc”, “Martwa natura: wazon z piętnastoma słonecznikami” oraz “Kwitnący migdałowiec”. Ten ostatni obraz szczególnie został ukochany przez kulturę masową. Można go znaleźć na wyświetlaczach komputerów, telefonów i tabletów z całego świata, jest malowany na paznokciach, nadrukowywany na sukienkach, w wielu domach pojawił się w formie fototapety. Jeden z niewielu dedykowanych obrazów van Gogha stał się wręcz nieśmiertelny. A kto dostąpił tego zaszczytu? To imiennik malarza. 

 

Vincent van Gogh rzadko dedykował obrazy 

“Kwitnący migdałowiec” to obraz, który Vincent van Gogh dedykował swojemu bratankowi, również Vincentowi. Brat malarza, Theo oraz jego żona Johanna, postanowili nazwać syna po wuju. To bardzo wzruszyło artystę, dlatego postanowił namalować obraz dedykowany bratankowi. I tak powstały “Kwitnące migdały” inspirowane sztuką japońską. Van Gogh chciał, by dzieło było dekoracją pokoju małego Vincenta.

Malarz miał pięcioro rodzeństwa. Najbliższe relacje miał z bratem Theo, który był dla niego nie tylko bratem, ale także przyjacielem i mecenasem. Ich obfita korespondencja stanowi dziś cenne źródło wiedzy o życiu i twórczości artysty. Młodszy o cztery lata Theo wspierał Vincenta finansowo i emocjonalnie, by ten mógł skupić się na swojej sztuce. Nie wszyscy akceptowali wybory twórcy “Gwieździstej nocy”. Szczególnie ojciec malarza miał częste pretensje kierowane w stronę syna, co generowało wiele napiętych sytuacji. 

Chwilę po napływie szczęścia z powodu narodzin ukochanego bratanka i po namalowaniu dedykowanemu jemu obrazu, Vincent van Gogh dostał kolejnego załamania nerwowego. Dziś dzieło znajduje się w Muzeum Vincenta van Gogha w Amsterdamie.

Źródło: Radio ZET/Wikipedia