Tego kultowego arcydzieła nigdy nie zekranizowano. Nie uwierzysz, dlaczego
"Buszujący w zbożu" jest jedną z książek, które każdy powinien choć raz przeczytać. Opowieść o nastoletnim buncie oraz próbie znalezienia odpowiedzi na wszystkie, nurtujące młodych ludzi pytania, mimo upływu lat w dalszym ciągu jest uznawana za jedną z najwybitniejszych. Choć fani chętnie zobaczyliby ekranizację "Buszującego w zbożu", jednak dotychczas żaden reżyser nie podjął się realizacji tego projektu.
- "Buszujący w zbożu" jest jedną z najbardziej kanonicznych książek.
- Poruszająca tematy seksualności nastolatków pozycja jest obecnie lekturą we wszystkich krajach anglojęzycznych.
- Niewiele osób wie, dlaczego "Buszujący w zbożu" nie doczekał się ekranizacji.
Zakazane książki budują kanon
Niektóre z najbardziej cenionych dziś książek były kiedyś zakazywane, cenzurowane lub uważane za skandaliczne. Ich treść bulwersowała władze, oburzała społeczeństwo albo łamała ówczesne normy. Dziś są klasyką literatury, ale ich droga do kanonu bywała burzliwa. "Rok 1984” George’a Orwella i "Nowy wspaniały świat” Aldousa Huxleya niegdyś uznawano za niebezpieczne, bo demaskowały mechanizmy władzy i manipulacji. "Pani Bovary” Gustave’a Flauberta była przedmiotem procesu sądowego za rzekomą niemoralność, podobnie jak "Zabić drozda” Harper Lee, które wzbudzało kontrowersje rasowe. "Buszujący w zbożu” J.D. Salingera uznawano za zbyt wulgarny dla młodzieży, a " Lolita” Vladimira Nabokova szokowała odwagą tematu. Dziś te książki są nie tylko akceptowane, ale uznawane za arcydzieła.
Quiz: Kto napisał „Antygonę”, a kto „Antygonę w Nowym Jorku”? Przypisz autora do książki
"Buszujący w zbożu" podbija serca czytelników od kilkudziesięciu lat
Wydany w 1951 roku "Buszujący w zbożu" J.D. Salingera to jedna z najbardziej kultowych powieści XX wieku. Choć wielokrotnie zakazywana za wulgarność i pesymizm, stała się lekturą obowiązkową dla outsiderów i symbolem młodzieżowego buntu. Salinger jako pierwszy tak autentycznie oddał język i emocje nastolatków, portretując ich zagubienie, samotność i sprzeciw wobec dorosłej hipokryzji. Mimo upływu lat książka nie traci na aktualności. Dorastanie wciąż wiąże się z tymi samymi pytaniami, a Holden Caulfield pozostaje głosem każdego pokolenia, które nie chce dopasować się do świata.
"Buszujący w zbożu" nigdy nie doczekał się ekranizacji
Choć fani "Buszującego w zbożu" z przyjemnością obejrzeliby film na podstawie dzieła J.D. Salingera, książka nigdy nie doczekała ekranizacji. Wynika to z woli samego autora, który kochał pisać, ale nienawidził być w centrum uwagi. Pisarz nie przepadał za udzielaniem wywiadów czy wydarzeniami towarzyskimi. Miał również świadomość, że ekranizacja "Buszującego w zbożu" zmusiłaby go do większej aktywności medialnej. W liście napisanym w 1957 roku Salinger podkreślał, że jego zdaniem "Buszujący w zbożu" nie nadaje się do ekranizowania. Pisarz stwierdził, że przełożenie pierwszoosobowej narracji głównego bohatera na dialogi filmowe mogłoby brzmieć sztucznie.
Artysta, mimo niechęci do reflektorów, nie wykluczał ekranizacji "Buszującego w zbożu" po swojej śmierci.
Możliwe, że pewnego dnia prawa zostaną sprzedane. Ponieważ istnieje stale pojawiająca się możliwość, że nie umrę bogaty, bardzo poważnie rozważam pomysł pozostawienia niesprzedanych praw mojej żonie i córce jako swego rodzaju polisę ubezpieczeniową
W 2008 r. prawa do wykorzystywania dzieł pisarza zabezpieczono w ramach specjalnego funduszu JD Salinger Literary Trust. Dwa lata później, po jego śmierci, poinformowano, że kwestie adaptowania jego dzieł zgodnie z wolą samego zainteresowanego nie uległy zmianie.
Źródło: Radio ZET