Ta kultowa niemiecka książka przeszła do historii. Wstrząsająca prawdziwa historia

2 min. czytania
29.11.2025 21:19
Obserwuj nas na Google

O swojej historii opowiedziała dziennikarzom niemieckiego „Sterna”, ci krótko później napisali dokumentalną książkę, która wstrząsnęła milionami czytelników. „My, dzieci z dworca Zoo”, bo o tym tytule mowa, to jeden z tych tekstów, które zostają z nami na długo po dotarciu do ostatniej strony.

Kadr z filmu "My, dzieci z dworca Zoo"
fot. Kadr z filmu "My, dzieci z dworca Zoo", IMDb
  • „My, dzieci z dworca Zoo” to książka niemieckich dziennikarzy - Kaia Hermanna i Horsta Riecka.
  • Twórcy przedstawili w niej prawdziwą historię Christiane Very Felscherinow.
  • 15-letnia wówczas dziewczyna opowiedziała o uzależnieniu od narkotyków.

„My, dzieci z dworca Zoo”. Wstrząsająca opowieść o berlińskich nastolatkach

Christiane Vera Felscherinow, występująca w  książce jako Christiane F., wpadła w kłopoty już jako 12-latka. Po przeprowadzce z Berlina Zachodniego do Gropiusstadt, dzielnicy, w której powszechne były problemy społeczne, wpadła w złe towarzystwo. Z nowymi, starszymi znajomymi z klubu młodzieżowego, często eksperymentowała z używkami. Najpierw paliła haszysz, a potem zażywała silne narkotyki, w tym heroinę. Z czasem, mocno uzależniona od tych substancji, znalazła sposób na szybki zarobek, który umożliwiał jej kupowanie kolejnych dawek. Miała zaledwie 14 lat, gdy zaczęła się prostytuować. Klientów, podobnie jak wielu innych nastolatków, zdobywała w okolicach Dworca Zoo. Już rok później zeznawała w procesie przeciwko mężczyźnie, który wykorzystywał dziewczynki. To wtedy poznała dziennikarzy „Sterna” – Kaia Hermanna i Horsta Riecka, którym opowiedziała o swoich losach oraz specyfice miejsca, w którym przez lata funkcjonowała.

 

Książka „My, dzieci z dworca Zoo” to zapis jej relacji, którą uprzednio nagrano na dyktafon. Christiane przybliżyła wydarzenia z lat 1975-1978, wspominając nie tylko o uzależnieniu od narkotyków, ale i przemocy, której doświadczyła, upokorzeniu, czy stracie przyjaciół. W dokumencie pojawiają się także wypowiedzi jej mamy, kierownika klubu spotkań dla młodzieży, policjantki z wydziału antynarkotykowego oraz pracowników socjalnych zajmujących się sprawami narkomanii wśród młodocianych. Na kartach książki znalazły się także archiwalne zdjęcia nastolatki.

„My, dzieci z dworca Zoo” stały się światowym bestsellerem, przyciągając uwagę milionów czytelników. Zaledwie trzy lata później (1981r.) historię Christiane F. przeniesiono na ekrany. Film, o tym samym tytule, co literacki oryginał, wyreżyserował Uli Edela; w główną bohaterkę wcieliła się Natja Brunckhorst. W produkcji wystąpił także popularny brytyjski piosenkarz i kompozytor, David Bowie.

Jak potoczyły się losy Christiane F.?

Christiane Vera Felscherinow, po sukcesie książki i filmu, zyskała ogromną sławę w Niemczech. We wczesnych latach 80. nagrała kilka płyt we współpracy ze swoim przyjacielem i partnerem Alexandrem Hacke, a dekadę później wystąpiła w filmie „Decoder”. Mieszkała w Grecji, Stanach Zjednoczonych, Holandii, a potem ponownie w Niemczech. Mimo wielu prób, nigdy nie zerwała z nałogiem. O tym, że wciąż bierze narkotyki, a także pali jointy i na potęgę spożywa alkohol, opowiedziała 12 lat temu w autobiograficznej książce „Christiane F. Życie mimo wszystko”. „Wkrótce umrę, wiem o tym. Ale w życiu niczego mi nie brakowało. Jest mi dobrze. Nie polecam takiego życia, nie było ono najlepsze z możliwych - ale to jest moje życie” – mówiła jakiś czas temu. W maju skończyła 63 lata.

Christiane Vera Felscherinow, AFP/EAST NEWS
Fot.

Źródło: Radio ZET/Wikipedia/Onet Kultura