Przez rok udawała mężczyznę. To jedna z najsłynniejszych polskich malarek

3 min. czytania
16.03.2026 18:23
Obserwuj nas na Google

Zofia Stryjeńska była jedną z najbardziej znanych i cenionych polskich malarek dwudziestolecia międzywojennego. Jej droga do sukcesu okazała się jednak dość wyboista. By móc kształcić się za granicą i pobierać lekcje na prestiżowej uczelni, postanowiła... "zmienić" płeć. Dopiero po roku zorientowano się, że wcale nie jest tym, za kogo się podaje. 

Portret młodej kobiety o kręconych włosach, z uśmiechem i wyrazistym spojrzeniem.
fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakiego oszustwa dopuściła się Zofia Stryjeńska, chcąc studiować w Monachium.
  • W jakich dziedzinach specjalizowała się artystka. 
  • Które dzieła przyniosły jej sławę i uznanie. 

Chcąc studiować, przebrała się za mężczyznę

Urodzona 13 maja 1891 roku w Krakowie Zofia Stryjeńska (z domu Lubańska) zasłynęła jako malarka, graficzka, ilustratorka, ale i scenografka. Od dziecka interesowała się sztuką i dosyć szybko okazało się, że ma w tej dziedzinie spory talent. Już jako nastolatka współpracowała z pismami ilustrowanymi ("Rola" i "Głos ludu"), a w 1909 roku rozpoczęła naukę w Szkole Sztuk Pięknych dla Kobiet Marii Niedzielskiej, którą ukończyła z wyróżnieniem. Podczas podróży po Europie, którą odbyła z ojcem w 1910 roku zamarzyła o studiach w Monachium. Ze względu na fakt, że uczelnia kształciła wówczas tylko mężczyzn, piękna 20-latka postanowiła zakryć swoją urodę i przedstawiać jako Tadeusz Grzymała Lubański. Choć plan był ryzykowany, ostatecznie się powiódł. Stryjeńska została przyjęta do Akademii Sztuk Pięknych, gdzie studiowała przez rok. Następnie, rozpoznana przez kolegów, opuściła Monachium i powróciła do Krakowa. W rodzinnym mieście rozpoczęła karierę, a dzięki przychylnym artykułom krytyka Jerzego Warchałowskiego, zdobyła rozgłos i weszła do środowiska inteligencji krakowskiej, co w znacznym stopniu pomogło jej rozwinąć skrzydła.

Wraz z mężem, architektem Karolem Stryjeńskim, przyjaźniła się z cenionymi artystami, w tym ze Stefanem Żeromskim, Władysławem Reymontem, Witkacym, Magdaleną Samozwaniec, czy Marią Pawlikowską-Jasnorzewską. Choć Stryjeńscy uchodzili za zgrany duet i doczekali się trójki dzieci, w ich małżeństwie z biegiem lat zaczęło się psuć. Drobne nieporozumienia z czasem przerodziły się w otwarty konflikt, a ten ostatecznie - w 1927 roku - doprowadził do rozwodu. Potem malarka wikłała się w kolejne związki, ale zdecydowanie nie miała szczęścia w miłości. 

Jak dobrze znasz malarskie arcydzieła? Sprawdź swoją wiedzę! Resztę artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Evviva l’arte! Tylko mistrz rozpozna każdy obraz w naszym arcytrudnym quizie

Domena publiczna
1/15 Kogo przedstawia ten autoportret?

Kobieta wielu talentów

Całkiem dobrze powodziło jej się za to w świecie artystycznym. Była wszechstronnie uzdolniona - specjalizowała się w malarstwie temperowym, zajmowała litografią, rysunkiem i plakatami, a także projektowała zabawki i ilustrowała książeczki dla dzieci. Do jej najbardziej znanych prac należą: "Pastorałka", cykl "Bożków słowiańskich" i "Pascha", ilustracje do "Monachomachii" Krasickiego, "Pory roku", "Kolędy", "Cztery sakramenty" oraz "Tańce polskie". Spory sukces odniosła także w Paryżu. To ona wykonywała dekorację polskiego pawilonu na Wystawie Światowej w 1925 roku, za co zdobyła aż 5 nagród. Stryjeńska zapisała się także na kartach historii polskiej sztuki jako jedyna kobieta, która w latach 20 XX w. brała udział w pracach renowacyjnych na Wawelu. Historyk Mieczysław Grydzewski w jednym ze swoich felietonów mianował ją "księżniczką sztuki polskiej".

 

Choć uchodziła za mistrzynię pędzla, doskonale radziła sobie także z... piórem. Pod pseudonimem Prof. Hilar wydała podręcznik savoire-vivre "Światowiec współczesny". Później ukazały się także pamiętniki artystki, zatytułowane "Chleb, prawie powszedni". Ostatnie lata życia, wraz z dziećmi, spędziła w Genewie, gdzie zmarła 28 lutego 1976 roku. Została pochowana na cmentarzu w Chêne-Bourg. 

Narodowe Archiwum Cyfrowe, Zofia Stryjeńska
Fot.

Źródło: Radio ZET/ Wikipedia