Polska Marilyn Monroe nie miała łatwego życia. Olbrychski był zrozpaczony jej pogrzebem
Elżbieta Czyżewska to przykład polskiej aktorki, dla której życie w obliczu sławy nie okazało się łaskawe. Choć początek jej kariery wydawał się naprawdę obiecujący, jej los potoczył się w całkiem niespodziewanym kierunku. Gwiazda porównywana do Marilyn Monroe została zapomniana przez polskich widzów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Elżbieta Czyżewska to aktorka zapomniana przez polskich widzów
- Choć jej kariera zapowiadała się obiecująco, gwiazda wybrała miłość od sławy
- Pogrzeb aktorki zasmucił jej przyjaciela - Daniela Olbrychskiego
Elżbieta Czyżewska, czyli "polska Marilyn Monroe"
Elżbieta Czyżewska przyszła na świat w 1938 roku. Dzieciństwo na warszawskim Powiślu nie było dla niej łatwe - wojna odebrała jej ojca, a z powodu choroby alkoholowej matki wiele czasu spędziła również w domu dziecka w Konstancinie. To właśnie tam debiutowała na scenie, a nauczyciele oraz koledzy zwrócili uwagę na jej wyjątkowy talent.
Najpiękniejsze gwiazdy PRL. Pamiętasz je? Resztę artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Najpiękniejsze aktorki z PRL-u. Musisz poznać je po jednym zdjęciu
Młoda Elżbieta chciała rozwijać się w kierunku aktorstwa. Uczęszczała do kółka dramatycznego w Pałacu Kultury i Nauki, a w 1960 roku ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie. W akademiku przez rok mieszkała z Beatą Tyszkiewicz. "Ela miała najpiękniejsze nogi, jakie w życiu widziałam, wliczając Marlenę Dietrich i różne inne sławy. Żywiłyśmy się galaretkami owocowymi, żeby nie jeść ciężkich obiadów. Zresztą Elżbieta całe życie jadła tyle co nic, skubnęła coś tam na bankietach, tylko piła czarną kawę i paliła papierosy" - wspominała koleżankę ze studiów.
Wybrała miłość zamiast sławy
Elżbieta Czyżewska szybko pozyskiwała kolejne propozycje teatralne oraz filmowe. Pierwszy raz na dużym ekranie pojawiła się w 1960 roku, gdy wcieliła się w postać Renaty w filmie "Mąż swojej żoły". Na planie spotkała się między innymi z Danielem Olbrychskim, który doświadczył z nią swojego pierwszego filmowego pocałunku.
Czyżewska szybko rozwiodła się z pierwszym mężem - Jerzym Skolimowskim - z którym była zaledwie 6 lat. Kolejnym wybrankiem jej serca okazał się David Halberstam, korespondent "New York Times" oraz laureat Nagrody Pulitzera. Wydawało się, że ich miłość jest niczym z bajki. Już niedługo doszło do zaręczyn i ślubu, w którego dniu aktorka została uhonorowana najważniejszą wówczas nagrodą - Złotą Maską. Kolejne lata dalekie były jednak od tego, o czym marzyła.
Aktorka musiała opuścić kraj wraz z mężem w związku z sytuacją polityczną i zaogniającą się antysemicką nagonką. Czyżewska wyjechała do Stanów Zjednoczonych bez znajomości języka angielskiego. Choć miała nadzieję kontynuować karierę aktorki za oceanem, tak się nie wydarzyło.
- Nowy Jork nie zrobił na mnie wrażenia, widziałam Paryż, Rzym, zdecydowanie wolałam Europę. Nie znałam nawet angielskiego. Nie byłam idiotką, wiedziałam, co to oznacza. Jeśli chcę wrócić do zawodu, a to było dla mnie oczywiste, czeka mnie ogromny wysiłek. Ale tak naprawdę zupełnie nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo różni się praca aktora w Polsce i w Stanach - wspominała aktorka w jednym z wywiadów.
Zapomniana legenda PRL
Elżbieta Czyżewska na emigracji zagrała m.in. pokojówkę w filmie Roberta Downeya Sr. "Putney Swope" (1969) i Simoczkę w filmie Aleksandra Forda "Krąg pierwszy" (1971). W 1974 roku zagrała w przedstawieniu "Biesy" Dostojewskiego w reżyserii Andrzeja Wajdy w teatrze Yale Repertory Theatre. Na scenie grała u boku młodej Meryl Streep, która była tak zafascynowana grą Polki, że poprosiła ją o lekcje. Zdobyte umiejętności i wyuczony polski akcent wykorzystała potem w butowaniu tytułowej roli w "Wyborze Zofii", za którą została nagrodzona Oscarem.
W 1975 roku rozpadło się małżeństwo Czyżewskiej z Davidem Halberstamem. Jeszcze przed kryzysem w małżeństwie aktorka popadła w uzależnienie od alkoholu. Dopadły ją także problemy finansowe. Choć Elżbieta Czyżewska wciąż pojawiała się w filmach i na deskach teatru, jej dawna kariera już nigdy nie powróciła. Nie zdecydowała się wrócić na stałe do Polski. Zmarła na raka przełyku w 2010 r. w Nowym Jorku, a jej ciało zostało sprowadzone do Polski - pochowano ją na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.
Na pogrzebie pojawił się m.in. Daniel Olbrychski. Aktor był zrozpaczony, gdy zobaczył, jak niewiele osób przyszło na pogrzeb "polskiej Marilyn Monroe"
- Nie spodziewałem się takich tłumów jak na pogrzebie Zbyszka Cybulskiego, ale skromność tej uroczystości mnie zasmuciła. Gdy spotkamy się ponownie, powiem Elżbiecie, że na widowni był komplet - powiedział aktor.
Elżbieta Czyżewska
Źródło: Radio ZET / Onet / Wikipedia