Polacy nawet nie mieli pojęcia. To tam powstawały zdjęcia do hitowego serialu
Dwadzieścia lat temu serial „Niania” podbił serca widzów i na nowo zdefiniował polski sitcom. Dziś aktorzy wspominają tamten czas jako wyjątkową przygodę, odsłaniając kulisy kultowej produkcji. Szok, gdzie nagrywano produkcję.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak polska wersja „The Niani” szybko zdobyła popularność na antenie TVN.
- Jakie znaczenie dla aktorów miała praca na planie serialu.
- Gdzie nagrywano „Nianię”.
Jak „Niania” zmieniła życie aktorów i polski sitcom?
Dwadzieścia lat temu na antenie TVN pojawiła się polska wersja amerykańskiego hitu „The Nanny”, która szybko zyskała ogromną popularność. Serial „Niania” nie tylko wprowadził świeże spojrzenie na gatunek sitcomu, ale również stał się zawodowym przełomem dla wielu aktorów. Po latach gwiazdy produkcji z sentymentem wspominają tamten czas, dzieląc się zakulisowymi historiami i podkreślając, jak ważnym doświadczeniem był dla nich udział w tym projekcie.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o seriale PRL-u. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Bohaterowie kultowych seriali PRL. Pamiętasz ich perypetie?
Agnieszka Dygant wspomina, że telefon od producentki Doroty Kośmickiej był początkiem wyjątkowej przygody. - Zanurzyłam się w tę przygodę i nie zepsułam jej. To mnie dowartościowało i dało pozytywnego kopa - mówiła serialowa Frania Maj, czyli Agnieszka Dygant.
To tam nagrywano większość scen serialu
Nie tylko Agnieszka Dygant zawdzięczała serialowi swój zawodowy rozwój. Dla wielu młodych aktorów, w tym Rogera Karwińskiego, który grał Adasia, praca na planie „Niani” była jednocześnie okazją do nauki i świetnej zabawy.
Wygłupiałem się, czasem zapominałem kwestii (...), na ogół super wspominam ten okres
Trudno mówić o „Niani” bez zwrócenia uwagi na jej niepowtarzalny styl. Kostiumy bohaterki Agnieszki Dygant oraz barwna scenografia szybko stały się jednymi z najbardziej rozpoznawalnych cech serialu. Polacy na długo zapamiętali dom Skalskich, który stał się ikoną produkcji. Jak się okazuje, większość ujęć powstawała w studiu, a dom posłużył jedynie za tło dla produkcji. Aktorzy wcale tam się nie pojawiali, a serialowa Frania Maj nie pamięta nawet adresu willi.
Tego adresu nie znałam. Wydawałoby się, że powinnam, ale większość scen graliśmy w studiu
Źródło: Radio ZET/Dzień dobry TVN