- Nie żyje Kim Sae-ron.
- Koreańska aktorka jest przede wszystkim znana z serialu "Bloodhunds".
- Serial jest dostępny do obejrzenia na platformie Netflix.
Nie żyje młoda aktorka serialu Netflixa. Miała zaledwie 24 lata
Nie żyje Kim Sae-ron. Jak podaje "Daily Mail", ciało 24-letniej gwiazdy Netflixa zostało znalezione w jej domu w Seulu przez bliską aktorce osobę. Odpowiednie służby prowadzą dochodzenie, jednak wstępnie wynika z niego to, że w śmierci Kim Sae-ron nie brały udziału osoby trzecie. Na ten moment przyczyna zgonu nie jest jeszcze znana.
Nie jest jednak tajemnicą, że młodziutka aktorka miała problemy z używkami. Jak czytamy na portalu swiatseriali.interia.pl, koreańska gwiazda w 2022 roku została złapana za prowadzenie auta pod wpływem. Została ukarana mandatem i mocno się wycofała z życia publicznego.
Na ekranie Kim Sae-ron zadebiutowała, gdy była jeszcze dzieckiem. Rozpoznawalność przyniósł jej film "Człowiek znikąd", a następnie takie tytuły jak "Sąsiad", "A Brand New life" czy "A Girl at My Door". Polscy widzowie kojarzą ją przede wszystkim z koreańskiego serialu Netflixa o tytule "Bloodhounds" z 2023 roku.
O czym opowiada serial "Bloodhounds" Netflixa?
Serial "Bloodhouds" zadebiutował na platformie Netflix w 2023 roku. Opowiada on o losach przyjaciół, którzy łączą siły z dobrym samarytaninem, aby pokonać bezwzględnego lichwiarza, polującego na zdesperowanych klientów. Co więcej, Netflix zapowiedział już, że powstanie drugi sezon serialu i ma on mieć premierę właśnie w 2025 roku.
Źródło: Radio ZET/dailymail/swiatseriali.interia.pl