Neo-Nówka w Opolu nie oszczędziła nikogo. Oberwało się politykom z każdej strony
Kabaret Neo-Nówka świętował w trakcie trzeciego dnia 63. Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu wyjątkowy jubileusz - 26 lat na scenie. Z tej okazji zaprezentowali nowe skecze, którymi rozbawili widownię. Nie zabrakło żartów o politykach i celnych komentarzy na temat otaczającej nas rzeczywistości. Neo-Nówka nie oszczędziła nikogo.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kabaret Neo-Nówka świętował na 63. KFPP w Opolu swoje 26-lecie
- Podczas występu nie zabrakło wspomnień z lat obecności na scenie, a także nowości w repertuarze
- Nie zabrakło żartów z polityków - także z prezydenta i premiera
Neo-Nówka świętowała 26-lecie w Opolu
W sobotę 6 marca, czyli w trakcie trzeciego dnia tegorocznego festiwalu w Opolu, swój jubileusz obchodzili komicy z Neo-Nówki. Kabaret założony został w 2000 roku przez grupę studentów z Wrocławia, jednak przez pierwsze kilka miesięcy działalności funkcjonował pod nazwą To-Niemy. Dopiero później przyjął nazwę, którą dziś doskonale znają wszyscy Polacy.
Jak dobrze znasz Festiwal w Opolu? Tylko fani odpowiedzą na wszystkie pytania. Resztę artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Festiwal w Opolu. Sprawdź, jak dobrze znasz najpopularniejsze piosenki
Aktualnie formację tworzą Roman Żurek, Michał Gawliński oraz Radosław Bielecki. Przez lata jednak do kabaretu dołączało wielu członków, m.in. Łukasz Bielecki, Marta Litkowska czy Michał Paszczyk. Od 2009 roku z kabaretem współpracuje także zespół Żarówki. Członkowie Neo-Nówki na tegorocznej scenie w Opolu mieli okazję podsumować bogatą historię swojego kabaretu oraz przypomnieli skecze, które na zawsze zapadły w pamięci widzów - takie jak "Niebo" czy "Wigilia".
Tak Neo-Nówka żartowała z polityków
Neo-Nówka od początku swojego istnienia łączy rozrywkową formę z komentarzem na temat bieżących wydarzeń i nastrojów społecznych. W swoich skeczach nie unikają nawiązań do polityki, kwestii światopoglądowych czy obyczajowych. Nie inaczej było podczas 63. Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Neo-Nówka nie brała jeńców - na celownik wzięli zarówno prezydenta Karola Nawrockiego, jak i premiera Donalda Tuska oraz prezydenta stolicy - Rafała Trzaskowskiego.
- Nasz występ będzie trwał około dwóch godzin, czyli tyle ile Trzaskowski był prezydentem. To szybko zleci. Jemu zleciało i wam zleci. Dostaliśmy informację, że podobno miał być też Karol na publiczności, ale nie ma go, bo podobno robi klatę czy klatkę. Nie wiem, którą klatkę robi, bo jak ktoś jest starszy to lepiej uważać na Karola - padło na początku występu Neo-Nówki.
Także prezydent USA Donald Trump nie pozostał zostawiony bez komentarza.
- Donald… Jak można śmiać się z kogoś, kto chciał zaatakować Grenlandię? To trudniejszy żart, niektórzy zrozumieją go dopiero jutro. (...) Natomiast jeśli chodzi o naszego Donalda, to chcielibyśmy podziękować za rozliczenia, bo oni tak ich wsadzają do więzień! A oni tak im uciekają! Już nam się miejsca kończą i musimy ich do Stanów wysyłać. Podejrzewam, że gdyby Donald nie rządził, to Donald siedziałby na Węgrzech - dodał Roman Żurek, rozbawiając zgromadzoną publiczność.
Komik zaznaczył jednak, że nie zamierza śmiać się z Jarosława Kaczyńskiego. Dlaczego?
- Kaczyński to starszy pan i jemu już nie będziemy dokuczać. Jedyne, na czym mu teraz zależy, to żeby Karol mu mieszkania nie zapierdzielił. To jest ten wiek, już podobno dybie na niego - podsumował, ponownie wywołując salwy śmiechu.
Źródło: Radio ZET / TVP