`

Modlił się, żeby nie dostać Nobla. "O swoim życiu myślę jak o przegranym"

2 min. czytania
09.10.2025 11:22
Obserwuj nas na Google

Czesław Miłosz został nagrodzony Literackim Noblem równo 45 lat temu. Choć wiedział, że jego nazwisko znajduje się na liście faworytów do najważniejszej nagrody, wcale nie przyniosło mu to radości. W swojej modlitwie prosił, aby zamiast wyróżnienia za twórczość los zesłał mu coś całkiem innego.

Czesław Miłosz
fot. akg-images / Bruni Meya/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Czesław Miłosz zareagował na wiadomość o otrzymaniu Nagrody Nobla?
  • Dlaczego Miłosz był niezadowolony z Literackiego Nobla?
  • Które problemy osobiste wpłynęły na jego postawę?

 

Dlaczego Czesław Miłosz nie cieszył się Noblem?

Czesław Miłosz uznawany jest dziś za jednego z najbardziej znanych polskich poetów. 9 października 1980 roku dotarła do niego wiadomość, że za swoją literacką twórczość otrzymał najwyższe wyróżnienie - Nagrodę Nobla. Zamiast świętować, zaczął swój dzień normalnie od prowadzenia zajęć na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley. Dopiero po interwencji władz uczelni zgodził się pójść na konferencję prasową. Zapytany o to, co zrobi z nagrodą pieniężną, stwierdził, że kupi farmę i będzie uprawiał marihuanę.

Rozwiąż quiz z literatury. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Klasyka polskiej literatury - czy wiesz, z której książki pochodzi ten fragment?

1/10 "Bo serce nie sługa, nie zna, co to pany, I nie da się przemocą okuwać w kajdany."

Poeta od początku nie wydawał się zadowolony z nagrody. Dopiero po czasie wyszło na jaw, dlaczego. Okazuje się, że Miłosz w swoich modlitwach prosił o coś całkiem innego - o zdrowie dla żony, cierpiącej na nowotwór kręgosłupa oraz syna, u którego nasiliły się problemy natury psychicznej. "Niech Nobel mnie ominie, byleby w zamian wyzdrowiał Piotruś" - pisał w liście do jednego z przyjaciół, księdza Józefa Sadzika.

 

Nagroda Nobla a życie osobiste Czesława Miłosza

Czesław Miłosz zdawał się przejęty tym, że wykorzystał limit szczęścia w życiu. Nie chciał otrzymywać kolejnych nagród za swoją twórczość, jeśli mogłoby to oznaczać przywrócenie zdrowia żonie i synowi.

- O swoim życiu myślę jako przegranym. […] nawet gdyby założyć, że napisałem kilka rzeczy wartościowych, to na drugiej szali są cierpienia Janki, dziesięć lat paraliżu, depresji i paranoi, oraz cierpienia Petera - przekazał w liście do przyjaciela.

Drugim powodem niechęci Miłosza do Nagrody Nobla była jego potrzeba cichego, spokojnego życia. Nie życzył sobie sławy, nie chciał być także niczym autorytetem. Nagrodę Nobla nazywał "za dużą koroną, która spada mu na uszy".

- Kiedy dostałem Nagrodę Nobla, to już całkowicie straciłem kontrolę i tylko włosy wydzierałem z głowy, dowiadując się, kim jestem w oczach innych - napisał po latach w książce "Autoportret przekorny".

Źródło: Radio ZET / Kultura.onet.pl