Tajemnica „Rancza” wyszła na jaw po latach. Chodzi o Cezarego Żaka
Cezary Żak to jeden z najpopularniejszych polskich aktorów. Rodacy pokochali go przede wszystkim za komediowe role w serialach „Miodowe lata” i „Ranczo”. W tym drugim wcielił się w aż dwie postaci, kreując zwaśnionych braci bliźniaków – proboszcza Piotra Kozioła i wójta Pawła Kozioła. Nie każdy jednak pewnie wie, że to wcale nie on miał grać przebojowego polityka.
Cezary Żak. Mistrz kreacji komediowych
Choć Cezary Żak studia aktorskie ukończył w 1985 roku., nie od razu został dostrzeżony przez branżę filmowo-telewizyjną. Początkowo grał głównie w teatrze i pracował jako konferansjer. Jego kariera nabrała tempa dopiero w połowie lat 90., kiedy pojawiły się pierwsze serialowe angaże. Najpierw zagrał w „Klanie”, a potem dołączył do obsady „Miodowych lat”, gdzie miał się wcielić w głównego bohatera – motorniczego Karola Krawczyka.
Po emisji zaledwie kilku odcinków sitcomu Polsatu, aktora pokochała niemal cała Polska. Żak i towarzyszący mu Artur Barciś (w roli Tadeusza Norka) zyskali popularność, o jakiej wielu aktorów może tylko pomarzyć. Żaden z nich zapewne nie wiedział jednak wówczas, że to dopiero początek ich długoletniej współpracy. W połowie lat 2000. spotkali się ponownie – tym razem na planie komediowej produkcji TVP „Ranczo”.
Quiz: Rozpoznasz kultowe polskie seriale po kadrze? Szybko cię pokonamy
Miał zagrać tylko… proboszcza
Barciś wcielał się w przebiegłego sekretarza gminy Wilkowyje Arkadiusza Czerepacha, a Żak, który początkowo miał zagrać proboszcza Piotra Kozioła, ostatecznie otrzymał też propozycję występu w roli wójta Pawła Kozioła – brata bliźniaka serialowego księdza. O tym, jak przebiegał casting do tej roli aktor opowiedział dopiero kilka lat po zakończeniu pracy na planie produkcji.
- Na początku miałem grać tylko księdza, czyli Piotra Kozioła. Ale później autorzy wpadli na pomysł, żeby to byli bliźniacy. I dowiedziałem się, że zagram obu. To było dla mnie wyzwanie aktorskie – zdradził Żak w rozmowie z Kanałem Sportowym.
Mało kto wie także, że to, że bracia mocno różnią się od siebie, jest zasługą aktora. To on wpadł na pomysł, by nieco poeksperymentować z wyglądem postaci. - Jakiś szósty zmysł podpowiedział mi: „Walcz o to, żeby się różnili. Fizycznie i mentalnie”. I to zadziałało – wspominał aktor. Po wprowadzeniu zmian wójt zyskał pokaźne wąsy, nastroszone brwi i tzw. pijacką opaleniznę. Ksiądz był za to zawsze gładko ogolony i blady. Jego nieodłącznym atrybutem stały się okulary w złotych oprawkach.
Źródło: Radio ZET/WP Teleshow/TVP