Jest ikoną lat 70. Napad w windzie zmienił wszystko. Była pewna, że „to koniec”
Maja Komorowska to legenda polskiego kina. Widzowie i krytycy cenią ją m.in. za doskonałe kreacje w filmach Krzysztofa Zanussiego. Choć jest wielką gwiazdą, nigdy nie pchała się na afisz i zwykle pozostawała w cieniu. Ostatnio wystąpiła jednak w programie „Rozmowy (nie)wygodne” Mariusza Szczygła, gdzie podzieliła się mrożącą krew w żyłach opowieścią, która przytrafiła jej się w przeszłości. „Całe życie stanęło mi przed oczami” – wspominała, zdradzając, że została napadnięta w windzie.
- Maja Komorowska to wybitna aktorka teatralna i filmowa, znana m.in. z produkcji Krzysztofa Zanussiego i Andrzeja Wajdy.
- Artystka gościła niedawno w programie Mariusz Szczygła „Rozmowy (nie)wygodne”.
- Podczas wywiadu zdradziła, że przed laty przeżyła dramatyczne chwile.
Kariera Mai Komorowskiej
Maja Komorowska urodziła się i wychowywała w Warszawie, ale swoją zawodową przyszłość początkowo wiązała z Krakowem. W stolicy Małopolski w 1960 roku ukończyła Wydział Lalkarski Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej, a trzy lata później zdała eksternistyczny egzamin aktorski. Na początku lat 60. debiutowała na scenie krakowskiego Teatru Lalki, Maski i Aktora Groteska. Potem można ją było jeszcze oglądać m.in. na scenach Teatru 13 Rzędów w Opolu, Teatrze Laboratorium we Wrocławiu, czy Teatrze Współczesnym we Wrocławiu.
Widzowie kojarzą aktorkę przede wszystkim dzięki jej kreacjom filmowym. Komorowska nazywana jest muzą Krzysztofa Zanussiego. Na przestrzeni kilku dekad swojej kariery wystąpiła w wielu produkcjach tego cenionego reżysera, w tym m.in. w „Życiu rodzinnym”, „Za ścianą”, „Bilans kwartalny”, „Spirala”, „Drogi pośród nocy”, czy „Stan posiadania”. Artystka doskonale dogadywała się także z Andrzejem Wajdą. Rola Rachelki w „Weselu”, a także żony profesora w filmie „Katyń” rozsławiły jej nazwisko i zapadły w pamięć milionom widzów.
Quiz: Najpiękniejsze kobiety PRL. Poznasz je po 1 zdjęciu z młodości?
Przeżyła dramatyczne chwile
Maja Komorowska ma na koncie setki ról i wiele najwyższych odznaczeń państwowych. Nigdy jednak nie zabiegała o uwagę mediów i starała się chronić swoją prywatność, dlatego też sporadycznie udziela wywiadów. Ostatnio zdecydowała się jednak na udział w programie „Rozmowy (nie)wygodne” Mariusza Szczygła. Podczas spotkania z dziennikarzem, które było pokazywane w niedzielę o godz. 21.15 na antenie TVP Info, opowiedziała o traumatycznej historii, jaka przydarzyła jej się wiele lat temu i miała duży wpływ na jej dalsze życie. Okazuje się, że aktorka została napadnięta w windzie.
„Wtedy całe życie stanęło mi przed oczami, ale głównie nie to, co zrobiłam dobrego, ale to, co było niedobre. Poczułam, że jeżeli będę żyła, to będę porządkować nie tylko bałagan w szafie. Od tego momentu staram się porządkować, ale to nie zawsze się udaje” – wspominała. Potem wyznała, że dzięki temu doświadczeniu przeszła ogromną przemianę i rozpoczęła nowy etap, który nazwała „życiem po życiu”. „Pomyślałam: „To koniec. Nikogo nie przeproszę, nikomu nie podziękuję, już nic nie można zrobić”. Stąd się wzięło u mnie, żeby nie zmarnować dnia, robić to, co jest możliwe, zarówno w życiu, jak w sztuce, i żeby każdy dzień miał jakiś sens.” – podsumowała.
Źródło: Radio ZET/tvp.info