Jedna z najbardziej wzruszających scen „Rancza”. Polacy długo na to czekali

3 min. czytania
25.11.2025 12:13
Obserwuj nas na Google

Serial „Ranczo” zyskał uznanie nie tylko jako udana komedia, ale i przepiękna historia miłosna. Miliony widzów przez lata śledziły m.in. perypetie uczuciowe Lucy i Kusego. Choć nowa mieszkanka Wilkowyj już kilka miesięcy po przeprowadzce wiedziała, że malarz jest mężczyzną jej życia, długo musiała czekać na podobne wyznanie ze strony wybranka. Kiedy wreszcie artysta zdobył się na odwagę i postanowił dać szansę ich relacji, fani produkcji byli świadkami niezwykle poruszającej sceny. Monolog Kusego to jeden z najbardziej pamiętnych serialowych momentów.

"Ranczo"
fot. Screen, "Ranczo", TVP VOD
  • „Ranczo” to komediowy przebój TVP, emitowany w latach 2006-2016.
  • Produkcja opowiada o losach mieszkańców fikcyjnej miejscowości Wilkowyje.
  • Jednym z najbardziej poruszających wątków była historia miłości głównych bohaterów – Lucy i Kusego.

Widzowie pokochali „Ranczo”

Kiedy serial „Ranczo” debiutował w Telewizji Polskiej, prawie nikt nie spodziewał się, że opowieść o losach mieszkańców niewielkiej podlaskiej wsi odniesie tak spektakularny sukces. Polacy pokochali jednak tę historię, doceniając sposób, w jaki twórcy przedstawili swoich bohaterów. Choć nie brakowało zabawnych momentów i wyśmiewania narodowych przywar, dużo miejsca poświęcono także uniwersalnym kwestiom – miłości, poszukiwaniu szczęścia, czy przyjaźni.

Znane z ekranów postaci na przestrzeni dekady przechodziły metamorfozy, wchodziły w nowe związki, witały na świecie pociechy, czy schodziły na złą drogę, zdradzając wybranków. Widzowie z zapartym tchem śledzili te wątki, jednocześnie kibicując swoim ulubionym parom. Prym w tym zestawieniu od początku wiedli Lucy (Ilona Ostrowska) i Kusy (Paweł Królikowski). Fani serialu tygodniami czekali, aż twórcy zdecydują się połączyć tych dwoje…

Rozwiąż test z serialu „Ranczo”. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Quiz: Ile pamiętasz z „Rancza”? Ten quiz pokona nawet prawdziwych fanów

Materiały prasowe
1/15 Jak ma na imię chłopiec ze zdjęcia, jeden z synów Solejukowej?

Kiedy Kusy wyznał miłość Lucy…

Amerykanka i wilkowyjski malarz poznali się już w pierwszym odcinku serialu, kiedy Wilska odwiedziła posiadłość nieżyjącej już babci. Mężczyzna, choć uzależniony od alkoholu i dorabiający jako parobek, z miejsca zwrócił uwagę nowej właścicielki dworku. Lucy, jako jedna z niewielu, dostrzegła w nim wrażliwość, dobro, inteligencję i wielką życiową mądrość. To właśnie dlatego starała się mu pomóc wyjść na prostą, a z czasem także zdobyć jego serce. Kusy, mimo że od początku, żywił wobec nowej mieszkanki Wilkowyj gorące uczucie, długo odrzucał jej propozycje. Przekonywał, że ze względu na traumatyczne wydarzenia z przeszłości (utratę żony, majątku, pracy i szacunku otoczenia), nigdy nie zdoła powrócić do społeczeństwa jako pełnoprawny jego członek. Starał się więc zrobić wszystko, by Lucy była szczęśliwa, rezygnując z relacji z nią. W zamian za to, wciąż poszukiwał mężczyzn, którzy byliby dla niej odpowiednimi partnerami.

 

Dopiero kiedy jego starania spełzły na niczym, zdał sobie sprawę, że powinien zaryzykować i dać szansę miłości. Scena, w której wyznał uczucia Wilskiej dla wielu widzów pozostaje najpiękniejszym serialowym momentem w historii emisji produkcji. Pamiętacie ten wzruszający monolog? Wybierzcie się z nami w sentymentalną podróż do finału 26. odcinka „Rancza” („Zgoda po polsku”).

„Lucy, ja to wszystko przemyślałem, teraz to wiem. (…) To się we mnie nagromadziło… Chciałem żebyś była szczęśliwa, ale nie jesteś. Lucy, chcę ci coś powiedzieć i powiem. Zaraz. Chcę tylko żebyś mnie dobrze zrozumiała. Właściwie to ja jestem degeneratem i wszystko, co do tej pory mówiłem o sobie i o nas, to prawda. Ciągle uważam, że zasługujesz na kogoś lepszego niż ja. A z drugiej strony, jakbyś tylko chciała, jeżeli ci to nie przeszkadza… Lucy, ja ci chcę powiedzieć, że dla ciebie byłem gotów nawet umrzeć. Wyszło, że żyję – może to jakiś znak jest. Chciałbym ci przez to powiedzieć, że… kocham cię. Powiedz tylko ‘tak’ i będziemy razem, a jak nie to nie…” – mówił poruszony Kusy, czekając na reakcję ukochanej. Ta, po wielu miesiącach oczekiwania, bez wahania przystała na jego propozycję. „Słyszałaś, ziemia się zatrzęsła” – podsumował artysta, tuż po namiętnym pocałunku.

Fot.

Źródło: Radio ZET